28 January, 2026

Koszmar Europy. Blok jest uwięziony między Donaldem Trumpem a Władimirem Putinem. Przyszłość maluje się w ciemnych barwach [OPINIA]

Koszmar Europy. Blok jest uwięziony między Donaldem Trumpem a Władimirem Putinem. Przyszłość maluje się w ciemnych barwach [OPINIA]

Polityka USA i Rosji uświadomiła Europie jej słabość. Bruksela musi radzić sobie z geopolitycznym chaosem, martwić się o własne bezpieczeństwo, a jednocześnie mierzyć się z kilkoma wewnętrznymi kryzysami. Europejski blok znalazł się na rozdrożu. I może źle skręcić.

Posłuchaj artykułu

x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy Koszmar Europy. Blok jest uwięziony między Donaldem Trumpem a Władimirem Putinem. Przyszłość maluje się w ciemnych barwach [OPINIA] Andrew Caballero-Reynolds / AFP Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, prezydent Francji Emmanuel Macron i prezydent USA Donald Trump w Waszyngtonie, 18 sierpnia 2026 r. (zdjęcie poglądowe)

Europa przez dziesięciolecia przekonywała samą siebie, że geopolityka rządzi się pewnymi zasadami, sojusznicy są niezawodni, a suwerenność jest święta — przynajmniej na kontynencie. We wtorek podczas burzliwej debaty transatlantyckiej okazało się, że te założenia w końcu się rozpadają.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Europa trzęsie się ze strachu w sprawie Grenlandii? Ekspert: mocno dopiero będzie

Podczas panelu amerykańskiego think tanku Instytut Quincy, poświęconego skutkom gróźb Donalda Trumpa wobec Grenlandii i Wenezueli, starsi analitycy z Europy i Ameryki Północnej przedstawili ponurą diagnozę: Europa jest wciśnięta między Rosję, której się boi, wojnę w Ukrainie, której nie może rozwiązać, oraz Stany Zjednoczone, którym już nie ufa, ale których nadal desperacko potrzebuje.

Nie pojawiła się jedność, ale niepokój: o rolę Rosji w przyszłości Europy, o wiarygodność Waszyngtonu i o to, czy Europa po cichu przekonała się do strategicznej bezsilności.

  • Tekst publikujemy dzięki uprzejmości serwisu Kyiv Post. Prosimy o wsparcie pracy niezależnych ukraińskich dziennikarzy z portalu Kyiv Post

Pascal Boniface, dyrektor i założyciel Francuskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych i Strategicznych (IRIS), zakwestionował to, co nazwał coraz bardziej zniekształconym postrzeganiem zagrożeń przez Europę.

Rosja, jak argumentował, nie jest bliska podboju Europy. Moskwa z trudem podporządkowuje sobie Ukrainę — kraj liczący ok. 30 mln mieszkańców — co sprawia, że pomysł, iż mogłaby ona militarnie pokonać liczącą 450 mln Unię Europejską, jest głęboko nieprawdopodobny.

Rosyjskie zagrożenie

Nie oznacza to jednak, że Rosja nie stanowi żadnego zagrożenia. Boniface przyznał, że Moskwa jest w stanie destabilizować Europę poprzez operacje cybernetyczne, ingerencję polityczną i konflikty zastępcze, szczególnie w Afryce.

Ekspert odrzucił jednak dominującą narrację o zbliżającej się inwazji Rosji na Europę jako przesadną i szkodliwą politycznie.

  • Waszyngton mówi o postępach, a Kijów słyszy tylko eksplozje. Były ambasador USA ostrzega: Putin prowadzi wyrachowaną grę. “Tak chce uniknąć irytacji Trumpa”

Ostrzegł, że niebezpieczeństwo ma charakter psychologiczny. Europa, przekonując samą siebie, że Rosja stanowi egzystencjalne zagrożenie, uwięziła się w przekonaniu, że tylko Stany Zjednoczone mogą zagwarantować jej przetrwanie, co sprawia, że nie jest w stanie oprzeć się presji amerykańskiej — nawet jeśli ta presja podważa europejską suwerenność.

