Koszmarny tydzień Rosjan. Stracili swój najważniejszy bombowiec
Nie ustają zacięte walki o kontrolę nad Pokrowskiem, strategicznie kluczowym miastem w obwodzie donieckim. Rosjanie próbują na różne sposoby przedrzeć się przez pozycje Ukraińców, ale, jak pokazuje nowe nagranie, siły Kijowa potrafią błyskawicznie rozprawić się z ich atakami. A wkrótce problemy Rosjan na tym oraz na innych odcinkach frontu mogą być jeszcze większe za sprawą nowego, ogromnego pakietu pomocy wojskowej dla naszego sąsiada.
Posłuchaj artykułu
x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Saab/Shutterstock/Fasttailwind Starcie szwedzkiego myśliwca Gripen i rosyjskich bombowców jest coraz bliżej
Za nami kolejny niezwykle aktywny tydzień działań wojennych w Ukrainie. W mediach pojawiło się m.in. nagranie z koszmarnego szturmu Rosjan pod Pokrowskiem, w trakcie którego siły Putina straciły cztery plutony piechoty. Był to także fatalny tydzień dla rosyjskiego lotnictwa, które straciło dwa niezwykle cenne samoloty i na dodatek zaliczyło wizerunkową wpadkę.
Ukraińskie władze poinformowały także o rychłym ogłoszeniu nowego, rzekomo ogromnego pakietu pomocy wojskowej, który szykuje Szwecja. W sieci pojawiło się też nagranie dawno niewidzianej broni, którą Ukraina otrzymała z Zachodu i która szybko stała się istnym koszmarem rosyjskich pojazdów opancerzonych, w tym czołgów.
Masakra pod Pokrowskiem
“Pokrowsk nie jest po prostu kolejnym miastem na drodze Rosjan. To logistyczny i strategiczny hub, łączący różnorodne kierunki na donieckim odcinku frontu. Jego utrata będzie oznaczać przełamanie jednej z naszych najsilniejszych linii obronnych przed Kramatorskiem i Słowiańskiem, przemysłowym sercem tej części Ukrainy” – przewidywał jeden z ukraińskich dowódców, walczących w rejonie tej miejscowości.
>> Zobacz także: Amerykanie zgubili bombę atomową na Grenlandii. Nie znaleziono jej do dziś
Walki o Pokrowsk nasiliły się w ostatnich miesiącach, a Rosjanie regularnie wykorzystują pogodę, np. mgłę, do przeprowadzania ataków na pozycje Ukraińców w tym rejonie frontu. Siły naszego sąsiada potrafią jednak skutecznie się bronić, co widzimy na nowym nagraniu z walk. Jak podają Ukraińcy, w ciągu jednego dnia Rosjanie stracili cztery plutony piechoty, ok. 90 żołnierzy, którzy chcieli przełamać pozycję Ukraińców w pobliżu Pokrowska, korzystając m.in. z motorów i quadów.
Дрони 3-ї бригади НГУ «Спартан» та «Птахів Мадяра» полюють на росіян на Покровському напрямку.
BONUS wchodzi w Rosjan jak w masło
W mediach społecznościowych pojawiło się też nowe nagranie specjalistycznej amunicji artyleryjskiej typu BONUS, której dawno nie widzieliśmy w akcji. Zasada jej działania jest bardzo prosta. Pocisk jest wystrzeliwany z działa kal. 155 mm i zawiera dwa programowalne ładunki, które w pewnym momencie zostają uwolnione z pocisku i zaczynają poszukiwanie celu na obszarze o wielkości nawet 32 km kw.
Pocisk typu BONUSBAE Systems
Każdy ładunek może atakować inny cel i gdy przechodzi do ataku, uderza we wroga od góry, czyli w miejscu, gdzie dana konstrukcja jest zazwyczaj najsłabiej opancerzona. Tego typu amunicja doskonale nadaje się do niszczenia czołgów oraz innych pojazdów opancerzonych, a na nowym nagraniu widzimy, jak likwiduje rosyjską wyrzutnię typu Buk:
x.com
Dotkliwa strata rosyjskiego lotnictwa
Miniony tydzień stał też pod znakiem dotkliwej straty w siłach powietrznych Rosji. Ukrainie udało się bowiem zniszczyć bombowiec Su-34 oraz wielozadaniowy myśliwiec Su-30 — obie maszyny zlikwidowano nad Morzem Czarnym, a ich zgubą okazał się system obrony przeciwlotniczej Patriot.
