“To koniec”. Tak Chiny po cichu rozszarpują Europę. Zaczęły od Serbii. “Czuję, jak drży mój dom” [FOTOREPORTAŻ]
!["To koniec". Tak Chiny po cichu rozszarpują Europę. Zaczęły od Serbii. "Czuję, jak drży mój dom" [FOTOREPORTAŻ] "To koniec". Tak Chiny po cichu rozszarpują Europę. Zaczęły od Serbii. "Czuję, jak drży mój dom" [FOTOREPORTAŻ]](https://polskanews.org/wp-content/uploads/2026/02/to-koniec-tak-chiny-po-cichu-rozszarpuj-europ-zaczy-od-serbii-czuj-jak-dry-mj-dom-fotoreporta-9592204.jpg)
Chiny coraz śmielej rozpychają się łokciami w Europie. Inwestycje Pekinu zmieniają krajobraz Boru w Serbii. Skutki dla środowiska są ogromne: lasy i rzeki są niszczone, dzika przyroda jest zagrożona, a mieszkańcy borykają się z jednym z najbardziej zanieczyszczonych powietrzem w Europie. Ale to nie wszystko. Życie ludzi zostało wywrócone do góry nogami — opuszczone domy, pustki w dawnych kawiarniach i złowrogie spojrzenia przybyszów. — To koniec, nic więcej nie można zrobić — mówi Ivica Jovic, mieszkaniec regionu. — Czuję, jak drży mój dom — opowiada Miodrag, rolnik z wsi Slatina. A dla Chin to dopiero początek zmian.
Posłuchaj artykułu
x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Matteo Trevisan, Politico.eu / mat. prasowe Serbska miejscowość Bor, niegdyś niewielka wioska, w ubiegłym stuleciu przeżyła gwałtowny rozwój po odkryciu dużych złóż złota i miedzi. Na mniejszym zdjęciu rodzina Zivkoviców w swoim domu w Slatinie, niedaleko Bor w Serbii
W północno-wschodniej Serbii miasto Bor powstało wokół jednych z najważniejszych złóż miedzi i złota w Europie. Od lat 40. XX w. region ten szybko przyciągał pracowników z całej Jugosławii. Majdanpek, położony zaledwie 70 km dalej, rozrósł się wokół innego ogromnego złoża, szacowanego na ponad 600 mln ton rudy. Przez dziesięciolecia te ośrodki górnicze stanowiły podstawę jugosłowiańskiego przemysłu ciężkiego, ale dziś dziedzictwo to staje się coraz bardziej kruche.
- “Pętla na szyi”. Polacy z Szanghaju mówią, co się dzieje w Chinach. O tym się nie mówi
Od 2018 r. kompleks górniczy został przejęty przez chińską państwową grupę Zijin Mining, która zainwestowała 2,3 mld euro [ok. 9,7 mld zł według obecnego kursu walut] w zwiększenie produkcji. Ekspansja wykracza daleko poza przemysł — zmienia krajobraz i życie mieszkańców. Całe rodziny obserwują, jak ich domy, nieruchomości i wspomnienia znikają, gdy osady są pochłaniane przez kopalnię. A serbski rząd nie zapewnił sensownych alternatyw dla przesiedlenia.
“To jest mój dom”
Skutki dla środowiska są ogromne: lasy i rzeki są niszczone, dzika przyroda jest zagrożona, a mieszkańcy borykają się z jednym z najbardziej zanieczyszczonych powietrzem w Europie. Tymczasem rosnąca chińska siła robocza — obecnie licząca tysiące osób — pozostaje w dużej mierze odizolowana w zamkniętych obozach, rzadko mieszając się z lokalną społecznością, pozostawiając po sobie ogromną, ale niematerialną obecność.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo "Powrót do czasów Cesarstwa Rzymskiego". "Naczelni" o USA i Grenlandii
Bor i Majdanpek ilustrują szerszy wzorzec. W 2022 r. chińskie inwestycje w Serbii po raz pierwszy wyrównały łączny wkład wszystkich 27 krajów UE, co wywołało pytania o suwerenność i neokolonialne wpływy. Debata stała się bardziej ostra po zawaleniu się odnowionej przez Chińczyków stacji kolejowej w Nowym Sadzie, w wyniku którego w 2024 r. zginęło 16 osób, wywołując falę protestów.
