03 February, 2026

Bańka pękła z hukiem. Norweska rodzina królewska w ogniu skandali. W tle akta Epsteina i proces syna księżnej. “Dom wariatów”

Bańka pękła z hukiem. Norweska rodzina królewska w ogniu skandali. W tle akta Epsteina i proces syna księżnej. "Dom wariatów"

Ujawnione w ostatnim czasie nieprzyzwoite wiadomości wymieniane przez księżną Mette-Marit z Jeffreyem Epsteinem wywołały w Norwegii prawdziwy wstrząs. W tym samym czasie na reputację rodziny królewskiej pada kolejny cień — przed sądem staje syn księżnej, Marius Hoiby, na którym ciążą poważne zarzuty, w tym te dotyczące gwałtu i przemocy. We wtorek ruszył jeden z najgłośniejszych procesów tego roku, który może na trwałe zmienić obraz norweskiej monarchii. Już teraz w kraju otwarcie toczy się dyskusja na temat jej zniesienia.

Posłuchaj artykułu

x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy Bańka pękła z hukiem. Norweska rodzina królewska w ogniu skandali. W tle akta Epsteina i proces syna księżnej. "Dom wariatów" LISE AASERUD / PAP Marius Borg Hoiby i księżna Mette-Marit

W minioną niedzielę wieczorem sytuacja ponownie się powtórzyła: 29-letniego Mariusa Borga Hoiby’ego odwiedziła w Oslo policja. Sąsiedzi zaalarmowali funkcjonariuszy, gdy usłyszeli dochodzące z mieszkania niepokojące odgłosy.

Zaledwie dwa dni przed procesem policja oskarżyła syna norweskiej księżnej Mette-Marit o trzy kolejne przestępstwa: spowodowanie obrażeń ciała, grożenie nożem i złamanie zakazu zbliżania się. W poniedziałek po południu sędzia zdecydował, że 29-latek musi pozostać w areszcie śledczym przez cztery tygodnie. A na zbliżający się proces karny zostanie on przewieziony z więzienia.

W samym środku tego spektaklu wokół słynnego syna następczyni tronu, również w weekend, na jaw wyszła korespondencja między norweską księżną koronną Mette-Marit a Jeffreyem Epsteinem, amerykańskim finansistą i skazanym w 2008 r. przestępcą seksualnym.

“Tęsknię za moim szalonym przyjacielem”

Amerykański Departament Sprawiedliwości ujawnił w piątek miliony kolejnych dokumentów dotyczących sprawy Epsteina. Lista osób, które mogły zaliczać się do grona przyjaciół i znajomych założyciela siatki pedofilskiej, znacznie się wydłużyła.

Wśród nich znalazła się również norweska księżna, dla której złe wiadomości przyszły w najgorszym momencie. Cierpi ona bowiem na zwłóknienie płuc i w niedalekiej perspektywie będzie potrzebowała przeszczepu. Teraz cały świat wie, że w latach 2011–2014 Mette-Marit wymieniała e-maile, które rzucają cień na tę rzekomo wzorową postać norweskiej sceny publicznej.

  • Tekst publikujemy dzięki uprzejmości serwisu “Die Welt”

Po pierwsze, niepokojący jest moment nawiązania samego kontaktu, ponieważ Epstein został po raz pierwszy skazany już w 2008 r. za przestępstwa seksualne, których ofiarami były młode dziewczęta. Po drugie, uwagę zwraca ton wiadomości. “Tęsknię za moim szalonym przyjacielem” — napisała kiedyś Mette-Marit — i zapytała Epsteina, czy byłoby niestosowne, gdyby zainstalowała na komputerze swojego 15-letniego syna wygaszacz ekranu z dwoma nagimi kobietami. “Musisz go o to zapytać” — odpowiedział Epstein.

Bańka pękła z hukiem. Norweska rodzina królewska w ogniu skandali. W tle akta Epsteina i proces syna księżnej. "Dom wariatów" Z przodu od lewej: król Norwegii Harald V, księżniczka Ingrid Alexandra i królowa Norwegii Sonja. Z tyłu od lewej: matka księżnej Marit Tjessem, księżna koronna Mette-Marit, książę koronny Haakon, książę Sverre Magnus i Marius Borg Hoiby, Oslo 17 czerwca 2022 r.Lise Aserud / NTB / AFP / AFP

Księżna doradzała mu również w kwestiach dotyczących kobiet. “Poluję na kobiety w Paryżu” — poinformował ją kiedyś finansista. “Paryż sprzyja cudzołóstwu. Jednak Skandynawia ma lepsze kobiety” — odpowiedziała matka trójki dzieci tonem, który zapewne spodobał się Epsteinowi.

