05 February, 2026

Donald Trump próbuje niezauważenie przejąć kontrolę nad Grenlandią. Zaczął internetową wojnę. “Nowy rodzaj hybrydowej konfrontacji”

Donald Trump próbuje niezauważenie przejąć kontrolę nad Grenlandią. Zaczął internetową wojnę. "Nowy rodzaj hybrydowej konfrontacji"

Grenlandia ma coraz większy problem z dezinformacją w sieci. Fałszywe i dzielące informacje mogą być sposobem administracji Donalda Trumpa na osiągnięcie swojego celu. Jeden z niemieckich polityków ostrzega, że UE musi przygotować się na nowy rodzaj hybrydowej konfrontacji. Przy niewielkiej populacji wystarczy kilka udostępnień, aby nieprawdziwa wiadomość dotarła do wielu obywateli. A to może być dopiero zalążek szerokiej kampanii. Wiele wskazuje na to, że Grenlandia i Dania nie poradzą sobie same.

Posłuchaj artykułu

x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy Donald Trump próbuje niezauważenie przejąć kontrolę nad Grenlandią. Zaczął internetową wojnę. "Nowy rodzaj hybrydowej konfrontacji" Artindo, Win McNamee / Getty Images Prezydent USA Donald Trump (zdjęcie poglądowe)

Donald Trump wycofał się z groźby zajęcia Grenlandii siłą, ale w internecie wojna dopiero się zaczyna.

W styczniu prezydent Stanów Zjednoczonych zaszokował Europę groźbą nałożenia ceł, aby podporządkować sobie Grenlandię, autonomiczne terytorium królestwa Danii.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo "Powrót do czasów Cesarstwa Rzymskiego". "Naczelni" o USA i Grenlandii

Chociaż intensywność gróźb na razie osłabła, duńscy i europejscy dyplomaci twierdzą, że mała wyspa pozostaje podatna na wpływ amerykańskiej administracji w internecie.

Przy populacji poniżej 60 tys. mieszkańców nawet najmniejsza kropla dezinformacji może szybko się rozprzestrzenić i znacząco wpłynąć na opinię publiczną — zwłaszcza gdy fałszywa narracja nie pochodzi od anonimowych rosyjskich trollów, ale od najpotężniejszego polityka w zachodnim świecie.

Grenlandia jest celem różnego rodzaju kampanii wpływów — mówi POLITICO duński minister sprawiedliwości Peter Hummelgaard. Dodaje, że jednym z celów takich kampanii jest “wywołanie podziałów w stosunkach między Danią a Grenlandią“.

  • Trump wycofuje się na wszystkich frontach. Grenlandia, Minneapolis, Iran. Biały Dom powtarza jeden schemat

W ciągu ostatniego roku dezinformacja na wyspie się nasiliła, jak twierdzi Thomas Hedin, redaktor naczelny duńskiego serwisu weryfikującego fakty TjekDet.

Nowy rodzaj konfrontacji

Chociaż napływ informacji nie miał charakteru “ustrukturyzowanej kampanii”, w tym ze strony Rosji, jako przykład dezinformacji Hedin podaje pomysł, że Stany Zjednoczone mogą kupić Grenlandię. Tłumaczy, że to wiadomość powtarzana przez Trumpa, ale niemożliwa do zrealizowania zgodnie z duńską konstytucją.

Fakt, że Grenlandia nie jest częścią UE oznacza, że unijne prawo dotyczące mediów społecznościowych — które zobowiązuje platformy do rozważania i łagodzenia zagrożeń związanych z dezinformacją w dyskursie obywatelskim — nie ma zastosowania, jak podaje POLITICO duńskie ministerstwo ds. cyfryzacji.

  • “Nawalił”. Donald Trump przelicytował z Grenlandią. Teraz może się doigrać

Chociaż sondaże pokazują, że mieszkańcy Grenlandii nadal opowiadają się za integracją z Europą, niemiecki poseł Partii Zielonych Sergey Lagodinsky mówi, że UE musi przygotować się na “nowy rodzaj hybrydowej konfrontacji” w sprawie wyspy.

— Nie chodzi już o walkę z rosyjskimi trollami próbującymi zhakować system. Jeśli są one skierowane przeciwko UE i Grenlandii, kampanie dezinformacyjne na platformach amerykańskich stają się systemem — twierdzi.

Donald Trump próbuje niezauważenie przejąć kontrolę nad Grenlandią. Zaczął internetową wojnę. "Nowy rodzaj hybrydowej konfrontacji" GrenlandiaGonzalo Azumendi / Getty Images

Podatni na zagrożenia

Relacje między Danią a Grenlandią są szczególnie podatne na naruszenia, jak twierdzi Signe Ravn-Hojgaard, współzałożycielka i dyrektorka generalna duńskiej organizacji Digital Infrastructure Think Tank, która przeprowadziła analizę sytuacji w zakresie dezinformacji na Grenlandii.