Zoltan Koskovics, dyrektor jednostki geopolitycznej w węgierskim Centrum Praw Podstawowych, przedstawił bardziej realistyczną perspektywę. Zauważył, że Waszyngton nie oczekuje już od Europy przyjaznych stosunków z Rosją, ale, że Europa ustabilizuje swoje relacje z Moskwą.

Koskovics podkreślił, że sformułowanie to pochodzi bezpośrednio z dokumentów strategicznych USA. Według długoterminowego amerykańskiego założenia Europa powinna być w stanie samodzielnie zrównoważyć wpływ Rosji — pogląd ten podzielają w dużej mierze Węgry.

  • Nowa gierka Putina. Szokujące, że nikt tego nie zauważył [OPINIA]

Związani z Ukrainą

Zachary Paikin, pracownik naukowy w Instytucie Quincy, poszedł dalej, argumentując, że sztywność Europy wobec Rosji wynika bardziej ze statusu niż z bezpieczeństwa.

Zakończenie wojny w Ukrainie poprzez negocjacje wymagałoby traktowania Kremla jako równego partnera, co według europejskich przywódców mogłoby osłabić pozycję Europy w międzynarodowym porządku.

Koszmar Europy. Blok jest uwięziony między Donaldem Trumpem a Władimirem Putinem. Przyszłość maluje się w ciemnych barwach [OPINIA] Prezydent Rosji Władimir Putin w Petersburgu, 27 stycznia 2026 r.ALEXANDER KAZAKOV / AFP

Paikin zasugerował, że obawa o europejski status spowodowała ciche zaostrzenie podejścia do Moskwy i przedłużenie konfliktu.

Ukraina dominowała w każdej wymianie zdań — nie tylko jako pole bitwy, ale jako mentalna struktura kształtująca europejską politykę. Boniface argumentował, że Europa uczyniła Kijów centralnym elementem swojej strategicznej wizji świata, często kosztem realizmu.

Europejscy przywódcy mówią tak, jakby Rosja była gotowa do marszu na Berlin, powiedział, nawet jeśli Moskwa nadal tkwi w impasie we wschodniej Ukrainie. Paikin opisał Ukrainę jako kwestię, poprzez którą Europa zleciła Waszyngtonowi swoją strategiczną autonomię.

  • “Cholera, jak zimno”. Rosja uruchomiła operację destrukcji Ukrainy. “Dzisiaj ktoś umrze”

Wiążąc swoją wiarygodność i autorytet moralny tak ściśle z Kijowem, Europa przekazała Stanom Zjednoczonym dominację w eskalacji konfliktu, ograniczając swoją zdolność do manewrowania w kwestiach handlu, dyplomacji, a nawet sporów terytorialnych, takich jak Grenlandia.

Amerykański dylemat

Koskovics włączył Ukrainę do szerszej krytyki sytuacji Europy. Wojna, jak powiedział, jest częścią szerszego kryzysu instytucjonalnego i moralnego — obok masowej migracji, przestępczości i spadku zaufania do instytucji politycznych — który napędza wzrost popularności partii populistycznych, obiecujących mniej ideologiczną, bardziej opartą na interesach politykę zagraniczną.

Paikin zauważył, że dla Kanady Ukraina stanowi inne ograniczenie. Ottawa pozostaje ściśle związana z NATO i jest pod wpływem potężnego ukraińskiego elektoratu krajowego, co sprawia, że jakakolwiek znacząca zmiana w kierunku Rosji jest politycznie trudna — nawet jeśli kanadyjskie elity prywatnie uważają twierdzenia o rosyjskiej inwazji na Arktykę za przesadzone.

  • Oko za oko. Ukraina mści się na Rosji. Użyła ulubionej broni Putina

Jeśli Rosja jest postrachem Europy, to Stany Zjednoczone są jej dylematem.

