Cztery samobójstwa w armii amerykańskiej w ciągu ostatniego miesiąca! I to tylko w jednej dywizji!!!

Armia na Alasce po raz kolejny zmaga się ze wzrostem liczby samobójstw żołnierzy.
Czterech żołnierzy – trzech specjalistów i jeden sierżant sztabowy – zginęło między 10 października a 1 listopada, według danych dostarczonych we wtorek przez 11. Dywizję Powietrznodesantową z siedzibą na Alasce.
Przyczyna tych zgonów jest nadal przedmiotem dochodzenia, ale dowódca dywizji zasugerował w liście do żołnierzy w piątek, że ich śmierć była z własnej winy.
„Jak być może wiesz, w ciągu ostatnich 30 dni straciliśmy cztery Anioły Arktyki na rzecz wroga rozpaczy” – napisał gen. dyw. Brian Eifler.
„Możemy nigdy nie poznać wszystkich czynników tego ostatniego gwałtownego wzrostu lub przyczyn każdej z tych tragedii”.
Niedawne zgony dotyczą pary na początku tego roku, która została potwierdzona jako samobójstwo, sierżanta w styczniu i specjalisty w lipcu.
Żołnierze w stanie stacjonują głównie w Fort Wainwright w Fairbanks lub Joint Base Elmendorf-Richardson w Anchorage.
Tej wiosny armia amerykańska na Alasce – która w czerwcu przeszła do 11. Dywizji Powietrznodesantowej – podjęła szereg inicjatyw zapobiegających samobójstwom.
„Prawie 1000 żołnierzy odbyło dodatkowe sesje doradcze, a prawie 5000 żołnierzy zostało skierowanych z sesji doradczych do innych agencji pomocowych” – powiedział.