Zijin Mining nadal rozszerza swoją działalność, a region i jego mieszkańcy pozostają w stanie zawieszenia, zmagając się z dylematem między zyskiem ekonomicznym a powolną erozją zbiorowej pamięci — zanikającymi domami, tradycjami i historią zagrożonych społeczności.
Odczuwalne zmiany. Serbska miejscowość Bor, niegdyś mała wioska, w ubiegłym stuleciu doświadczyła dramatycznego rozwoju po odkryciu dużych złóż złota i miedzi.
Željko, który pracuje w kopalni od ponad dziesięciu lat, twierdzi, że od czasu przejęcia kompleksu przez chińską państwową firmę Zijin Mining przepisy bezpieczeństwa uległy pogorszeniu, a liczba wypadków wzrosłaMatteo Trevisan, Politico.eu / mat. prasowe
Żeljko, który pracuje w kopalni od ponad dziesięciu lat, twierdzi, że od czasu przejęcia kompleksu przez chińską państwową firmę Zijin Mining przepisy bezpieczeństwa uległy pogorszeniu, a liczba wypadków wzrosła.
- “Armatki dźwiękowe”. Serbia pozwoliła szpiegom Putina na testy na psach
W wyniku wypadku w miejscu pracy w 2023 r. Żeljko stracił 40 proc. sprawności ruchowej prawej ręki.
Rodzina Zivkoviców w swoim domu w Slatinie, niedaleko BorMatteo Trevisan, Politico.eu / mat. prasowe
Głównym źródłem dochodów rodziny jest rolnictwo. W ostatnich latach ich ziemia została wywłaszczona w związku z rozszerzeniem działalności Zijin Mining. Syn pracuje obecnie jako kierowca w kopalni, podobnie jak wielu innych mieszkańców okolicy, którzy nie mogą znaleźć innego zatrudnienia.
1. Chińczycy
Po lewej — na dużych ekranach przed siedzibą Zijin Mining w Bor wyświetlane są filmy promujące działalność firmy w regionie. Po prawej chińska kucharka w chińskiej restauracji w Bor. Napis na jej fartuchu można przetłumaczyć jako "Zarabiam pieniądze łopatą"Matteo Trevisan, Politico.eu / mat. prasowe
Firma sprowadziła tysiące pracowników z Chin, zakwaterowała ich w obozach na terenie kopalni i uniemożliwiła im integrację z lokalną społecznością. — To kolonizacja — mówi Ixeca, której rodzina od pokoleń utrzymuje się z rolnictwa. Obecnie ekspansja działalności górniczej zagraża ich źródłom utrzymania. Część ich ziem została już wywłaszczona i pozywają oni Zijin Mining.
Chińska i serbska flaga w chińskiej restauracji w BorMatteo Trevisan, Politico.eu / mat. prasowe
Sąsiedzi? Umowa między Serbią a Zijin Mining pozostaje tajna, co budzi obawy co do jej legalności. Obecność Chińczyków w tym regionie jest przytłaczająca, ale często niewidoczna. Tylko kierownictwo i wyżsi rangą pracownicy Zijin Mining mogą opuszczać obozy firmy, w przeciwieństwie do zwykłych pracowników z Chin.
Jeden z budynków wykorzystywanych jako biura przez Zijin Mining w BorzeMatteo Trevisan, Politico.eu / mat. prasowe
Pozostawiony ślad. Serbia wyróżnia się jako centralny punkt chińskiej ekspansji nie tylko na Bałkanach Zachodnich, ale także w Europie Środkowej i Wschodniej. Pekin stał się największym indywidualnym inwestorem w Serbii.
Zagrożenia dla zdrowia. Rodzina kobiety z Krivelj [wsi położonej w pobliżu Bor], która zmarła w młodym wieku na raka płuc, obwinia za to zanieczyszczenie spowodowane działalnością górniczą. Skutki intensywnej eksploatacji i wytapiania są odczuwalne w całym regionie.
