Baszar al-Asad odnalazł się w Moskwie. Tymczasem Stany Zjednoczone zaatakowały w Syrii

Pocisk precyzyjnego rażenia zrzucany przez amerykański myśliwiec F-22 Źródło: Wikimedia Commons / By DARIN RUSSELL, CIV, USAF [Public domain] W niedzielę 8 grudnia amerykańskie lotnictwo zbombardowało ponad 70 celów w Syrii. Agencja Reutersa podaje, że miały to być obozy tzw. Państwa Islamskiego. Pentagon potwierdził, że USA zbombardowały liczne cele w środkowej części Syrii. Centralne Dowództwo Stanów Zjednoczonych podkreślało, że były to ośrodki kontrolowane przez tzw. Państwo Islamskie. Za decyzją o ataku miała stać obawa, ta organizacja wykorzysta chaos panujący w kraju do odzyskania dawnej pozycji. Wieczorem tego samego dnia rosyjskie agencje prasowe poinformowały, że syryjski dyktator Baszar al-Asad uciekł do Moskwy. Ria Nowosti w oparciu o źródła zbliżone do Kremla przekazała, że Rosjanie udzielili politykowi i jego rodzinie azylu, kierując się względami humanitarnymi. – Rosja zawsze opowiadała się za poszukiwaniem politycznego rozwiązania w sprawie uregulowania kryzysu syryjskiego – miał powiedzieć informator agencji. Reuters zapowiedział, że Kreml będzie teraz chciał forsować w Syrii wznowienie negocjacji pod nadzorem Organizacji Narodów Zjednoczonych. – Urzędnicy są w kontakcie z przedstawicielami zbrojnej syryjskiej opozycji, której przywódcy zagwarantowali bezpieczeństwo rosyjskich baz wojskowych i placówek dyplomatycznych w Syrii – miało dodawać rosyjskie źródło. Tym samym nie potwierdziły się spekulacje, mówiące o możliwej katastrofie samolotu z Baszarem al-Asadem na pokładzie. „W wyniku negocjacji pomiędzy Baszarem al-Asadem a szeregiem uczestników konfliktu zbrojnego na terytorium Syryjskiej Republiki Arabskiej, zdecydował się on zrezygnować z prezydentury i opuścił kraj” – czytamy w komunikacie, który w niedzielę opublikowało rosyjskie MSZ. Dodawano, że al-Asad miał wydać instrukcje odnośnie pokojowego przekazania władzy w kraju. Kreml zapewniał również, że będzie bronić swoich baz wojskowych w Syrii, podając informację o postawieniu ich w stan podwyższonej gotowości. Jednocześnie zaznaczono, że „nie ma poważnego zagrożenia dla bezpieczeństwa” dla tych obiektów.
Prezydent Syrii uciekł do Rosji
Syria. Rosyjskie MSZ o rezygnacji al-Asada