Wspólna lista w wyborach do Sejmu? Minister Kierwiński: może będzie taka konieczność
— Jeśli będzie zgoda partnerów, to warto o tym rozmawiać — powiedział minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński na antenie Radia Zet, zapytany o możliwość wystawienia wspólnej listy w przyszłorocznych wyborach do parlamentu.
PAP/Radek Pietruszka W pierwszym rzędzie: Donald Tusk, Władysław Kosiniak-Kamysz i Krzysztof Gawkowski, z tyłu szef MSWiA Marcin Kierwiński Dlaczego o tym piszemy? Wybory do Sejmu i Senatu odbędą się w 2027 r. Już teraz partie polityczne rozpoczynają przygotowania do kampanii wyborczej — Prawo i Sprawiedliwość na konwencji w Krakowie 7 marca ogłosiło kandydata na premiera, Przemysława Czarnka. Według najnowszej prognozy wyborczej Onetu, gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę, zwyciężyłaby Koalicja Obywatelska. Jednak prognozowany rozkład mandatów sprawiłby, że KO mogłaby nie być w stanie stworzyć koalicji rządzącej. “Już sam start PSL lub Polski 2050 na listach KO zwiększa szanse koalicji rządowej na utrzymanie większości o kilka punktów procentowych. W wariancie wspólnej listy KO, Lewicy, PSL i Polski 2050 prawdopodobieństwo to wzrosłoby do blisko 50 proc. ” — prognozuje Michał Rogalski. Co powiedział Marcin Kierwiński? Bogdan Rymanowski zapytał szefa MSWiA, który jest jednocześnie sekretarzem generalnym KO, o to, czy należy powrócić do tematu jednej listy koalicji rządzącej w przyszłorocznych wyborach. — Może będzie taka konieczność — przyznał Kierwiński. — Wszystko będzie zależało od notowań partii, jaka będzie szansa wygrania — mówię o stronie demokratycznej części sceny politycznej. Trzeba wybrać taką metodę, która maksymalizuje zwycięstwo wyborcze i trzeba zbudować partnerski układ. Jeśli będzie zgoda partnerów, to warto o tym rozmawiać — powiedział. Czytaj więcej:
- Jest nowa prognoza wyborcza. Możliwy jest poważny problem [ANALIZA]
- Przemysław Czarnek kandydatem PiS na premiera. Co sądzą Polacy? [SONDAŻ]
- Czarne chmury nad Donaldem Tuskiem. Polacy ocenili jego działania [SONDAŻ]
- KO na prowadzeniu. Partia Donalda Tuska może mieć powody do niepokoju
Opracowanie:
- Katarzyna Barczyk