Amerykański polityk ujawnia nowe szczegóły akt Epsteina. “To obrzydliwe”
Członkowie Kongresu USA mogli w poniedziałek po raz pierwszy zapoznać się z dokumentami dotyczącymi sprawy przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina, które nie zostały poddane redakcji. Kongresmen Jared Moskowitz utrzymuje, że widział w nich wiele nazwisk wspólników Epsteina. — To jest obrzydliwe — podkreśla, dodając, że wśród ukrywanych przed opinią publiczną nazwisk jest “wysoko postawiony członek zagranicznego rządu”.
Posłuchaj artykułu
x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy Michael Reynolds / PAP Jared Moskowitz
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Onetu
- Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Od poniedziałku kongresmeni mogą zapoznawać się z ok. 3 mln stron dokumentów Epsteina, które departament wcześniej opublikował w formie ocenzurowanej. Niepoddane redakcji akta są w posiadaniu departamentu sprawiedliwości. — To jest obrzydliwe. Jest tam wiele nazwisk, wielu wspólników, handlujących dziewczynami na całym świecie — powiedział Demokrata Moskowitz, cytowany przez stację CNN.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Afera Epsteina zaszkodzi Donaldowi Trumpowi? "Zwolennicy nie chcą go słuchać"
Poznaj kontekst z AI
Jakie nazwiska ukrywają dokumenty dotyczące Epsteina? Ile stron dokumentów jest dostępnych dla kongresmenów? Kto powiedział, że departament sprawiedliwości złamał prawo? Co ujawniono na temat Donalda Trumpa w dokumentach Epsteina?
— To jest dokładnie tak, jak ludzie myśleli. (…) — dodał członek Izby Reprezentantów, który w poniedziałek widział te dokumenty.
- Nowa odsłona afery Epsteina. FBI nie znalazła dowodów na handel ludźmi
Sprawa Epsteina. Akta obciążają kolejne osoby
Inny członek Kongresu, Republikanin Thomas Massie powiedział po zapoznaniu się z aktami, że zobaczył w nich “nazwiska co najmniej sześciu mężczyzn”, dla których obecność w tych dokumentach może mieć charakter obciążający. Dodał, że w opublikowanej przez departament wersji nazwiska tych osób zostały ocenzurowane. — Trzeba było trochę pokopać, by ich znaleźć — zaznaczył.
Nie ujawnił, o kogo chodzi. Przekazał jedynie, że jest wśród nich wysoko postawiony członek zagranicznego rządu.
- Akta Epsteina ujawnione. Norweska dyplomatka usłyszała zarzuty
Z kolei Demokrata Jamie Raskin ocenił, że departament sprawiedliwości najprawdopodobniej złamał prawo, ukrywając niektóre nazwiska w dokumentach. Raskin, który jest wiceszefem komisji ds. nadzoru Izby Reprezentantów, zarzucił departamentowi przeprowadzenie “mnóstwa całkowicie niepotrzebnych redakcji”. Jak dodał, ujawnione akta zdają się niesłusznie ukrywać tożsamość osób, które spędzały czas z Epsteinem, “by oszczędzić im potencjalnego wstydu”. Według niego w wielu miejscach w sposób nieprawidłowy ocenzurowano nazwisko prezydenta Donalda Trumpa.
Nazwisko Donalda Trumpa pada w ok. 3,2 tys. z ujawnionych dokumentów Epsteina. Część z nich stanowią dokumenty przedstawiające niepotwierdzone i w większości uznane za niewiarygodne donosy na Trumpa o różne przestępstwa seksualne dokonywane na nieletnich wraz z Epsteinem. Prezydent zapewnia, że w ujawnionych dokumentach “nie ma niczego przeciwko niemu”.
- W Europie lecą głowy, a w USA zwierają szyki. Dlaczego w Ameryce Epstein nie pogrąża? Trop prowadzi do mechanizmów utrwalonych w erze Trumpa [OPINIA]
Opracowanie:
- Katarzyna Gajdecka