- Wieloletnia przyjaźń upada z hukiem. Serbowie wściekli na Putina [OPINIA]
Jakość powietrza budzi poważne obawy: raport ze stycznia 2024 r. ujawnił częste skoki poziomu dwutlenku siarki w okolicy Bor, przyczyniające się zarówno do ostrych, jak i przewlekłych problemów oddechowych, a także do kwaśnych deszczy. W badaniu wykryto również drobny pył zawierający metale ciężkie, takie jak ołów, kadm, nikiel i arsen. Od momentu przejęcia działalności przez Zijin nie przeprowadzono żadnej systematycznej oceny zdrowia publicznego.
Widok kopalni miedzi i złota w MajdanpekMatteo Trevisan, Politico.eu / mat. prasowe
Ciężka praca. Bor i Majdanpek posiadają jedne z największych zasobów miedzi na świecie i jedno z największych złóż złota w Europie. W 2023 r. Serbia wyeksportowała ok. 1,06 mln ton rud miedzi i koncentratów o wartości 1,46 mld dol. [ok. 5,19 mld zł]. Głównym nabywcą były Chiny.
2. Serbowie
73-letnia Joleht w swoim domu w SlatinieMatteo Trevisan, Politico.eu / mat. prasowe
Perspektywa. — To tak, jakbyśmy spali na złocie, ale umierali na raka — mówi 73-letnia Joleht w swoim domu w Slatinie. Sąsiedzi twierdzą, że ich domy powoli się rozpadają z powodu podziemnej eksploatacji miedzi i złota. Muszą zmagać się z pęknięciami i przeciekami wody w ścianach.
Ludzie protestują przeciwko rządowi centralnemu i powszechnej korupcji, maszerując ulicami Majdanpek w lutym 2025 r.Matteo Trevisan, Politico.eu / mat. prasowe
Martwa rzeka. Analiza osadów wykazała wysokie stężenia miedzi, arsenu i niklu, przekraczające progi remediacji, szczególnie w pobliżu obszarów wydobywczych. W rezultacie Borska Reka jest uważana za “martwą rzekę”, pozbawioną życia wodnego, o poważnym wpływie na środowisko, który rozciąga się aż do Dunaju poprzez Timok. Instytut Zdrowia Publicznego Batut opublikował badanie wykazujące zwiększone ryzyko śmiertelności zarówno wśród mężczyzn, jak i kobiet w Borze we wszystkich grupach wiekowych.
Rzeka Borska Reka, znana jako jedna z najbardziej zanieczyszczonych dróg wodnych w Europie. Jest to główny dopływ rzeki Veliki TimokMatteo Trevisan, Politico.eu / mat. prasowe
Lokalna organizacja pozarządowa Ne damo Jadar została założona, aby domagać się od kopalni Majdanpek przestrzegania przepisów dotyczących ochrony środowiska i promować rozwiązania dla mieszkańców, których domy są zagrożone rozbudową kopalni. W ostatnich latach doszło do kilku incydentów przemocy między członkami organizacji pozarządowej a prywatnymi strażnikami patrolującymi kopalnię.
Miodrag, rolnik z wsi Slatina, poluje w pobliżu terenów obecnie zajmowanych przez Zijin MiningMatteo Trevisan, Politico.eu / mat. prasowe
Myśliwy. Jego rodzina rolnika była w dużym stopniu uzależniona od rolnictwa, ale obecnie ich posiadłość została zredukowana do zaledwie kilku hektarów. Miodrag pozywa obecnie chińską firmę, twierdząc, że ziemia została niesprawiedliwie wywłaszczona. — Pewnego dnia pod naszym domem będzie kopalnia — uważa. Twierdzi również, że polowanie stało się niemożliwe z powodu ciągłego hałasu i eksplozji. — Czuję, jak drży mój dom — opowiada.
Ojciec, syn i dziadek z rodziny Joviców na podwórku swojego domu w SlatinieMatteo Trevisan, Politico.eu / mat. prasowe
Rodzinny biznes. Część ich gruntów rolnych została wywłaszczona. — To koniec, nic więcej nie można zrobić — mówi Ivica Jovic. — W tej chwili akceptuję fakt, że zabiorą mi ziemię, ale niech przynajmniej dadzą mi inne miejsce i pozwolą mi dalej uprawiać rolę — dodaje. Jovic otrzymał pisma z żądaniem zaprzestania działalności od Zijin Mining po tym, jak rzekomo doszło do słownej konfrontacji z chińskimi pracownikami pracującymi na terenie, który kiedyś należał do niego.