W Norwegii wiadomości te mają już konsekwencje dla Mette-Marit. Fundacja “Seks i społeczeństwo” z Oslo, która zajmuje się edukacją seksualną i której patronką do poniedziałku wieczorem była Mette-Marit, “nie chce już mieć Jej Wysokości, księżniczki Mette-Marit, jako patronki” — poinformowała organizacja.

  • Akta Epsteina mogą pogrążyć Trumpa. Najczarniejszy scenariusz staje się realny. “Niektórzy mówią, że robi im się niedobrze”

Sama księżna stwierdziła, że w kontaktach z Epsteinem wykazała się “złą oceną sytuacji”. Premier Norwegii Jonas Gahr Store skomentował sucho, że podziela tę opinię. To niezwykłe posuniecie jeśli chodzi o takie wypowiedzi ze strony szefa rządu pod adresem rodziny królewskiej.

Dla stołecznej gazety “Aftenposten” nadszedł czas, aby poddać pod dyskusję kwestię predyspozycji Mette-Marit do pełnienia funkcji królowej.

“Rodzina królewska jest jak dom wariatów”

“To gorsze niż postępowanie karne” — komentuje gazeta. “Co ona wiedziała o zarzutach?” — pyta “Aftenposten”. “Dlaczego utrzymywała kontakt przez trzy lata? Czy ktoś jej doradził, aby utrzymywała przyjaźń z Epsteinem?” Gazeta “VG” zapytała nawet na pierwszej stronie: “Czy monarchia to przetrwa?”

W norweskim parlamencie politycy ze wszystkich frakcji zebrali się, aby właśnie we wtorek debatować nad zniesieniem monarchii — co jednak, biorąc pod uwagę stosunek sił, jest przedsięwzięciem bez szans na powodzenie. Ale była to okazja, by swobodnie zadawać pytania dotyczące monarchii. Przewodniczący organizacji młodzieżowej liberalnej partii Venstre, Omar Svendsen-Yagci, podkreślił, że “rodzina królewska jest jak dom wariatów”. — Należy ją znieść, Norwegia powinna stać się republiką — powiedział Svendsen-Yagci.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Książe Harry przekreślił szanse na powrót do rodziny. Król ma inne priorytety

Reputacja rodziny królewskiej wydaje się szybko topnieć. W zeszłym roku szwagierka Mette-Martis, Martha-Louise, poślubiła samozwańczego “szamana”, który w wywiadach otwarcie opowiadał o życiu miłosnym ze swoją małżonką i określał siebie mianem “kosmicznego jaszczura”. Martha-Louise z kolei zaszokowała część swoich rodaków, otwierając dziesięć lat temu “szkołę aniołów”. Zainteresowani mieli się tam uczyć komunikacji z tymi istotami.

W socjaldemokratycznej Norwegii, gdzie tradycyjnie dużą rolę odgrywają pracowitość i trzeźwość umysłu, takie wybryki spotykają się, delikatnie mówiąc, z niewielkim zrozumieniem.

  • 48 diamentów i posiadłość na Wyspach Dziewiczych. Tajny dokument ujawnia listę spadkobierców Epsteina

Są to jednak tylko marginalne wydarzenia w porównaniu z ostatnimi doniesieniami. W wyścigu o pierwsze strony gazet matka i syn idą obecnie łeb w łeb, ale to może się zmienić w ciągu najbliższych siedmiu tygodni. Wtedy to w sali nr 250 sądu w Oslo rozstrzygnie się kwestia, dlaczego syn księżnej Marius Hoiby tak bardzo się pogubił.

Miał przecież wszystko. Kochającą matkę, ojczyma — księcia koronnego, dwoje młodszego rodzeństwa — i życie w jednej z najbardziej uprzywilejowanych rodzin w kraju. Nie brakowało mu miłości, troski, a już na pewno nie pieniędzy. 29-latek żył w dostatku.

Albo w bańce, która chroniła go przed przeciwnościami losu. Przed koniecznością ukończenia szkoły lub studiów, znalezienia pracy, przepracowania ośmiogodzinnego dnia, wynajęcia mieszkania lub kupna domu. Nigdy się tego nie nauczył.

Bańka pękła w 2024 r.

Bańka pękła w niedzielę 4 sierpnia 2024 r. Przed tą datą mógł być kapryśnym nieślubnym synem księżniczki koronnej, który imprezował w nocy w Oslo, studiował przez semestr w Kalifornii, a potem wrócił do domu, pracował tu i tam, ale niczego nie doprowadził do końca.