Boniface nie szczędził krytycznych słów pod adresem Donalda Trumpa, opisując go jako drapieżnika, a nie obrońcę.

Prezydent USA otwarcie kwestionował art. 5. NATO, wyśmiewał europejskich przywódców i okazywał więcej osobistego szacunku Władimirowi Putinowi niż tradycyjnym sojusznikom Waszyngtonu.

Jak stwierdził Boniface, idea zjednoczonego świata zachodniego nie jest już realna. Trump odrzuca multilateralizm, prawo międzynarodowe i system wartości, których Europa nadal się trzyma — nawet jeśli robi to w sposób niedoskonały.

  • Czołowy polityk UE znalazł sposób na Trumpa i bije na alarm. “Europa? Skuty półolbrzym”

Koskovics sprzeciwił się “retoryce pogrzebowej” — twierdził, że to nie Zachód upadł, ale liberalna ideologia technokratyczna.

Konflikt Trumpa z Europą ma charakter ideologiczny, a nie cywilizacyjny. Waszyngton chce, aby Europejczycy kontrolowali migrację, porzucili biurokratyczne rządy i wzięli odpowiedzialność za własną obronę — w tym przed Rosją.

Koszmar Europy. Blok jest uwięziony między Donaldem Trumpem a Władimirem Putinem. Przyszłość maluje się w ciemnych barwach [OPINIA] Prezydent USA Donald Trump w Clive w stanie Iowa, 27 stycznia 2026 r.BRENDAN SMIALOWSKI / AFP

Najwyższa stawka

Paikin przedstawił bardziej chłodną interpretację. Stwierdził, że Stany Zjednoczone coraz bardziej koncentrują się na dominacji w swojej półkuli i rywalizacji z Chinami.

Europa nadal ma znaczenie, ale znacznie mniejsze niż kiedyś. Ta zmiana naraża Brukselę na niebezpieczeństwo, zwłaszcza że nadal polega ona na Waszyngtonie, odmawiając jednocześnie dywersyfikacji swoich relacji strategicznych.

Za dyskusjami na temat Rosji, Ukrainy i Trumpa kryje się głębsze zaniepokojenie: strach Europy przed utratą znaczenia.

Paikin argumentował, że gwałtowna reakcja na groźby Trumpa dotyczące Grenlandii — znacznie głośniejsza niż europejska reakcja na wcześniejsze naruszenia prawa międzynarodowego w innych miejscach — odzwierciedla nagłą świadomość, że sama Europa jest teraz podatna na zagrożenia. Stawką jest nie tylko terytorium, ale także status.

  • To nie był zwykły błąd. To strategiczna bramka samobójcza. Europa sama osłabiła swoją globalną pozycję [OPINIA]

Boniface się z tym zgodził, zauważając, że jedność Europy wobec Trumpa wynikała w równym stopniu z gniewu opinii publicznej, jak i z zasad. Prezydent USA jest obecnie głęboko niepopularny na całym kontynencie, co sprawia, że uległość dla krajowych przywódców jest politycznie kosztowna.

Koskovics ostrzegł, że obecna postawa Europy grozi przyspieszeniem jej upadku. Zasugerował, że bez reform sama UE może ulec rozpadowi pod presją zewnętrzną.

Europa jest uwięziona między Rosją, której nie może pokonać, wojną, której nie może zakończyć, a Stanami Zjednoczonymi, na których nie może już polegać — ale od których nie może uciec. Nie jest jasne, czy doprowadzi to do prawdziwej niezależności strategicznej, czy też do głębszej zależności przebranej za bunt.

Analitycy doszli jednak do wniosku, że era, w której Europa mogła jednocześnie zapewnić sobie ochronę, prestiż i autorytet moralny, dobiegła końca.

Tym razem Waszyngton może nie przyjść z pomocą.

Podobne artykuły