Jeden z wielu obiektów należących do Zijin Mining, w pobliżu wsi Slatina, na obrzeżach BorMatteo Trevisan, Politico.eu / mat. prasowe
Rozbudowa. Miasto Bor, które powstało dzięki kopalni, oraz pobliskie wioski są obecnie zagrożone zniknięciem z powodu jej rozbudowy.
3. Przyszłość
Jasna Bacilovic z córką Katariną Tomić w swoim domu we wsi KriveljMatteo Trevisan, Politico.eu / mat. prasowe
Pozostać na miejscu. Wieś Krivelj powoli znika z powodu ekspansji kopalni, ale zarówno Jasna, jak i cała jej rodzina są zdecydowani zachować swój dom, który należy do nich od XIX w., i bronić wsi. — Nie chcę mieszkać nigdzie indziej — mówi.
To jest mój dom. Pamiętam, że kiedy byłam dzieckiem, bawiłam się z przyjaciółmi na wzgórzu niedaleko stąd, ale teraz tego wzgórza już nie ma. Moje dzieci mogą nigdy nie zobaczyć tej wsi, ponieważ może ona zniknąć na zawsze
— mówi Tomić.
- Tak płaci się za przyjaźń z Putinem. “Od prawie dwóch miesięcy do Serbii nie dotarła ani jedna kropla ropy”
W Krivelj było kiedyś aż 22 kafane — rodzinne tawerny i restauracje. Dziś pozostała tylko jedna, a wieś powoli znika. — Znikają odgłosy wsi. Nie słyszę już otwierania okiennic, radia dochodzącego z domu mojego wujka ani rozmów sąsiadów. Otwieram okno i nic nie słyszę — mówi Bacilovic.
Przystanek autobusowy w Majdanpek pokryty nekrologami lokalnych mieszkańcówMatteo Trevisan, Politico.eu / mat. prasowe
Odeszli. Obecnie gmina Bor jest jedną z najbogatszych w Serbii, mimo że lokalne wynagrodzenia pozostają niskie, podobnie jak w pozostałej części kraju. Kopalnia rozrosła się do tego stopnia, że stała się częścią miasta. Istnieją plany przeniesienia całej społeczności do Metovnicy, niezagospodarowanego obszaru, na którym znajduje się tylko kilka rozrzuconych gospodarstw, ale nic nie zostało jeszcze potwierdzone.
Na dole mieszkaniec Majdanpeku spogląda w kierunku kopalni należącej do chińskiej firmy Zijin MiningMatteo Trevisan, Politico.eu / mat. prasowe
Czuwanie. Aktywista, który od lat walczy z zanieczyszczeniem środowiska i niekontrolowaną ekspansją kopalni, otrzymał zarówno werbalne, jak i fizyczne groźby za swoje zaangażowanie społeczne.
Widok wnętrza dworca kolejowego w Bor, obecnie opuszczonego po pożarze, który według niektórych mieszkańców był celowyMatteo Trevisan, Politico.eu / mat. prasowe
Ostatni pociąg. Mieszkańcy podejrzewają oni, że firma Zijin jest zainteresowana nabyciem gruntów kolejowych i rozszerzeniem swojej działalności w tym regionie.
Czarno-białe zdjęcie przedstawia dom opuszczony w wyniku rozbudowy kopalniMatteo Trevisan, Politico.eu / mat. prasowe
Dawne życie. Wiele rodzin sprzedało swoje domy firmie Zijin Mining, która nadal kupuje grunty. Rozszerzenie działalności firmy grozi zniszczeniem całych wsi.
- Rosja oferuje Serbii jedynie szantaż i mity. Serbowie mają dość upokorzeń [OPINIA]
Następny rozdział. — To nie jest koniec świata, ale stąd można go zobaczyć — mówi Aladin Zekypy, na zdjęciu z dwójką dzieci w wieku 10 i 7 lat, w swoim domu, który stoi zaledwie kilkadziesiąt metrów od kopalni odkrywkowej w Bor. Marzy o tym, że pewnego dnia będzie mógł zapewnić swojej rodzinie zdrowsze miejsce do życia.
Aladin Zekypy z dziećmiMatteo Trevisan, Politico.eu / mat. prasowe