20 July, 2026

Jeśli mundial miał być promocją Trumpa i ruchu MAGA, to nie wyszło [OPINIA]

Filmik z Trumpem wpychającym się zwycięzcom w kadr – jak nie bardzo już ogarniający, zaawansowany wiekiem wujek rujnujący zdjęcie ślubne nowożeńcom – stał się kolejną okazją do kpin z amerykańskiego prezydenta. Wcześniej, gdy w towarzystwie Infantino Trump wchodził na murawę, by pogratulować zwycięzcom, został przywitany gwizdami. I te gwizdy najlepiej podsumowują to, jak bardzo nie udało się zmienić Mundialu w wydarzenie ocieplające fatalny globalny wizerunek amerykańskiego przywódcy i rządzonej przez niego Ameryki.

Jeśli mundial miał być promocją Trumpa i ruchu MAGA, to nie wyszło [OPINIA]

Trump w najgorszy sposób narzucał się sportowej imprezie

Choć tegoroczny mundial organizowały nie tylko Stany, ale także Kanada i Meksyk, to nie przywódcy tych państw – premier Kanady Mark Carney i prezydentka Meksyku Claudia Sheinbaum – byli globalnie widoczni w trakcie imprezy. I to nie oni budzili negatywne emocje śledzących ją kibiców, tylko Trump. Wynikało to nie tylko z tego, że Trump reprezentował najpotężniejsze mocarstwo i że jest dziś najbardziej globalnie rozpoznawalnym politykiem, ale także z tego, że Amerykanin robił wiele, by narzucić swoją postać sportowej imprezie.

Jeśli mundial miał być promocją Trumpa i ruchu MAGA, to nie wyszło [OPINIA]Trump po finale mundialu. Zapytali go o relacje z Hiszpanią

Często w najgorszy możliwy sposób – jak w przypadku historii z czerwoną kartką dla najlepszego amerykańskiego zawodnika Floriana Baloguna. Piłkarz po otrzymaniu czerwonej kartki w meczu Bośnią i Hercegowiną miał opuścić kolejny mecz z Belgią. Kara została jednak zawieszona przez FIFA na rok. Trump podziękował na swoim portalu Truth Social za “naprawienie niesprawiedliwości” wobec amerykańskiego gracza.

Jeśli mundial miał być promocją Trumpa i ruchu MAGA, to nie wyszło [OPINIA]

Media donosiły, że decyzja FIFA została podjęta po interwencji amerykańskich władz, czemu FIFA zaprzecza. Niezależnie od tego, czy bezpośrednie naciski miały miejsce, czy nie, Trump wyraźnie dawał do zrozumienia, że Balogun został ukarany niesprawiedliwie. Scenariusz, w którym Trump dzwoni do Infantino i naciska na zmianę decyzji, mógł się wydawać prawdopodobny, biorąc pod uwagę to, co wiemy o amerykańskim prezydencie.

Stany ostatecznie przegrały następny mecz z Belgią, mimo obecności Baloguna. Ameryka i tak przegrała, a dzięki zachowaniu Trumpa zrobiła to w stylu zrażającym do niej wielu kibiców nie tylko w Belgii, ale co najmniej w całej Europie. Na gruncie dyplomacji futbolowej Trump odnosi więc podobnie spektakularne sukcesy jak w wojnie z Iranem.

Efektowne stadiony raczej nie przekonają Europejczyków do MAGA

W trakcie mundialu media społecznościowe pełne były głosów Amerykanów – jak łatwo można było zgadnąć raczej popierających Trumpa niż demokratów – na temat tego jak europejscy kibice odwiedzający Stany są rzekomo zachwyceni jakością stadionów, amerykańską zamożnością, wielkością domów na amerykańskich przedmieściach i ich wygodą. Te głosy miały jasny polityczny wymiar: amerykański model, zwłaszcza w wersji reprezentowanej przez ruch MAGA, jest lepszy niż ten europejski i Europa powinna zrobić wszystko, by upodobnić się do Stanów.

