10 February, 2026

“Czarna owca” rosyjskiego sojuszu zacieśnia więzi z USA. Armenia wysyła światu jasny sygnał. Na Kaukazie Południowym zaczyna się nowy rozdział

Wizyta wiceprezydenta USA J.D. Vance’a w Erywaniu to coś więcej niż rutynowy gest dyplomatyczny. Jest to wyraźny sygnał rosnącego zaangażowania geopolitycznego Stanów Zjednoczonych na Kaukazie Południowym oraz symbol zdecydowanej zmiany kierunku polityki zagranicznej Armenii. Kraj, którego stosunki z Moskwą w ostatnim czasie systematycznie się pogarszały, coraz śmielej otwiera się na współpracę z Waszyngtonem. Dla regionu oznacza to początek nowego rozdziału, którego polityczne implikacje z pewnością nie umkną uwadze Kremla.

Posłuchaj artykułu

x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy "Czarna owca" rosyjskiego sojuszu zacieśnia więzi z USA. Armenia wysyła światu jasny sygnał. Na Kaukazie Południowym zaczyna się nowy rozdział KAREN MINASYAN / AFP / AFP Wiceprezydent USA J.D. Vance i premier Armenii Nikol Paszynian uczestniczą w ceremonii podpisania porozumienia w Erewaniu, 9 lutego 2026 r.

Wiceprezydent USA J.D. Vance, przybywając w poniedziałek z oficjalną wizytą do Erewania, zapoczątkował nową erę w stosunkach między Armenią a Stanami Zjednoczonymi.

Kamieniem węgielnym wizyty było podpisanie “Wspólnego oświadczenia w sprawie zakończenia negocjacji dotyczących umowy o współpracy między rządem Republiki Armenii a rządem Stanów Zjednoczonych w dziedzinie pokojowego wykorzystania energii jądrowej”.

— Umowa ta otworzy nowy rozdział w pogłębianiu partnerstwa energetycznego między Armenią a Stanami Zjednoczonymi i przyczyni się do dywersyfikacji zasobów energetycznych Armenii poprzez wprowadzenie bezpiecznych i innowacyjnych technologii — stwierdził premier Armenii Nikol Paszynian.

Posunięcie to jest powszechnie postrzegane jako część wysiłków Armenii zmierzających do zmniejszenia jej zależności energetycznej i włączenia nowoczesnych amerykańskich standardów do jej cywilnej infrastruktury jądrowej. Dla Kremla będzie to kolejny sygnał, ze kraj ten konsekwentnie dąży do uniezależnienia się od rosyjskich wpływów.

Współpraca w dziedzinie obronności i wojskowości

Wizyta przyniosła również ważne ogłoszenia dotyczące obronności. Paszynian zwrócił uwagę na “znaczący postęp” w armeńsko-amerykańskiej współpracy wojskowej i obronnej.

Armenia oficjalnie nabyła od Stanów Zjednoczonych bezzałogowe statki powietrzne (UAV) typu V-BAT. Według premiera systemy te, których skuteczność została potwierdzona bogatym doświadczeniem operacyjnym, znacznie wzmocnią potencjał obronny Armenii.

  • Tekst publikujemy dzięki uprzejmości serwisu Kyiv Post. Prosimy o wsparcie pracy niezależnych ukraińskich dziennikarzy z portalu Kyiv Post

Transakcja została przeprowadzona w ramach amerykańskiego programu sprzedaży zagranicznej sprzętu wojskowego (FMS).

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo "Raport międzynarodowy". "Putin może zrobić to w każdej chwil". Były dyplomata NATO ostrzega

Paszynian wyraził nadzieję, że umowa ta, będąca zwieńczeniem wieloletniej współpracy i wspólnych ćwiczeń wojskowych z udziałem żołnierzy Stanów Zjednoczonych i Armenii “Eagle Partner-2025”, posłuży jako podstawa do dalszego rozszerzania współpracy wojskowo-technicznej.

  • Wielka porażka Rosji. Trump wyrzucił Putina z jego własnego podwórka. “Trwa proces rozpadu”

Wiceprezydent J.D. Vance przybył do Erewania wraz z żoną Ushą Vance i dziećmi. Na międzynarodowym lotnisku Zvartnots delegację powitali wysocy rangą urzędnicy, w tym przewodniczący Zgromadzenia Narodowego, burmistrz Erewania i zastępca podsekretarza stanu USA ds. gospodarczych.

Wizyta obejmowała prywatne spotkanie między Paszynianem i Vance’em, a następnie rozmowy w szerszym gronie. Przywódcy poruszyli kwestie bezpieczeństwa regionalnego i perspektywy długoterminowego partnerstwa gospodarczego.

Armenia odwraca się od Kremla

Wizyta Vance’a w Erywaniu stanowi sygnał zwiększonego zaangażowania geopolitycznego Stanów Zjednoczonych na Kaukazie Południowym. Oznacza ona także zdecydowaną zmianę kierunku polityki zagranicznej samej Armenii.

"Czarna owca" rosyjskiego sojuszu zacieśnia więzi z USA. Armenia wysyła światu jasny sygnał. Na Kaukazie Południowym zaczyna się nowy rozdział Premier Armenii Nikol Paszynian i prezydent Rosji Władimir Putin w Moskwie, 8 października 2024 r.Sergei ILNITSKY / POOL / AFP / AFP

Przez lata kraj ten był “czarną owcą” w Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB), rosyjskim odpowiedniku NATO. W lutym 2024 r. Paszynian ogłosił zawieszenie członkostwa kraju we wszystkich strukturach ODKB. Wcześniej Erywań oskarżył członków organizacji, w której Moskwa odgrywa kluczową rolę, o brak reakcji na sytuację w Górskim Karabachu.

  • Nie tylko Grenlandia i Wenezuela. Majstersztyk Donalda Trumpa w przyczółku Putina

Dzisiejsze wydarzenia sugerują, że rozstanie jest już prawie faktem. Waszyngton oferuje Armenii technologię SMR (małych reaktorów modułowych) i drony taktyczne, a Erywań stawia na partnerstwo ze Stanami Zjednoczonymi, a nie na swojego historycznego “opiekuna”, Kreml.

Podobne artykuły