Kraków pożegnał Annę i Romualda Nehringów. Społecznicy zmarli w odstępie trzech dni
W piątkowe południe Kraków pożegnał małżeństwo Nehringów. Podczas ceremonii były dwie urny, biała i czarna, otoczone wieńcami. W ostatniej drodze towarzyszyła im garstka osób, a pochówek odbył się na cmentarzu Grębałów.
Jak wyglądał pogrzeb małżeństwa Nehringów w Krakowie?
Prof. Anna Nehring odeszła we wtorek 21 lipca, a jej mąż zmarł w piątek 24 lipca. Oboje od dłuższego czasu chorowali.
Prof. Anna Nehring była nauczycielką akademicką na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie, a Romuald Nehring był inżynierem. W relacjach o ich życiu często wraca jednak przede wszystkim temat wspólnej misji, którą była pomoc bezdomnym zwierzętom. To właśnie w tym obszarze przez lata mieli być szczególnie aktywni jako społecznicy.
Dlaczego fundacja “Zwierzęta Krakowa” była ich misją?
Jak podaje “Fakt”, małżonkowie stworzyli fundację “Zwierzęta Krakowa” i koncentrowali się na wsparciu zwierząt bez domów. “Skoro śmierć jest nieunikniona, to szczęściem jest odejść razem z ukochanym, kiedy przyjdzie już ten czas” – tymi słowami żegnają społeczników internauci.
Na jednej z żałobnych szarf pojawiły się słowa, które wiele osób odczytało jako symboliczne pożegnanie małżonków. “Nawet śmierć nie rozdzieli naszych serc, Anna i Romuald”.

“Bardzo ciężko nam pisać ten post, ponieważ z wielkim smutkiem zawiadamiamy o śmierci Pani prof. Anny Nehring oraz jej Męża Romualda Nehringa. Całe życie spędzili razem i odeszli prawie jednocześnie. Fundacja “Zwierzęta Krakowa” to Pani prof. Anna Nehring. To Ona to wszystko zaczęła. To Ona założyła w 1994 r. prawdopodobnie pierwszą w Polsce fundację” – takim wpisem w mediach społecznościowych pożegnali założycieli organizacji aktywiści.
Czytaj też: Rosyjski atak na Kijów. Ambasada Litwy uszkodzona
Przeczytaj również: Skuter wodny zaczął tonąć. Za sterami nastolatkowie
Jak zaznaczyli, pani Anna pierwsza zaczęła walczyć z bezdomnością żyjących na wolności kotów. “Przy wielkim wsparciu i pomocy męża, który wymyślił, skonstruował i samodzielnie wykonał pierwsze klatki łapki i który pomagał w opiece nad zwierzakami, walczyła z systemem, przedzierała się przez procedury i pokonywała piętrzące się trudności” – napisali współpracownicy.