01 December, 2025

Bójki i alkohol w centrum Warszawy. Tak młodzi Ukraińcy „przejęli” znany park

Bójki i alkohol w centrum Warszawy. Tak młodzi Ukraińcy „przejęli” znany park

Bójki i alkohol w centrum Warszawy. Tak młodzi Ukraińcy „przejęli” znany park

Park Świętokrzyski w Warszawie, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Newspix.pl / Tomasz Ozdoba Park w centrum Warszawy obok Pałacu Kultury i Nauki został „opanowany” przez młodych Ukraińców. Jeden z funkcjonariuszy przekonuje, że „to najgorsze miejsce w stolicy”. Nastolatkowie bronią się z kolei, że „policja się ich czepia, a najbardziej pijani Polacy”.

Nastolatkowie z Ukrainy przejęli park Świętokrzyski w centrum Warszawy. – To najgorsze miejsce w Warszawie. Nastolatkowie mieszają się z bezdomnymi, do tego obok łączą się linie metra, jest to idealne miejsce przesiadkowe, a takie lubią ludzie szukający dymu – komentuje w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” jeden ze stołecznych policjantów. Ukraińskie media społecznościowe są zalane nagraniami z ich ekscesów. Bezdomni są często wykorzystywani do występowania w filmach za drobne pieniądze.

Chodzi także m.in. o bójki, ale funkcjonariusze podczas jednej z interwencji znaleźli broń na gumowe kulki. Ukraińcy tłumaczą się, że „to tylko zabawa”. – To tylko sparing, zwykły sport. My lubimy się bić – powiedział z kolei o innej bójce 17-latek. Zapewnia, że „wszystko zostaje tutaj, wewnątrz, jak w Fight Clubie, i nikomu nic do tego”. – Gorzej, jak przyjdzie ktoś z zewnątrz, niby chce się przyłączyć, a potem ma pretensje, że mówimy po swojemu. A po jakiemu mam mówić? – dodaje.

946 interwencji w centrum Warszawy. Ukrainiec: Policja się czepia, a najbardziej pijani Polacy

Ukrainiec narzeka, że „policja się ich czepia, ale najbardziej czepiają się pijani Polacy”. Nastolatkowie w centrum piją też wódkę. Według danych policji od stycznia do listopada 2025 r. policja interweniowała w tym miejscu 946 razy. W grę wchodzi także upijanie się do nieprzytomności, czy nagrywanie tzw. challengów. W lecie głośno było o wideo, na którym dzieciaki cięły sobie ramiona nożem.

Ostatnio „hitem” był film z 15-letnim Ukraińcem, który wszedł na koło diabelskiego młyna. – Tutaj czujemy się chociaż trochę jak u siebie. Znamy się i lubimy. Jest kilka różnych grup, które za sobą nie przepadają, ale nie ścieramy się ze sobą, bo wszyscy jedziemy na jednym wózku – podkreślił 17-latek. 18-latka wyjaśnia, że do centrum przychodzą ci, którzy nie mają pieniędzy, bo ci bogatsi chodzą do klubów. Ukrainka przekonuje, że w Polsce zostawać nie chce.

Ukrainka z parku Świętokrzyskiego. „Potrafią mnie zwyzywać na ulicy”

– Nie czujemy się tutaj gośćmi. Zaraz po ataku Putina było w porządku, Polacy naprawdę nam pomogli i byliśmy wdzięczni. Ale teraz czuję się tu jak intruz, a nikomu nic nie zrobiłam. Nie zabrałam pracy, nikt mi nie płaci żadnego socjalu. A potrafią mnie zwyzywać na ulicy, bo rozmawiam przez telefon z mamą. Polaka w Niemczech też wyzywają, bo mówi po swojemu? – tłumaczyła 18-latka.

Jej równolatek stwierdził, że „są w jednym miejscu w Warszawie i mogą się bronić, bo w kupie siła i czują się bezpiecznie”. Zapewnia, że bójki i interwencje policji „zdarzają się, jak wszędzie”. – Ostatnio przyszedł pijany facet i zaczął krzyczeć, że mamy wy********ć na Ukrainę i wojnę. Uderzył jednego z naszych, to dostał w łeb. A potem była policja i oczywiście on niewinny. Wszyscy są niewinni, tylko Ukraińcy winni – podsumował 18-latek. Problemem Ukraińców zajmują się władze Śródmieścia.

Podobne artykuły