>> Zobacz także: Rzadko widywana broń pojawiła się na froncie. Rosjanie musieli być całkowicie zaskoczeni
Szczególnie dotkliwa jest strata tej pierwszej konstrukcji, która stanowi podstawowy bombowiec Kremla na ukraińskim froncie. Dwuosobowy Su-34 lata na wysokości do 17 km, rozpędza się do prędkości 1,8 macha przy pełnym obciążeniu i dysponuje sporym zasięgiem aż 4 tys. km, który może być dodatkowo zwiększony dzięki tankowaniu w powietrzu. Samolot może przenosić też aż 14 ton różnorodnego uzbrojenia, obejmującego m.in. pociski manewrujące dalekiego zasięgu. Su-34 jest o tyle trudny do zniszczenia, że ostrzeliwuje Ukrainę poza zasięgiem tamtejszych systemów obrony przeciwlotniczej.
Su 34Fasttailwind / Shutterstock
Samolot ten cały czas znajduje się w aktywnej produkcji, co również pokazuje, jak istotną rolę odgrywa on w siłach Putina. Koszt jednego takiego samolotu szacuje się na kilkadziesiąt milionów dolarów.
A jeśli o lotnictwie mowa, to warto też wspomnieć o sporej wizerunkowej wpadce, jaką zanotowali kilka dni temu Rosjanie. Kreml pochwalił się bowiem zniszczeniem ukraińskiego myśliwca F-16, który miał być zlikwidowany za pomocą dalekodystansowego drona. Po analizie nagrania opublikowanego przez Rosjan okazało się jednak, że dron trafił jedynie makietę amerykańskiego myśliwca.
x.com
To nagranie dobitnie pokazuje, jak bardzo łasi Rosjanie są na propagandowe sukcesy, ale tym razem ktoś na Kremlu chyba przesadził i nie sprawdził, co dokładnie się wydarzyło. Widać też, że Rosja cały czas poluje na myśliwce F-16, co akurat nie dziwi, bo jest to bez dwóch zdań najgroźniejszy samolot w siłach Kijowa.
>> Zobacz także: Amerykanie użyli w Wenezueli tajnej broni? Relacja mrozi krew w żyłach
Szwecja szykuje wielki pakiet pomocy wojskowej
Minęły już niestety czasy, gdy Amerykanie co kilka miesięcy ogłaszali duże pakiety pomocy wojskowej dla Ukrainy, ale na szczęście Stany Zjednoczone, to niejedyny kraj, który wspiera naszego sąsiada. Bardzo aktywna na tym polu jest np. Szwecja, która, jak donoszą władze w Kijowie, ogłosi wkrótce ogromny pakiet pomocy wojskowej.
JAS 39 GripenSaab
Szczegóły są na razie nieznane, ale według wstępnych doniesień na liście znajdą się m.in. dalekodystansowe drony, sprzęt do działań z zakresu walki elektronicznej oraz systemy radarowe. W trakcie rozmów obu państw poruszono też kwestię samolotów Gripen, o których od miesięcy mówi się w kontekście Ukrainy i, co ciekawe, pocisków powietrze-powietrze Meteor, które być może wejdą w skład umowy na zakup szwedzkich myśliwców.
Powietrzny gamechanger
Gdyby Ukraina otrzymała myśliwce Gripen wraz z pociskami Meteor, byłaby to epokowa zmiana dla tamtejszych sił powietrznych. Meteor to jeden z najnowocześniejszych i najgroźniejszych pocisków powietrze-powietrze na świecie, o zasięgu 200 km i prędkości ponad 4 machów. Producent Meteora chwali się też, że w momencie, gdy pocisk znajdzie się w odległości 60 km od celu, nie da się już przed nim uciec. Za sprawą takich parametrów Meteor drastycznie zmieniłby zasady walki na ukraińskim niebie, znacząco zwiększyłby bowiem zagrożenie dla myśliwców i bombowców Rosji.
Serwis “Army Recognition” dodaje:
Meteor umożliwiłby bardziej selektywną, taktyczną formę ograniczania Rosjanom dostępu do ukraińskiej przestrzeni powietrznej. Mógłby wspierać zastawianie pułapek, zniechęcić Rosjan do używania tych samych tras lotu oraz zmusić ich do korzystania z większych zasobów do ochrony swoich samolotów, np. wabików czy eskorty. Nawet ograniczona liczba pocisków Meteor mogłaby wprowadzić u Rosjan niepewność co do bezpieczeństwa korytarzy lotniczych, których używają w nalotach.
Nie pozostaje więc nic innego, jak czekać na więcej szczegółów dotyczących umowy na zakup myśliwców Gripen przez Ukrainę i trzymać kciuki, aby w ramach tego pakietu nasz sąsiad otrzymał także zabójcze pociski Meteor. Przypomnijmy: jesienią 2025 r. władze w Kijowie poinformowały, że chcą nabyć do 150 takich samolotów!