Jeśli mundial miał być promocją Trumpa i ruchu MAGA, to nie wyszło [OPINIA] Jeśli mundial miał być promocją Trumpa i ruchu MAGA, to nie wyszło [OPINIA]USA znów zaatakowały Iran. Trump mówi o hołdzie

Stadiony, jak nie byłyby imponujące, nie przekonają jednak raczej Belgów, Hiszpanów czy Francuzów, że życie w Teksasie jest lepsze. Nie każdy preferuje wielki dom na przedmieściu i związane z nim życie podporządkowane samochodowi; są ludzie wybierający życie w przyjaznej, dobrze zorganizowanej przestrzeni miejskiej, gdzie swobodnie można poruszać się pieszo lub rowerem – a z tą w Stanach jest problem. Ameryka bez wątpienia lepiej niż Europa radzi sobie z generowaniem PKB. Nie do końca przekłada się to jednak na wskaźniki jakości życia, także w tak twardych, wymiernych kwestiach jak średnia oczekiwana długość życia.

Posty “patrzcie Europejczycy, jak jesteśmy bogaci” nie ocieplają wizerunku Stanów, tylko utwierdzają negatywne stereotypy na temat aroganckich Amerykanów, niezdolnych dostrzec i docenić żadnych innych wartości poza tymi finansowymi. Także wiele rzeczy, jakie wydarzyły się w trakcie tych mistrzostw, pomoże w utwierdzeniu antyamerykańskich stereotypów, a zwłaszcza negatywnych opinii o tej części Ameryki, jaką uosabia Trump.

Jeśli mundial miał być promocją Trumpa i ruchu MAGA, to nie wyszło [OPINIA]

Weźmy przerwy na nawodnienie w trakcie meczu: trudno było się oprzeć wrażeniu, że bardziej niż zawodnikom służyć mają one temu, by w trakcie transmisji upchnąć jak najwięcej reklam i że wynika to z tego, jak bardzo wszystko w Ameryce skolonizowane jest zasadą maksymalnego zysku.

Do Stanów nie wpuszczono jednego z zatwierdzonych sędziów, Somalijczyka Omara Artana. Drużyny Uzbekistanu i Senegalu zostały poddane drobiazgowym kontrolom, jakim nie byli poddawani gracze z zamożnych zachodnich, bardziej “białych” państw. Wszystko to utwierdza negatywny obraz Stanów Trumpa jako paranoicznego, zamkniętego i coraz bardziej rasistowskiego kraju.

Jeśli mundial miał być promocją Trumpa i ruchu MAGA, to nie wyszło [OPINIA]USA kontra Iran. Padły kolejne strzały. Motywem przewodnim zemsta Jeśli mundial miał być promocją Trumpa i ruchu MAGA, to nie wyszło [OPINIA]

Za co reprezentacja Hiszpanii może podziękować Trumpowi?

Trudno się więc dziwić reprezentacji Hiszpanii, że nie chciała Trumpa na zdjęciu dokumentującym moment ich wielkiego triumfu. Jednocześnie reprezentacja Hiszpanii może podziękować amerykańskiemu prezydentowi za jedno: przysporzył jej w finale wielu kibiców. W mediach społecznościowych na całym świecie padały bowiem deklaracje: kibicuję Hiszpanii, bo jeśli wygra, to wkurzy to Trumpa.

Hiszpania jest bowiem państwem Unii najbardziej skonfliktowanym z amerykańskim prezydentem. Chodzi między innymi o takie kwestie jak wydatki na obronność w ramach NATO czy stosunek Hiszpanii do wojny w Iranie. Niecałe dwa tygodnie temu Trump grzmiał, że “nie chce mieć nic wspólnego z Hiszpanami” i groził, że wstrzyma handel z tym krajem – zresztą nie po raz pierwszy.

W niedzielę Trump nie tylko musiał gratulować wcześniej obrażanym przez siebie Hiszpanom zwycięstwa, ale też próbował narcystycznie promować się na ich sukcesie – nie trzeba było w niedzielę kibicować Hiszpanii, by uznać to za żenujące.

Podobne artykuły