“Wróg nie ma już problemów, wróg ma katastrofę”. Jedna decyzja Elona Muska sparaliżowała armię Putina. Została z papierowymi mapami i chaosem
W tej wojnie nie zawsze wygrywa ten, kto ma więcej żołnierzy czy czołgów. Czasem wystarczy wyciągnąć wtyczkę z internetu. Gdy Starlink przestał działać, armia Putina straciła nie tylko łączność, ale i głowę. Dowodzenie się posypało, ofensywa utknęła, a na front wróciły papierowe mapy i gońcy. Cyfrowe imperium Kremla okazało się zaskakująco analogowe.
Posłuchaj artykułu
x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy FRANCIS CHUNG / POOL, Contributor / Contributor, goja1 / PAP Założyciel SpaceX Elon Musk i prezydent Rosji Władimir Putin (zdj. poglądowe)
Niedawna decyzja Elona Muska o wyłączeniu terminali Starlink używanych przez rosyjskie wojsko na Ukrainie uderzyła w siły Kremla na całej, liczącej ok. 1000 km, linii frontu. Według doniesień ukraińskich mediów głównego nurtu oraz blogerów wojennych, opublikowanych w czwartek 5 lutego, rosyjscy dowódcy zostali praktycznie pozbawieni środków łączności, a wiele jednostek bojowych straciło zdolność prowadzenia skutecznych ataków.
Serhij “Flash” Beskrestnow, znany ukraiński ekspert w dziedzinie walki elektronicznej, napisał w środowy wieczór na swoim prywatnym kanale w Telegramie, że niemal wszystkie rosyjskie jednostki liniowe, które polegały na amerykańskim systemie satelitarnym Starlink do komunikacji cyfrowej, nie są już w stanie przesyłać danych przez bezpieczny internet.
Z kolei rosyjskie źródła informowały, że niektóre formacje zostały zmuszone do powrotu do papierowych map oraz do przekazywania danych za pomocą kurierów przenoszących nośniki pamięci między jednostkami.
Długofalowe konsekwencje tej decyzji dopiero zaczną być widoczne.
Pod koniec stycznia Beskrestnow — ekspert sektora prywatnego, który niedawno został mianowany głównym doradcą technicznym Ministerstwa Obrony Ukrainy — alarmował o nowym sposobie wykorzystania odbiorników Starlink przez Rosjan. Terminale te były instalowane w dronach-kamikadze używanych do ataków na ukraińskie domy i przedsiębiorstwa, co umożliwiało pilotom zdalne sterowanie maszynami w czasie rzeczywistym, praktycznie bez ryzyka zakłóceń sygnału.
Elektrownia cieplna, która została zniszczona podczas niedawnych rosyjskich ataków rakietowych i dronów w Kijowie, Ukraina, 4 lutego 2026 r.Stringer / PAP
W jednej z najszybszych reakcji ze strony zachodniej firmy wspierającej ukraińskie wojsko w trakcie całej wojny rosyjsko-ukraińskiej, Elon Musk zgodził się z ministrem transformacji cyfrowej Ukrainy Mychajłem Fedorowem na wprowadzenie przez Starlink dodatkowej warstwy zabezpieczeń w postaci “białej listy”. Oznaczało to, że na terytorium Ukrainy mogły działać wyłącznie zarejestrowane, zweryfikowane i autoryzowane terminale. Inżynierowie Starlinka wdrożyli w ciągu niespełna 48 godz. zmiany programowe i sprzętowe, które wyłączyły wszystkie terminale z czarnego i szarego rynku działające w Ukrainie — poinformował Musk 1 lutego.
Fedorow w swoim wpisie na platformie X pochwalił Muska za “realne rezultaty”, nazywając urodzonego w RPA przedsiębiorcę “prawdziwym obrońcą wolności i prawdziwym przyjacielem narodu ukraińskiego”.
