Zmarł lubiany duchowny. Wiernych mógł zaskoczyć zapis w testamencie

Ksiądz, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pixabay / massimomormile Mieszkańcy Krzynowłogi Małej pogrążeni są w żałobie. W wieku 55 lat zmarł duchowny z lokalnej parafii. W swoim testamencie poprosił żałobników, aby zamiast kupować wieńce, wsparli charytatywną inicjatywę. Diecezja płocka przekazała smutną wiadomość. W wieku 55 lat zmarł ks. Jacek Wichorowski z Krzynowłogi Małej. Duszpasterz zmarł w sobotę, 29 listopada 2025 roku, czym zasmucił lokalną społeczność. Władze diecezji płockiej przekazały szczegółowy harmonogram uroczystości pogrzebowych. Ostatnie pożegnanie ks. Jacka Wichorowskiego z Krzynowłogi Małej zaplanowano na wtorek, 2 grudnia. Żałobna msza święta w intencji duchownego odbędzie się w kościele parafialnym o godzinie 19:00. Na kolejny dzień, środę 3 grudnia, zaplanowano główne uroczystości pogrzebowe. O godzinie 11:00 w Kościele pw. św. Dominika w Krzynowłodze Małej rozpocznie się msza święta pogrzebowa. Będzie jej przewodniczył biskup płocki Szymon Stułkowski, ordynariusz diecezji płockiej. Ciało zmarłego ks. Jacka Wichorowskiego złożone zostanie do grobu na przyparafialnym cmentarzu bezpośrednio po zakończeniu mszy. Kuria w swoim oficjalnym komunikacie przekazała również prośbę, jaką duchowny zawarł w swoim testamencie. Ks. Jacek Wichorowski poprosił, aby na jego uroczystości pogrzebowe nie przynosić kwiatów oraz wieńców. Ostatnią wolą zmarłego duchownego było, aby żałobnicy zamiast tego wsparli charytatywną inicjatywę. Duchowny w swoim testamencie zawarł prośbę, aby podczas uroczystości pogrzebowych wierni złożyli ofiarę do puszki. Środki zebrane podczas uroczystości zostaną w całości przekazane na rzecz Caritasu Diecezji Płockiej. Duchowny swoją ostatnią wolą zatroszczył się o potrzebujących, którym wsparcia udziela ta organizacja. Ks. Jacek Wichorowski w lokalnym środowisku znany był ze swojej skromności oraz dobrego serca.
Smutna wiadomość dla mieszkańców Krzynowłogi Małej. Zmarł lubiany duchowny
Ostatnia wola zmarłego. Wsparcie Caritasu zamiast wieńców