04 February, 2026

Brutalne morderstwo w Słupsku. Nowe ustalenia śledczych

Prokuratura Okręgowa w Słupsku poinformowała o ważnym ustaleniu w głośnej sprawie zabójstwa 31-letniego Mateusza D. Z opinii biegłego z zakresu badań DNA wynika, że lewa ręka znaleziona 17 grudnia 2025 r. przy ul. Moniuszki w Słupsku rzeczywiście należała do zamordowanego mężczyzny. Jak przekazał rzecznik prokuratury Paweł Wnuk, ekspertyza została już dołączona do akt sprawy.

Posłuchaj artykułu

x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy Brutalne morderstwo w Słupsku. Nowe ustalenia śledczych LUKASZ CAPAR POLSKA PRESS/Polska Press/East News / East News Do brutalnego zabójstwa doszło w listopadzie

Śledczy podkreślają, że mimo potwierdzenia tożsamości szczątków, wciąż badane są okoliczności, w jakich ręka znalazła się przy wiacie śmietnikowej. Szczątki zostały zabezpieczone tuż po ich odnalezieniu i poddane szczegółowym badaniom patomorfologicznym oraz genetycznym.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo "Wątpię, żeby to było planowane". Policjant o zabójstwie 11-latki w Jeleniej Górze

Poznaj kontekst z AI

Kiedy doszło do morderstwa Mateusza D.? Jakie ustalenia poczyniła prokuratura w sprawie ręki? Kim jest podejrzany o zabójstwo Mateusza D.? Jakie zarzuty usłyszał Alan G.?

  • CZYTAJ: Zabójstwo 4-latki w Ustce. Sąd podjął decyzję w sprawie funkcjonariusza SOP

Brutalne zabójstwo współlokatora w Słupsku. Fałszywe tropy i zatrzymanie

Do zbrodni doszło 24 listopada w jednym z mieszkań w Słupsku. Mateusz D. wynajmował je wspólnie z 19-letnim Alanem G., który jest podejrzany o dokonanie zabójstwa. Z ustaleń śledztwa wynika, że młody mężczyzna w łazience zadał ofierze pięć śmiertelnych ciosów w okolice serca, a następnie poćwiartował ciało nożami kuchennymi. Szczątki zapakował w worki i walizkę, przeniósł do Parku Kultury i Wypoczynku, gdzie je zakopał, a walizkę spalił.

  • ZOBACZ: 44-letni funkcjonariusz SOP, który zaatakował nożem rodzinę, doprowadzony do prokuratury

Po zabójstwie sprawca korzystał z telefonu ofiary, wysyłając do matki zamordowanego wiadomość z żądaniem 100 tys. zł w zamian za rzekome “uwolnienie” syna. 1 grudnia sam zgłosił się na policję, składając fałszywe zawiadomienie o rozboju i obciążając nim Mateusza D. Tego samego dnia został jednak zatrzymany, a funkcjonariusze odnaleźli miejsce ukrycia zwłok.

4 grudnia Alan G. usłyszał zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem i zbezczeszczenia zwłok, a także usiłowania wymuszenia rozbójniczego oraz składania fałszywych zawiadomień. Sąd zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt. Za zarzucane czyny grozi mu kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.

Czytaj też:

  • Nowe informacje o tragedii w Ustce. 44-latek zaatakował po grze w karty
Podobne artykuły