HtmlCode
Relacja Beskrestnowa, potwierdzająca masowe unieruchomienie terminali Starlink używanych przez rosyjskie wojska na Ukrainie, była jednym z pierwszych, najbardziej wiarygodnych i jednoznacznych dowodów z linii frontu na to, że zarządzone przez Muska zmiany faktycznie działają i przynoszą oczekiwany efekt.
Wróg nie ma już problemów na froncie. Wróg ma katastrofę. Cały system dowodzenia wojsk rosyjskich się załamał. W wielu rejonach działania szturmowe zostały wstrzymane
— powiedział Beskrestnow.
Armia bez głowy
Ukraińska agencja informacyjna UNIAN, powołując się w czwartek na własne źródła, potwierdziła, że rosyjskie operacje ofensywne w niektórych sektorach wyraźnie spowolniły lub wręcz ustały. W depeszy zostało napisane m.in.: “system dowodzenia i kontroli wojsk rosyjskich de facto się rozpadł, a szturmy zostały wstrzymane w wielu rejonach. Tymczasem Wojska Bagienne [pogardliwe określenie rosyjskich sił zbrojnych] wylewają w sieci jad pod adresem Muska. Ale to już im w niczym nie pomoże“.
Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy w porannym raporcie sytuacyjnym z czwartku poinformował o zmniejszeniu intensywności walk na całej linii frontu, choć zaznaczył, że ataki nadal mają miejsce, zwłaszcza w rejonach Hulajpoła na południu oraz Pokrowska na wschodzie.
Ukraińscy żołnierze przygotowują się do wystrzelenia drona GARA w nieujawnionej lokalizacji w pobliżu linii frontu w obwodzie donieckim, 23 stycznia 2026 r.EPA/OLEG MOVCHANIUK / PAP
Liczba rosyjskich bomb szybujących zrzuconych w środę (233 sztuki) pozostała jednak na poziomie zbliżonym do tempa nalotów z poprzednich tygodni — wynika z danych wojskowych.
Łączność, której nie da się zastąpić
Sieci łączności oparte na systemie Starlink oraz konstelacji satelitów SpaceX są intensywnie wykorzystywane zarówno przez armię rosyjską, jak i ukraińską, szczególnie przez wojska lądowe działające na pierwszej linii frontu, gdzie sieć energetyczna i cywilna telefonia komórkowa często nie funkcjonują.
- Kolejny “triumf” rosyjskiej myśli technicznej. Żołnierze mocują Starlinki na… koniach. W internecie zaroiło się od kpin
W wysuniętych pozycjach Starlink — oferujący zazwyczaj szybki i stabilny internet — bywa jedynym sposobem, by dowódca mógł aktualizować mapy, śledzić pozycje własnych jednostek, koordynować ogień oraz analizować ruchy przeciwnika. System ten jest również powszechnie wykorzystywany przez obie strony jako narzędzie nawigacyjne dla dronów dalekiego zasięgu.
Ukraiński żołnierz obok anteny systemu szerokopasmowego Starlink w Bachmucie, Ukraina, 9 lutego 2023 r.Yasuyoshi Chiba / AFP / AFP
Siły Zbrojne Ukrainy korzystają zarówno z terminali Starlink zakupionych oficjalnie przez państwo ukraińskie lub zachodnich sojuszników, jak i z urządzeń z szarego rynku, nabywanych często dla konkretnych jednostek dzięki wsparciu prywatnych darczyńców. Szacuje się, że armia ukraińska stale używa co najmniej 50 tys. terminali, a łącznie od początku rosyjskiej inwazji w lutym 2022 r. mogła wykorzystywać nawet do 200 tys. takich urządzeń.
“Potwierdzam — Starlink został wyłączony”
Sprzedaż Starlinka w Rosji jest zakazana, a teoretycznie terminale znajdujące się w rękach rosyjskich nie powinny działać ani na terytorium Rosji, ani na okupowanych obszarach Ukrainy. Kreml obchodził jednak zakaz, kupując sprzęt na czarnym rynku lub w państwach trzecich i przemycając go następnie do Ukrainy.
