31 August, 2020

Duda zaliczył Wałęsę do grona „bohaterów”. Morawiecki nawet o nim nie wspomniał

Duda zaliczył Wałęsę do grona „bohaterów”. Morawiecki nawet o nim nie wspomniał

Andrzej Duda podczas obchodów 40. rocznicy „Solidarności” upamiętnił bohaterów, którzy toczyli walkę o Polskę wolną od komunistycznej dyktatury i demokratyczną. „To ‚Solidarność’ przyniosła wolność tej części Europy, która znajdowała się za żelazną kurtyną. Tak, to ‚Solidarność’ doprowadziła do zburzenia Muru Berlińskiego. Tak, to ‘Solidarność’ doprowadziła do tego, że Niemcy mogły się zjednoczyć” – grzmiał podczas dzisiejszych uroczystości prezydent.

To ‘Solidarność’ sprawiła, że wiemy doskonale, że żyjemy w wolnym, niepodległym kraju. Chylę czoła przed bohaterami” – kontynuował swoje przemówienie Duda. „Chcę z tego miejsca podziękować w imieniu całej Rzeczypospolitej, w imieniu naszego narodu, wszystkim tym, którzy wtedy do tej wolności tak zdecydowanie parli. Nie bojąc się prześladowań, nie bojąc się tego, że mogli zostać wyrzuceni z pracy, nie bojąc się tego, że mogą zostać skazani i uwięzieni. Oczywiście są te wielkie nazwiska, te wielkie, które pamiętamy. Anna Walentynowicz, Lech Wałęsa, Andrzej i Joanna Gwiazdowie, Henryk Wujec, Tadeusz Mazowiecki, Bogdan Borusewicz, Krzysztof Wyszkowski, ale przecież były tysiące robotników w całej Polsce, którzy wtedy stali razem z nimi”.

Obserwatorów polskiego życia publicznego szczególnie dziwić może upamiętnienie Lecha Wałęsy, Bogdana Borusewicza, ale także Tadeusza Mazowieckiego, którzy przecież nie cieszą się szacunkiem ze strony narodowo-katolickiej prawicy. Przedstawiciele obozu władzy często starają się wręcz zohydzić ich społeczeństwu. Gest prezydenta można więc uznać za dość racjonalny i pojednawczy.

Swoje przemówienie wygłosił dziś też premier Mateusz Morawiecki, który jednak nie odważył się wyjść poza własne uprzedzenia i nie wymienił nazwiska Lecha Wałęsy. W jego przemowie nie zabrakło za to działaczy jednoznacznie kojarzonych z prawicą.

Powiedzieć o „Solidarności”, że to był jedynie związek zawodowy, to zdecydowanie za mało powiedzieć. Powiedzieć nawet o „Solidarności”, że to był ruch społeczny, to też dalece nie wszystko. „Solidarność” to największy, najpiękniejszy, wyjątkowy w swojej charakterystyce ruch społeczno-narodowy w historii całego świata. To ruch, który miał na celu wywalczenie godnego życia w niepodległym i suwerennym państwie. Te cele przyświecały wielu działaczom, o których dzisiaj nie pamiętamy. Trzeba ich dzisiaj przywołać np. Tadeusza Szczudłowskiego, który zawiesił tu krzyż. (…) Chcę podziękować tym, którzy tu są: Andrzejowi Kołodziejowi, Joannie i Andrzejowi Gwiazdom. Dziękujemy za waszą wiarę, siłę, wytrwanie i bohaterstwo tamtych lat. Także pamiętajmy w tym czasie o przywódcach, którzy odeszli, a na których barkach Solidarność wtedy trwała: Anna Walentynowicz, Lech Kaczyński, Henryk Wujec. Dziękuję za patriotyzm i waszą wiarę w lepszą Polskę– powiedział szef Rady Ministrów RP.

40.rocznica powstania „Solidarności” była dziś świętowana w niemal całym kraju oraz w wielu innych państwach dawnego bloku wschodniego. „Solidarność” była bowiem ruchem, który przyczynił się do obalenia komunizmu nie tylko w Polsce, ale również w większości ówczesnych państw tzw. demokracji socjalistycznej.

Źródło: gazeta.pl

Podobne artykuły