Przy populacji wielkości brukselskiej gminy wiadomości na Grenlandii szybko się rozprzestrzeniają. Jednocześnie jest niewiele mediów, które mogą obalać nieprawdziwe informacje. Większość ludzi polega na Facebooku, jak zauważa Ravn-Hojgaard. Wystarczy kilka udostępnień, aby fałszywa wiadomość dotarła do całej populacji.

  • “Jedyny sposób, by przeciwstawić się USA”. Tak Grenlandia chce się bronić przed zakusami Trumpa

— Sytuacja wygląda zupełnie inaczej niż w Danii — mówi Ravn-Hojgaard. Jeśli w mieście liczącym 20 tys. mieszkańców 5 tys. osób wierzy w coś, co jest nieprawdziwe, “nie stanowi to zagrożenia dla demokracji w Danii”. Jednak na Grenlandii “po pierwsze, informacja ta szybko rozprzestrzeniłaby się wśród wszystkich, a po drugie, dotyczy to dużego odsetka ludności”, jak dodaje ekspertka.

Według dwóch badaczy, z którymi rozmawiał serwis POLITICO, na wyspie nie pojawiły się jeszcze zorganizowane kampanie zagranicznej ingerencji, ale dezinformacja się rozprzestrzenia.

  • Grenlandia i Dania za wszelką cenę chcą uniknąć takiego scenariusza. “Brak szczegółów wzmaga niepokój”

Alarm w UE

Dwóch członków rządu Grenlandii, minister rybołówstwa Peter Borg i minister pracy Aqqaluaq Egede, zwróciło się do opinii publicznej z apelem o “zjednoczenie się” w mediach społecznościowych w obliczu zagrożeń ze strony Stanów Zjednoczonych.

Alarm podnieśli również prawodawcy UE. Posłanka Partii Zielonych Alexandra Geese uważa, że “należy spodziewać się operacji wpływowych z wykorzystaniem najnowocześniejszych kampanii propagandowych, a także kampanii nienawiści i nękania wobec polityków w Grenlandii i Danii”.

Donald Trump próbuje niezauważenie przejąć kontrolę nad Grenlandią. Zaczął internetową wojnę. "Nowy rodzaj hybrydowej konfrontacji" Prezydent USA Donald Trump, 2 lutego 2026 r.ALEX WONG / Getty Images

Chociaż Kopenhaga stwierdziła, że na grenlandzkim terytorium nie ma prawnego obowiązku egzekwowania unijnego aktu o usługach cyfrowych kilku prawodawców zauważa, że powinno się to zmienić.

Geese zauważa, że UE powinna egzekwować prawo, “dbając o to, aby algorytmy respektowały wybory użytkowników, a nie działały w interesie tych samych oligarchów technologicznych, którzy inwestują w surowce Grenlandii”.

  • Grenlandia zabiera głos. Ma komunikat dla Trumpa: łapy precz od naszych minerałów

Słaby punkt Grenlandii

Dzieje się tak pomimo faktu, że UE jak dotąd nie osiągnęła namacalnych rezultatów w innych obszarach. Komisja Europejska nie zakończyła żadnego z dochodzeń dotyczących zagrożeń dla wyborów i dyskursu obywatelskiego, mimo że prowadzi dochodzenia w sprawie czterech platform, w tym Facebooka i Instagrama Meta, TikToka i X.

Oprócz skłonienia platform do wprowadzenia zmian w swoich systemach akt o usługach cyfrowych mógłby również pomóc w zapewnieniu przejrzystości ekosystemu internetowego. Prawo wymaga od platform przejrzystości w zakresie płatnych reklam i danych. A tego na Grenlandii brakuje, jak mówi Ravn-Hojgaard.

  • Żądania Trumpa wobec Grenlandii brzmią znajomo. “USA popełniają ogromny błąd, poruszając ten temat”

Ravn-Hojgaard przytacza przykład płatnych reklam, które pojawiły się na Facebooku przed wyborami w marcu 2025 r. i które nie były dostępne w bazie danych platformy dotyczącej przejrzystości.

Lagodinsky dodaje, że UE powinna powołać “specjalną grupę ekspertów zajmującą się wyłącznie Grenlandią”.

Bruksela mogłaby również zwiększyć wsparcie dla sieci weryfikujących fakty i organizacji społeczeństwa obywatelskiego, podobnie jak w przypadku wsparcia oferowanego w krajach takich jak Mołdawia i Ukraina.

Podobne artykuły