Niezależna rosyjska agencja informacyjna Astra potwierdziła w środowy wieczór, że terminale Starlink używane przez rosyjską armię przestały działać w całych siłach zbrojnych. Monitorowane przez serwis Kyiv Post kanały telegramowe rosyjskich jednostek informowały, że niektórzy dowódcy — pozbawieni cyfrowej łączności — wracają do dokumentów papierowych i wysyłania gońców z nośnikami danych, choć doniesień tych nie udało się niezależnie potwierdzić.
Prorosyjski bloger “Białoruski Siłowik”, obserwowany przez około 450 tys. osób i podający się za emerytowanego oficera rosyjskich sił specjalnych, napisał w środę: “Potwierdzam — Starlink został wyłączony. Już raz się to zdarzyło, ale wtedy tylko na krótko. Teraz zobaczymy, jak długo to potrwa, lecz biorąc pod uwagę współpracę SpaceX z ukraińskim ministerstwem obrony, może to być na długo. Choć i po stronie Sił Zbrojnych Ukrainy też są straty”.
HtmlCode
Popularny rosyjski bloger wojenny “Dwa Majora”, którego kanał prowadzi rodzeństwo propagandystów Dmitrij i Jekatierina Korzinowie, informował: “Otrzymujemy meldunki, że terminale Starlink zostały wyłączone na całym froncie. Wróg [Siły Zbrojne Ukrainy] również zgłasza podobne problemy na swoich kanałach”.
Szary rynek oberwał najmocniej
Awarie terminali Starlink z szarego rynku, używanych przez ukraińskie jednostki, były zgłaszane masowo. Problemy te najczęściej dotknęły oddziały Gwardii Narodowej, Obrony Terytorialnej oraz cywilne grupy wolontariackie, które w większym stopniu polegają na sprzęcie finansowanym przez prywatnych darczyńców. Regularne brygady armii oraz jednostki specjalne zazwyczaj mają pierwszeństwo w dostępie do sprzętu kupowanego przez państwo.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Fronty Wojny. Siewiera: „Możemy być zmuszeni walczyć nie z Rosjanami, ale z Ukraińcami”
Beskrestnow oświadczył w czwartek, że Siły Zbrojne Ukrainy oraz Ministerstwo Obrony zdają sobie sprawę z tego, iż działania wymierzone w rosyjskie terminale Starlink spowodowały także wyłączenie części urządzeń używanych przez “własne” jednostki.
- Rosja zamarza. To sygnał alarmowy dla Putina. “Dziedzictwo epoki radzieckiej” [OPINIA]
Użytkownicy nieaktywnych terminali powinni przesłać dane rejestracyjne bezpiecznym kanałem do jego biura, które — we współpracy z technikami Starlinka — zaktualizuje kody dostępu i przywróci łączność internetową jednostkom na froncie.
Bracia ze wszystkich jednostek, proszę was o jak najszybsze przesyłanie danych dotyczących prywatnych i wolontariackich Starlinków, z których korzystacie za pośrednictwem systemu Delta [ogólnoukraińskiej, bezpiecznej sieci wymiany danych]. Daję wam słowo, że informacje te są potrzebne wyłącznie do stworzenia rejestru terminali działających w kraju. Nikt nie będzie wam później odbierał Starlinków ani przekazywał ich innym jednostkom
— napisał Beskrestnow w czwartkowym apelu.
“Jesteśmy gotowi w każdej chwili dodać niesprawne terminale do »białej listy«, dlatego bardzo czekamy na wasze informacje. Rozumiemy, że dla wojskowych i cywilów może to wyglądać na zbędną biurokrację i utrudnienie, ale to jedyny sposób, by chronić kraj przed zagrożeniem ze strony rosyjskich dronów sterowanych przez Starlinka. Przepraszamy za niedogodności związane z rejestracją, lecz nie mamy innego wyjścia. Najważniejsze jest dla nas bezpieczeństwo ludności cywilnej i liczymy na wasze zrozumienie — podkreślił.