Szwedzka straż przybrzeżna zatrzymała statek na Morzu Bałtyckim. Ma konkretne podejrzenia
Szwedzka straż przybrzeżna przejęła kontrolę nad tankowcem Sea Owl podejrzanym o posługiwanie się fałszywą banderą. To już drugi taki przypadek na Morzu Bałtyckim w ostatnim tygodniu. Statek miał pływać pod banderą Komorów, jednak służby podejrzewają, że dokumenty są podrobione. Sprawa może mieć związek z omijaniem sankcji nałożonych na Rosję.
Mapy Google / Mapy Google/Onet Morze Bałtyckie Jakie są podejrzenia wobec tankowca? Sea Owl, mierzący 228 m długości, został zatrzymany u wybrzeży Trelleborga. Szwedzka straż przybrzeżna podejrzewa, że statek należy do tzw. rosyjskiej floty cieni, która służy do omijania międzynarodowych sankcji. Tankowiec znajduje się na listach sankcyjnych kilku państw oraz Unii Europejskiej. Minister Carl-Oskar Bohlin napisał na platformie X, że statek podejrzewany jest o przynależność do rosyjskiej floty cieni, używanej do omijania sankcji nałożonych na Moskwę. Czy to odosobniony przypadek? To już drugi taki incydent w ostatnich dniach. W ubiegły piątek szwedzkie służby zatrzymały w tym samym rejonie statek towarowy Caffa, którego załoga w większości składała się z Rosjan. Pokazuje to, że problem fałszywych bander i prób obchodzenia sankcji jest coraz poważniejszy na Bałtyku. Zobacz też:
- Rzadkie nagranie z ataku na Iran. Ukraina może pozazdrościć
- Belgia zamienia się w narkopaństwo. “Od morderstw, tortur i porwań po groźby i ataki”
- “To wprawiło europejskich przywódców w osłupienie”. Co wstąpiło w Zełenskiego? “Samodestrukcyjny cykl”
Opracowanie:
- Patrycja Klimek