02 February, 2026

Bunt policji w Izraelu? Funkcjonariusze odmawiają zatrzymywania ultraortodoksyjnych żydów

Izraelska policja odmawia żandarmerii wojskowej pomocy przy zatrzymywaniu ultraortodoksyjnych żydów. Większość z nich uchyla się od służby wojskowej — poinformowała w niedzielę prokurator generalna Gali Baharaw-Miara. Prokurator podkreśla, że zachowanie policjantów prowadzi do “niebezpiecznej i niepokojącej” sytuacji selektywnego egzekwowania prawa.

Posłuchaj artykułu

x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy Bunt policji w Izraelu? Funkcjonariusze odmawiają zatrzymywania ultraortodoksyjnych żydów Mamoun Wazwaz / AFP Izraelskie służby (zdj. ilsutracyjne)

W skrócie:

  • Spośród ponad 70 tys. osób uchylających się od służby wojskowej w Izraelu 80 proc. stanowią ultraortodoksyjni żydzi
  • Baharaw-Miara podkreśla, że policja nie chce pomagać żandarmerii wojskowej i po zatrzymaniu ultraortodoksów jedynie wręczają im wezwania do stawienia się w jednostce żandarmerii i zaraz zwalniają
  • W 2025 r. w Izraelu doszło do licznych protestów tej społeczności przeciwko próbom wcielania ich do wojska
  • Więcej takich artykułów znajdziesz na stronie głównej Onetu

Baharaw-Miara przyznała, że policja blokuje dostęp do dzielnic zamieszkanych przez ultraortodoksyjnych żydów, a żandarmeria wojskowa potrzebuje wsparcia w trakcie zatrzymań, ponieważ nie jest w stanie dokonywać ich samodzielnie — podał dziennik “Haarec”.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Bomba atomowa Izraela. Sekret, o którym wszyscy wiemy

Poznaj kontekst z AI

Dlaczego policja odmawia pomocy żandarmerii wojskowej? Ile osób uchyla się od służby wojskowej w Izraelu? Jaka jest reakcja policji na zatrzymania ultraortodoksów? Jakie protesty miały miejsce w Izraelu w 2025 roku?

Według prokuratury generalnej w Izraelu jest około 71 tys. osób uchylających się od służby wojskowej, z czego 80 proc. stanowią członkowie społeczności ultraortodoksyjnej, zwani charedim (hebr. bogobojni).

Policja odmawia pomocy. “Wręczają wezwanie i zwalniają”

Obecnie ultraortodoksi, którzy zostaną zatrzymani podczas rutynowych kontroli, a okażą się dezerterami, nie trafią do aresztu — policjanci wręczają im jedynie wezwania do stawienia się w jednostce żandarmerii i natychmiast zwalniają.

  • ZOBACZ: Rośnie napięcie wokół Iranu. USA i Izrael zwołały tajną naradę

Decyzja o niewspieraniu armii wynika, według służb, z obaw przed zamieszkami wywołanymi aresztowaniami dezerterów oraz braków kadrowych.

Prokurator generalna ostrzegła, że postawa policji prowadzi do “niebezpiecznej i niepokojącej” sytuacji, w której dochodzi do selektywnego egzekwowania prawa. Podczas gdy inne grupy społeczne podlegają pełnym rygorom karnym za unikanie służby, ultraortodoksi są, de facto, chronieni przed sankcjami.

Problem trwa od lat

Problem poboru charedim sięga początków państwa Izrael. W 1948 r. premier Dawid Ben Gurion zgodził się na zwolnienie ze służby wojskowej studentów szkół religijnych, których było wówczas około 400, traktując to jako gest wobec wspólnoty, która szczególnie ucierpiała podczas Holokaustu i w zamian za poparcie religijnych liderów dla nowo powstałego państwa.

  • CZYTAJ: Izrael rozmieszcza elitarne jednostki na granicy. Netanjahu zwołuje naradę

Jednak dziś ultraortodoksi stanowią 13 proc. populacji Izraela, a zwolnienia z poboru dotyczą około 60 tys. mężczyzn, co wywołuje coraz większe napięcia w społeczeństwie, szczególnie w czasie wojny. Duża część Izraelczyków uznaje zbiorowe zwolnienie za niesprawiedliwe, ponieważ służba wojskowa jest obowiązkowa dla pozostałych żydowskich obywateli.

Obecnie prawie połowa ultraortodoksyjnych mężczyzn w Izraelu nie pracuje i w większości “zawodowo” studiuje teksty religijne, otrzymując za to państwowe stypendia. Wielodzietne rodziny, w których jest średnio sześcioro dzieci, utrzymywane są głównie dzięki świadczeniom rodzinnym oraz pracy kobiet, spośród których około 80 proc. jest aktywnych zawodowo. Charedim podkreślają, że ich styl życia jest niekompatybilny ze służbą wojskową, a pobór może doprowadzić młodych mężczyzn do porzucenia wiary.

Izraelczycy wyszli na ulice

W 2025 r. w Izraelu doszło do licznych protestów tej społeczności przeciwko próbom wcielania ich do wojska, po tym, jak izraelski sąd najwyższy w 2024 r. uznał brak podstaw prawnych do zbiorowych zwolnień z poboru i zobowiązał rząd do rozpoczęcia rekrutacji. Rząd Binjamina Netanjahu został zobowiązany do opracowania planu poboru, jednak dotąd nie przedstawił konkretnego rozwiązania.

  • SPRAWDŹ: Izrael w stanie najwyższej gotowości. Nie wykluczają interwencji USA w Iranie

Rząd Netanjahu, tak jak zdecydowana większość gabinetów w historii Izraela, opiera się na wsparciu partii religijnych. Zwolnienie ultraortodoksów ze służby wojskowej jest wciąż filarem kompromisu politycznego, który dzięki wpływowi, jaki charedim mają w izraelskiej polityce koalicyjnej, przetrwał dziesięciolecia

Podobne artykuły