Tego dnia jednak zatrzymała go policja. Hoiby zdemolował mieszkanie swojej dziewczyny w ekskluzywnej dzielnicy Frogner. Żyrandol leżał rozbity na podłodze. Kilka mebli i telefon komórkowy zostały zniszczone, a w sypialni w ścianie tkwił nóż. Kobieta zdołała wyrzucić Mariusa z mieszkania, ale obrażenia, które jej zadał, były poważniejsze niż zniszczenia w mieszkaniu. Według informacji prokuratury w Oslo syn księżnej kilkakrotnie dusił ją, aż straciła oddech, uderzył ją dłonią w twarz i przycisnął całym ciężarem ciała do łóżka.

  • Seksualne aluzje do Moniki Lewinsky i rozmowy o pięknych Rosjankach. Doradca premiera Słowacji w centrum skandalu. Ujawniamy szokujący wątek z akt Epsteina

W tę niedzielę policja zabrała go z królewskiej posiadłości Skaugum pod Oslo, gdzie mieszkał we własnym domu, i umieściła go na tydzień w celi więziennej. Analizując jego telefony komórkowe i dyski twarde, policja znalazła zdjęcia i filmy, na których Marius molestował śpiące kobiety. Ofiary nie wiedziały o niczym, kiedy policja je odwiedziła.

Jak to się stało, że jasnowłosy chłopiec, który podczas ślubu swoich rodziców w sierpniu 2001 r. uśmiechał się do Norwegów z balkonu zamku, stał się przestępcą, który teraz musi odpowiedzieć przed sądem za 38 zarzutów?

Jak to się stało, że syn kobiety, która angażuje się w edukację seksualną i jest patronką organizacji ONZ UNAIDS oraz Norweskiego Czerwonego Krzyża, miał czterokrotnie zgwałcić kobiety podczas snu?

Hoiby jest owocem krótkiego romansu, który jego matka miała w 1996 r. z Mortenem Borgiem. Nigdy nie był częścią dworu, ale należał do rodziny królewskiej. Podczas konferencji prasowej z okazji swoich zaręczyn z matką Hoiby’ego w 2000 r. książę Haakon powiedział o życiu ze swoim pasierbem: — Postaramy się dać mu tyle miłości i bezpieczeństwa, aby czuł się dobrze w tej sytuacji.

Bańka pękła z hukiem. Norweska rodzina królewska w ogniu skandali. W tle akta Epsteina i proces syna księżnej. "Dom wariatów" Księżna Mette-Marit i jej syn Marius Borg Hoiby, Oslo, 11 stycznia 2016 r.Vegard Wivelstad Grott / NTB / PAP

W rzeczywistości Marius już wcześnie dzielił się z rodakami swoim luksusowym życiem, na przykład gdy jako 15-latek chciał sprzedać online torbę Louis Vuitton za równowartość 1700 euro (ponad 7 tys. zł) i podał jako adres odbioru Pałac Królewski. Był VIP-em, poznał Justina Biebera na koncercie w Oslo, był zapraszany na arystokratyczne wesela za granicą i grał niewielkie role w serialach telewizyjnych. Podróże ułatwiał mu dyplomatyczny paszport, dzięki któremu omijał kolejki na lotniskach.

Mette-Marit wielokrotnie skarżyła się na utrzymujące się duże zainteresowanie mediów jej synem, które towarzyszyło mu przez całe dzieciństwo i młodość i wyrządzało mu krzywdę. Jednak sam Marius, dzięki swojemu kontu na Instagramie, które obserwuje 70 tys. osób, przyciągał pewną uwagę wokół swojej osoby.

  • Epstein i spółka, czyli bogaci, wpływowi i zepsuci. Od tego, czy wyjaśnimy tę sprawę, zależy przyszłość naszej cywilizacji [OPINIA]

Miał dobre relacje ze swoimi przyrodnim rodzeństwem, Ingrid Alexandrą i Sverre Magnusem. Kiedy córka Mette-Marit skończyła 18 lat, Ingrid pochwaliła swojego przyrodniego brata w przemówieniu wygłoszonym podczas przyjęcia urodzinowego: — Marius, dziękuję ci za wszystko, czego się od ciebie nauczyłam i za to, że możemy rozmawiać o wszystkim. Dziękuję, że zawsze mnie chronisz.

Wydaje się, że sam również potrzebował ochrony, przede wszystkim przed samym sobą. W sierpniu 2024 r. wydał oświadczenie: “Cierpię na różne choroby psychiczne, które sprawiają, że przez całe życie borykam się z trudnościami. Przez długi czas zażywałem narkotyki i w przeszłości leczyłem się z tego powodu. Teraz zamierzam wznowić leczenie i potraktować je bardzo poważnie”.

W środę Marius Borg Hoiby będzie mógł odpowiedzieć na kilka pytań. Wtedy sąd zamierza przyjąć oświadczenie oskarżonego. Być może wtedy stanie się jaśniejsze, jak przebiegała jego droga od zamku do celi.

Podobne artykuły