Lech Wałęsa twierdzi, że udzielił rady Donaldowi Trumpowi. Teraz bardzo żałuje
Lech Wałęsa w wywiadzie udzielonym brytyjskiemu “Daily Mail” powrócił wspomnieniami do chwili, gdy Donald Trump “martwił się swoim brakiem doświadczenia” i “potrzebował rady”. Dziś noblista nie ukrywa rozczarowania postawą amerykańskiego prezydenta. — Ma rację co do reform, ale kompletnie się myli co do metod — ocenia Wałęsa. Były prezydent zastanawia się dziś nawet, czy Trump jest “sowieckim agentem”, choć jeszcze w 2016 r. trzymał za niego kciuki.
Posłuchaj artykułu
x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Andrzej Jackowski / PAP Lech Wałęsa
- Więcej takich artykułów znajdziesz na stronie głównej Onetu
- Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Historia relacji Lecha Wałęsy z Donaldem Trumpem sięga czasów, gdy obecny kandydat na prezydenta USA dopiero marzył o Białym Domu. Jak wspomina Wałęsa, Trump zaprosił go do swojej posiadłości na Florydzie, ponieważ martwił się swoim brakiem doświadczenia politycznego i potrzebował “rady”.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Jaki będzie świat po Donaldzie Trumpie? Prof. Kołodko: swąd pozostanie
Poznaj kontekst z AI
Jaką radę udzielił Wałęsa Trumpowi? Dlaczego Wałęsa żałuje, że doradzał Trumpowi? Co Wałęsa myśli o metodach Trumpa? Czym Wałęsa porównuje Putina?
- Rosjanie wskazali największego wroga. Polska na szczycie listy, USA daleko w tyle
Wałęsa twierdzi, że udzielił rady Trumpowi. Teraz żałuje
Lech Wałęsa twierdzi w rozmowie z dziennikarzem “Daily Mail”, że to właśnie on stał się jednym z motorów napędowych politycznych ambicji Trumpa. — Zachęcałem go do kandydowania, bo skoro prosty robotnik, taki jak ja, mógł zostać przywódcą swojego kraju, to miliarder też może — wspomina noblista.
Dziś, po latach obserwacji prezydentury i aktywności Trumpa, entuzjazm Wałęsy wygasł, ustępując miejsca głębokiemu żalowi. Były prezydent Polski wyjaśnia, że czuje się przerażony agresją, jaką prezentuje amerykański polityk.
W ocenie Wałęsy postać Trumpa jest niejednoznaczna i budzi niepokój. — Albo jest sowieckim agentem, albo niezwykle utalentowanym politykiem, który widzi, że świat wymaga reformy, ale próbuje go zreformować siłą — punktuje legenda “Solidarności”. Wałęsa podkreśla, że choć diagnoza Trumpa dotycząca konieczności zmian na świecie jest trafna, to wybrane przez niego środki są niedopuszczalne.
- Lech Wałęsa o Donaldzie Trumpie: trzymam kciuki za powodzenie reform w Ameryce
Wałęsa o Putinie: “Nie denerwuj mnie!”
W kontekście obecnej sytuacji geopolitycznej i agresji Rosji na Ukrainę, Wałęsa porównuje swoje doświadczenia w negocjacjach z Michaiłem Gorbaczowem czy Borysem Jelcynem do obecnej postawy Władimira Putina. Noblista twierdzi, że z Putinem należałoby rozmawiać bez “dyplomatycznych gierek”, stawiając sprawę jasno i twardo.
— Powiedziałbym mu: Czego chcesz? Chcesz walki? Cała twoja broń jest do bani! Przestarzała. Nie miałbyś szans — deklaruje Wałęsa, dodając w swoim stylu: “nie denerwuj mnie, bo cię walnę!”. Według niego właśnie takiej “męskiej” i szczerej rozmowy, jakiej doświadczał z Jelcynem, brakuje w dzisiejszych relacjach z prezydentem Rosji.
- Niepokojące doniesienia z USA. Media: administracja Trumpa miała kupić kontenery dla migrantów