09 February, 2026

Miliardy dolarów i tysiące miejsc pracy. Gospodarka USA znów obrywa przez pomysły Donalda Trumpa. “Skutki są ogromne”

Stany Zjednoczone tracą swój blask jako wymarzony cel podróży. W pierwszym roku drugiej kadencji Donalda Trumpa międzynarodowy ruch turystyczny w USA znacznie spadł. Izolacja, rygorystyczne kontrole na granicach, cła — wszystko to powoduje, że hotele i kasy pozostają puste. W dodatku władze planują kolejne zmiany, które mogą zamienić podróżne formalności w piekło. To może być dopiero początek kryzysu amerykańskiej turystyki.

Posłuchaj artykułu

x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy Miliardy dolarów i tysiące miejsc pracy. Gospodarka USA znów obrywa przez pomysły Donalda Trumpa. "Skutki są ogromne" DECCIO SERRANO / NurPhoto / NurPhoto via AFP / AFP Turyści w Nowym Jorku, 28 stycznia 2026 r. (zdjęcie poglądowe)

Według danych Administracji Handlu Międzynarodowego w 2025 r. liczba zagranicznych turystów spadła o 4,2 proc.

Jest to pierwszy spadek od czasu pandemii COVID-19. Najciekawsze w całej sprawie jest to, że turystyka na całym świecie przeżywa boom. Organizacja Turystyki ONZ odnotowuje wzrost o 4 proc.

  • Efekt Donalda Trumpa. Jego decyzja może sprowadzić na USA miliardowe straty. To koniec amerykańskiego snu

“Stany Zjednoczone są jedynym dużym celem podróży na świecie, w którym wydatki zagranicznych turystów spadają” — mówi “Financial Times” Erik Hansen, starszy wiceprezes US Travel Association (Amerykańskie Stowarzyszenie Podróży).

Ok. 11 mln mniej odwiedzających, 50 mld dol. (według aktualnego kursu 177 mld zł) strat w dochodach — jak ostrzega ekspert, “skutki są ogromne”. “Nawet jeden punkt procentowy mniej oznacza miliardy dolarów i setki tysięcy miejsc pracy” — dodaje Hansen.

  • Tekst publikujemy dzięki uprzejmości dziennika “Bild”

Powód? Administracja Donalda Trumpa: zakaz wjazdu dla turystów z kilkunastu krajów, zawieszenie wiz dla 75 państw, takich jak Brazylia i Tajlandia, do tego zaostrzone kontrole, również cyfrowe. Według amerykańskiej służby celnej i straży granicznej w ubiegłym roku liczba kontroli różnych urządzeń na granicach wzrosła o 18 proc. W przyszłości goście z kilkudziesięciu krajów będą musieli ujawniać nawet swoją aktywność w mediach społecznościowych z ostatnich pięciu lat.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo UE vs Trump

Turyści zniechęceni

Propozycje dotyczące dodatkowych danych, które mają być gromadzone, obejmują m.in. numery telefonów używane w ciągu ostatnich pięciu lat oraz adresy e-mail używane w ciągu ostatnich 10 lat. Do tego dochodzą szczegółowe informacje o członkach rodziny, takie jak daty urodzenia, miejsca zamieszkania i miejsca urodzenia. W najbliższy poniedziałek upływa termin, w którym można zgłaszać zastrzeżenia i uwagi dotyczące proponowanych zmian. Następnie amerykańskie władze przeanalizują zgłoszenia i ewentualnie wprowadzą nowe przepisy, zanim całość zostanie ostatecznie zatwierdzona.

  • Firmy w USA stanęły. Donald Trump włożył kij w szprychy gospodarki Stanów Zjednoczonych. Amerykanie są wściekli

Zmiany dotyczą osób przybywających do Stanów Zjednoczonych na podstawie elektronicznego wniosku Esta — powszechnego, bezwizowego zezwolenia dla turystów i osób podróżujących służbowo z ponad 40 krajów, które uczestniczą w Programie Ruchu Bezwizowego (VWP). Pobyt w Stanach Zjednoczonych jest wtedy dozwolony na maksymalnie 90 dni.

Twarda linia Trumpa wobec sojuszników i jego retoryka imigracyjna odstraszają. “Stany Zjednoczone tracą udziały w rynku, ponieważ powiązania między podróżami a handlem słabną, a mniejsza otwartość odstrasza odwiedzających” — pisze Adam Sacks z czasopisma “Tourism Economics” w raporcie na temat trendów turystycznych w 2025 r. “[Jest to] wzorzec przypominający doświadczenia Wielkiej Brytanii po głosowaniu w sprawie brexitu”.

  • Amerykanie mają dosyć. Nie stać ich na jedzenie i lekarza [SONDAŻ]

Spadek jest szczególnie wyraźny w przypadku sąsiadów: wskaźnik podróży z Kanady do USA spadł o 10,2 proc. Europa i Bliski Wschód również odwracają się od tego kraju (odpowiednio o 3,1 proc. i 3 proc. mniej odwiedzających). Już w marcu 2025 r. liczba mieszkańców Europy Zachodniej, którzy spędzili co najmniej jedną noc w Stanach Zjednoczonych, spadła o 17 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Liczba podróży z Irlandii, Norwegii i Niemiec spadła nawet o ponad 20 proc.

Miliardy dolarów i tysiące miejsc pracy. Gospodarka USA znów obrywa przez pomysły Donalda Trumpa. "Skutki są ogromne" Prezydent USA Donald Trump, 7 lutego 2026 r.Andrew Caballero-Reynolds / AFP

Cios dla branży

Konsekwencje dla gospodarki są dotkliwe. Hotele ponoszą dramatyczne straty. Firma analityczna Costar informuje, że obroty na dostępny pokój (ważny wskaźnik wzrostu w branży) spadły po raz pierwszy od szczytu pandemii. Wartość ta jest ujemna w każdym miesiącu.

  • Polityczne tsunami. Donald Trump traci asa w rękawie. “Gdybym był teraz republikaninem, bardzo bym się martwił”

Przewoźnicy również odczuwają zmiany. Europejskie linie lotnicze zgłaszają słabsze wyniki na trasach do Ameryki Północnej. Lufthansa stawia coraz więcej znaków zapytania w sprawie popytu w swojej podstawowej działalności, jaką są loty nad Atlantykiem. W przypadku lotów z Europy linia lotnicza odnotowała pewną ostrożność w rezerwacjach, zwłaszcza w przypadku tańszych biletów na trzeci kwartał 2025 r., i podejrzewa, że ma to związek z konfrontacyjną polityką Trumpa. Szef British Airways, Sean Doyle, mówi o spadku w pierwszej połowie ubiegłego roku.

Nawet koncern rozrywkowy Disney ostrzega przed “przeciwnościami w ruchu międzynarodowym” w parkach rozrywki w USA. Nadzieja spoczywa na mistrzostwach świata w piłce nożnej w 2026 r. Jednak analityk Shaun Kelley z Bank of America spodziewa się ogólnie “słabego” popytu.

  • Wjazd do USA trudniejszy za Trumpa? “Długo rozmawiałaś z pogranicznikiem” [RELACJA]

“Mistrzostwa świata to impreza promocyjna dla Stanów Zjednoczonych, oglądana przez 5 do 6 mld ludzi na całym świecie” — mówi Erik Hansen z US Travel Association w wywiadzie dla “Financial Times”. “A jeśli ta reklama będzie negatywna, może to mieć skutki, które będą odczuwalne przez całą dekadę” — podsumowuje.

Podobne artykuły