“Koszmarna hańba”. W tym roku Rosjanie zdjęli różowe okulary. Mają po dziurki w nosie putinowskiej gospodarki wojennej
Według niezależnego Centrum Lewady aż 42 proc. Rosjan uważa, iż w najbliższym roku możliwy jest kryzys. Nawet z oficjalnych badań rosyjskiego banku centralnego wynika, że społeczeństwo pogrąża się w pesymizmie, jakiego nie widziano od 2022 r. Skąd taka zmiana? Zdaniem politologa Abbasa Gałłamowa to nic zaskakującego. Putin obiecał błyskawiczne zwycięstwo, a dał przeciągającą się gospodarkę wojenną. Rosjan męczy inflacja, mają dość oszczędzania. Ich marzeniem nie jest już zwycięstwo, lecz realna poprawa sytuacji materialnej.
Posłuchaj artykułu
x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
chekart, EPA/VYACHESLAV PROKOFYEV/SPUTNIK/KREMLIN POOL / PAP Władimir Putin, prezydent Rosji, na tle banknotów o nominale 5 tys. rubli. Zdjęcie ilustracyjne
Irracjonalna wiara Rosjan w dobre perspektywy rosyjskiej gospodarki, która pojawiła się pod wpływem patriotycznego uniesienia na początku wojny, zaczęła gwałtownie słabnąć.
- Putin ma kłopoty. Tym razem mówią o tym prokremlowscy ekonomiści. “Kryzys został potwierdzony”
Indeks oczekiwań obywateli co do perspektyw rozwoju kraju w najbliższym roku w styczniu 2026 r. spadł do 107 punktów — to najniższy wynik od końca 2022 r., jak wykazało comiesięczne badanie Banku Centralnego Rosji.
Rosyjskie społeczeństwo jest coraz bardziej pesymistyczne
Spadek indeksu — aż o 10 punktów w ciągu miesiąca — okazał się rekordowy od czasu szoku związanego z mobilizacją jesienią 2022 r. Jednocześnie do trzyletniego minimum spadły indeks oczekiwań co do perspektyw kraju w najbliższych 5 latach oraz indeks oczekiwań dotyczących własnej sytuacji materialnej. Osiągnęły one odpowiednio 109 i 104 punkty.
- Tekst publikujemy dzięki uprzejmości The Moscow Times
Jeszcze niżej spadły oczekiwania Rosjan dotyczące “poziomu produkcji” w gospodarce (125 punktów) oraz “poziomu życia” (81 punktów) — to najniższe wartości od marca i listopada 2022 r.
Wkrótce po inwazji na Ukrainę nastroje konsumenckie poszybowały do poziomów, których statystyki Banku Centralnego nie odnotowały nigdy wcześniej. Jednak chroniczny wzrost podatków, inflacja oraz brak obiecanego zwycięstwa podkopały ekonomiczny optymizm.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Czy Rosjan stać na prowadzenie wojny?
Według danych Banku Centralnego, 28 proc. Rosjan skarży się na pogorszenie sytuacji materialnej, a 53 proc. — na “bardzo silny” wzrost cen. Najbardziej niepokoją ich rosnące ceny mięsa i drobiu (48 proc.), ryb i owoców morza (38 proc.), owoców i warzyw (35 proc.), a także wzrost opłat za media (36 proc.).
Restauracje bankrutują. Rosjanie nie chcą już wydawać majątku na jedzenie
Od zeszłego roku zmieniły się zachowania konsumentów: ludzie zaczęli oszczędzać na jedzeniu i rezygnować z różnorodności na rzecz prostych, tanich posiłków, jak zauważa Leonid Ardaliow, dyrektor w firmie analitycznej NTech.
- Putin włącza tryb ratunkowy. Eksperci ostrzegają przed kryzysem bankowym. Prawdziwe trzęsienie ma nadejść już jesienią
W rezultacie po raz pierwszy od dłuższego czasu sprzedaż żywności zaczęła spadać zarówno w sztukach, kilogramach, jak i litrach.
Moskwę — wizytówkę konsumpcyjnego dobrobytu — ogarnęła niespotykana od czasów pandemii fala zamknięć barów i restauracji. Natomiast regiony Syberii, w tym Chakasja, Zabajkale, obwód nowosybirski i Kuźnieckie Zagłębie Węglowe, jakby wróciły do lat 90. Masowo nie wypłacają należnych pensji pracownikom budżetówki.
Mężczyzna z zakupami na tle kantoru w moskiewskim centurm handlowym. Zdjęcie ilustracyjneEPA/MAXIM SHIPENKOV / PAP
O tym, że oczekiwania Rosjan co do ich własnej sytuacji materialnej się pogarszają, piszą także eksperci z Centrum Lewady, niezależnej pracowni badań opinii publicznej. Według ich ustaleń 42 proc. uważa, iż w najbliższym roku możliwy jest kryzys gospodarczy — o 10 punktów procentowych więcej niż w 2024 r.
Skąd ta zmiana? “Rosjanie liczyli na szybkie zwycięstwo”
Politolog Abbas Gałłamow wspomina, że podobną zmianę nastrojów społecznych dało się zaobserwować po aneksji Krymu. W 2014 r. niektórzy Rosjanie, niesieni falą euforii, w grupach fokusowych faktycznie deklarowali gotowość do zaciskania pasa. W 2015 r. tacy “zapalczywi patrioci” pojawiali się już tylko sporadycznie, a w 2016 r. nie było ich już wcale.
- “To polowanie”. Tak Putin dokańcza krwawe dzieło stalinowskich katów. “Hołodomor dziś nie przejdzie, to was zamrozimy” [OPINIA]
Choć prorządowi socjolodzy twierdzą, że ludzie są gotowi dalej “zaciskać pasa”, w rzeczywistości Rosjanie mają już dość wojny: rozczarowali się swoją armią i służbami specjalnymi, a ich marzeniem nie jest zwycięstwo, lecz władza, która podźwignie gospodarkę, opanuje inflację i będzie budować szkoły oraz szpitale, zamiast odcinać obywateli od internetu, jak podkreśla Gałłamow.
— Rosjanie liczyli na szybkie zwycięstwo, a nie na przeciągającą się bez końca koszmarną hańbę — podsumowuje politolog.