Kluczowy partner może porzucić Putina. Trump gra na rozłam i dokręca śrubę Kremlowi. Rosjanie szykują się na czarny scenariusz
Donald Trump ogłasza zawarcie umowy z indyjskim premierem Narendrą Modim. Według prezydenta USA Indie zgodziły się porzucić zakupy rosyjskiej ropy — a to odcięłoby Putinowi “żyłę złota”, jaką są dochody ze sprzedaży surowca. Według doniesień Agencji Reuters Rosjanie przygotowują się do zmniejszenia eksportu ropy do Indii aż o 30 proc. W tym scenariuszu poważnie uderzy to w możliwość Kremla do prowadzenia wojny z Ukrainą.
Posłuchaj artykułu
x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy Anna Moneymaker / Staff / Getty Images Donald Trump
Prezydent USA Donald Trump na początku tygodnia z dumą ogłosił zawarcie umowy naftowej z Indiami. Według Trumpa indyjski rząd zgodził się stopniowo rezygnować z importu rosyjskiej ropy, by w zamian sprowadzać więcej surowca ze Stanów Zjednoczonych, a być może także z Wenezueli. Jak stwierdził, on i indyjski premier to osoby, które “załatwiają sprawy”.
HtmlCode
Dochody Rosji ze sprzedaży surowców energetycznych, które finansują wojnę w Ukrainie, spadły w 2025 r. o jedną piątą. Teraz, zgodnie z zamiarem Waszyngtonu, wystarczyłoby jedynie dokręcić śrubę Putinowi, aby poszedł na ustępstwa. Dla powodzenia planu Trumpa najważniejsza jest jednak teraz jedna kwestia.
Trump poinformował na swojej platformie Truth Social, że premier Narendra Modi planuje “zakończyć zakupy rosyjskiej ropy”, by przyczynić się do zakończenia wojny w Ukrainie.
Premier Indii Narendra ModiDan Kitwood / Staff / Getty Images
Prezydent USA przedstawił nowe porozumienie naftowe z Indiami jako element szerszej umowy handlowej. Stany Zjednoczone obniżą cła na indyjskie towary z 50 do 18 proc., natomiast Indie całkowicie zniosą cła na produkty ze Stanów Zjednoczonych. Oficjalnie Nowe Delhi jak dotąd tego nie potwierdziło — a to właśnie zgoda indyjskich władz na warunki Trumpa jest kluczowa, aby Biały Dom odniósł sukces.
- Ludzie Trumpa wpadają w panikę. “Powinno nam to otworzyć oczy”. Zabrnęli za daleko i tracą kluczową bazę wyborców
Rosja oficjalnie utrzymuje, że nie ma żadnych informacji o rzekomych planach Indii. — Do tej pory nie otrzymaliśmy w tej sprawie żadnego stanowiska z Delhi — powiedział we wtorek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Źródła Agencji Reuters wskazują jednak na coś innego.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Wenezuela: Złudzenie ropianego eldorado
Według tych informacji Kreml przygotowuje się na zmniejszenie dostaw ropy do Indii aż o jedną trzecią. Oznaczałoby to, że Rosjanie zdają sobie sprawę, że amerykańskie naciski na Delhi prawdopodobnie odniosą skutek. W takim scenariuszu mogłoby dojść do załamania rosyjskiego budżetu.
“Sytuacja budżetowa gwałtownie się pogarsza. Dochody będą mniejsze, a wydatki większe” — stwierdził informator Agencji Reuters.
Rośnie presja na rosyjski eksport
Indie sprowadzają ok. jednej czwartej ropy z Rosji. Według ekspertów całkowite zastąpienie tych dostaw amerykańską ropą może jednak zająć lata.
Dochodzi do tego jeszcze fakt, że — jak podaje Deutsche Welle — tankowce z USA płyną do Indii ponad sześć tygodni. Indie z kolei wyspecjalizowały się w ropie z Rosji. Indyjskie rafinerie są bowiem przystosowane do obróbki cięższego, bardziej siarkowego rosyjskiego surowca.
- “Trzeba obstawić lokale”. Tak ludzie Trumpa chcą ustawić wybory. “Nie będziemy siedzieć bezczynnie”. Niecny plan wywróci system
Jak pisze Deutsche Welle, przestawienie się na lżejszą ropę amerykańską wymaga technicznych zmian, które mogą potrwać kilka miesięcy.
Administracja Trumpa liczy, że brak wpływów do budżetu ze sprzedaży ropy skłoni Kreml do zawarcia porozumienia pokojowego. W środę i czwartek 4 oraz 5 lutego zaplanowano w Abu Zabi negocjacje z udziałem USA, Rosji i Ukrainy. Rosyjska delegacja dotarła do Abu Zabi już we wtorek 3 lutego wieczorem.
Podczas tych rozmów może również zostać poruszony temat ropy. W kwestii eksportu surowca pomocne dla Rosji mogą okazać się stosunki handlowe z Chinami. Chińczycy dysponują bowiem możliwościami do absorpcji dużych ilości surowca — nie wiadomo jednak, czy Pekin wyrazi wolę polityczną do podania ręki Putinowi.
Rosyjskie problemy budżetowe
Jak twierdzi publicysta serwisu The Moscow Times Siergiej Szelin, dziurę w rosyjskim budżecie, tak czy inaczej, trzeba będzie załatać z Funduszu Narodowego Dobrobytu Federacji Rosyjskiej. Przy taki tempie wydatków w ciągu roku zostanie on prawie całkowicie wyczerpany.
Oznacza to, że Rosjanie wyzbędą się swoich przez lata pieczołowicie kumulowanych oszczędności “na czarną godzinę”. Pieniądze te miały być zabezpieczeniem, które utrzymałoby gospodarkę w warunkach sankcji Zachodu i zwiększającej się presji ekonomicznej. Od początku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę Kremlowi udawało się zaspokajać swoje potrzeby z tego funduszu. Jednak jego rychłe wyczerpanie oznaczałoby, że pole możliwości Moskwy drastycznie się zawęzi.