Śpiewa na największych scenach świata. Nocami broni nieba nad Kijowem. “Chcę służyć Ukrainie na różnych poziomach”
Taras Bereżański, solista Lwowskiej Opery Narodowej i Narodowej Filharmonii Ukrainy, którego głos rozbrzmiewał na czołowych scenach świata, od trzech lat łączy pracę artystyczną ze służbą w ochotniczej jednostce obrony terytorialnej “Mrija”, strzegącej nieba nad Kijowem przed atakami rakietowymi i dronami. W rozmowie z Kyiv Post, przeprowadzonej tuż po nocnej zmianie i chwilę przed wyjściem na scenę, Bereżański opowiada nie tylko o tej niezwykłej podwójnej roli, ale także o tym, jak wojna zmieniła jego spojrzenie na życie oraz jak wygląda dziś teatr ukraiński mimo trwającego konfliktu.
Posłuchaj artykułu
x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy Lwowska Opera Narodowa / Lwowska Opera Narodowa, YouTube/screen/Ukrinform Taras Bereżański na scenie Lwowskiej Opery Narodowej i w czasie służby w ochotniczej jednostce obrony terytorialnej "Mrija"
Kyiv Post: Taras, większość wywiadów z tobą zaczyna się obecnie od pytania o twoją służbę w obronie terytorialnej. Najpierw chciałbym ci podziękować za pomoc w obronie przestrzeni powietrznej Kijowa. Co zadecydowało o podjęciu tej decyzji?
Taras Bereżański: Rzeczywiście, wiele rozmów zaczyna się dziś w ten sposób — taka jest rzeczywistość wojny. Decyzja o wstąpieniu do Sił Obrony Terytorialnej Ukrainy nie była spontaniczna. Dojrzewała pod wpływem pełnej inwazji i wewnętrznego poczucia odpowiedzialności. Zwłaszcza po doniesieniach o zbrodniach wojennych pojawiła się silna chęć aktywnego udziału w obronie kraju.
Od samego początku wojny szukałem formatu, który pozwoliłby mi połączyć służbę z moim zawodem. Wiele lat zainwestowałem w swoją karierę — studia, pracę w teatrach ukraińskich i międzynarodowych. Ochotnicza jednostka obrony terytorialnej stała się sposobem, aby być użytecznym dla państwa, nie rezygnując z mojej ścieżki zawodowej. Jestem przekonany, że mogę służyć Ukrainie na różnych poziomach — obronnym, kulturalnym i międzynarodowym.
Wiadomości o śmierci osób, które znałem, w tym muzyków, stały się silnym bodźcem emocjonalnym. Kiedy wojna dotyka twoją społeczność zawodową, przestaje być czymś abstrakcyjnym. To tylko wzmocniło moją determinację, by działać, zamiast pozostawać biernym obserwatorem.
Wspomniałeś o wyjątkowym składzie jednostki “Mrija”, w której służysz. Czy zmienił się on na przestrzeni lat?
Ogólnie rzecz biorąc, struktura pozostała stabilna od 2022 r. Nasza kompania ma dwa plutony. Jeden składa się głównie z sędziów, prawników i specjalistów z dziedziny prawa. Drugi jest bardziej zróżnicowany — to tam służę. Z biegiem czasu niektórzy ochotnicy wstąpili do Sił Zbrojnych Ukrainy, w tym do jednostek zajmujących się systemami bezzałogowymi. Jest to naturalny proces obserwowany w wielu formacjach ochotniczych.
- Tekst publikujemy dzięki uprzejmości serwisu Kyiv Post. Prosimy o wsparcie pracy niezależnych ukraińskich dziennikarzy z portalu Kyiv Post
Są też historie o charakterze symbolicznym. Niedawno, w drodze na próbę do teatru Franko, podszedł do mnie mężczyzna — kierownik działu prawnego teatru. Rozpoznał mnie i powiedział, że również służy w tej samej jednostce, tylko w innej roli. Świat jest naprawdę mały — na ulicy można spotkać swoich braci broni. Takie chwile przypominają, jak wiele różnych osób zjednoczyło się wokół wspólnej sprawy.
Kiedyś opisałeś swój rytm życia w następujący sposób: “W wolnym czasie od służby śpiewam, a w wolnym czasie od pracy służę”. Co pomaga ci utrzymać tę równowagę?
Ciągła praca pozwala utrzymać formę zawodową. Po zmianie masz ograniczony czas na regenerację i natychmiast powracasz do prób. Scena nie dba o to, jak minęła ci noc ani jak bardzo jesteś zmęczony — wszystko musi być bezbłędne: dźwięk, forma, emocje. Równowaga opiera się na dyscyplinie i świadomości odpowiedzialności w każdej z tych ról.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Dołączyła do Wojska Obrony Terytorialnej: na wojnie nie walczy się o politykę, walczy się o człowieka
Pracowałeś w czołowych teatrach w Ukrainie i za granicą. Jak wygląda dziś teatr ukraiński, pomimo wojny?
Kiedy po raz pierwszy wyjechałem za granicę, polegałem wyłącznie na doświadczeniu zdobytym w konserwatorium. Po powrocie z międzynarodowych kontraktów — zwłaszcza z Australii — przywiozłem ze sobą inną wizję, inną szkołę i podejście. Dzisiaj ta wymiana działa w obie strony. Teatr ukraiński aktywnie integruje globalne doświadczenia, jednocześnie kształtując swój własny język. Stopniowo pozbywamy się kompleksu niższości, zachowując jednocześnie głębokie zrozumienie naszej kultury.
- Generałowie Putina szykują wielką ofensywę, która ma ostatecznie zakończyć wojnę w Ukrainie
Nawet przy ograniczonej mobilności mamy swobodny dostęp do współczesnych produkcji, kursów mistrzowskich i globalnego kontekstu poprzez internet — a to pozwala na ciągły rozwój zawodowy. Jest to szczególnie widoczne w Operze we Lwowie, gdzie prowadzona jest aktywna współpraca z ukraińskimi i zagranicznymi reżyserami oraz dyrygentami. Taka twórcza wymiana i wzmocnienie zespołu utalentowanymi artystami znacznie podnosi zarówno jakość pracy, jak i sposób myślenia.
Taras Bereżański na scenie Lwowskiej Opery NarodowejŹródło: Lwowska Opera Narodowa
Produkcje operowe Iwana Urywskiego oferują zupełnie nową wizję reżyserską ukraińskiej opery — na przykład “Złota obręcz” Borysa Latoszyńskiego. Albo współpraca z niemieckimi artystami Andreasem Weirichem i Anną Schottl nad ukraińskimi materiałami, takimi jak opera Jewgienija Stankowicza “Straszna zemsta”. Wszystko to pokazuje, jak muzyka i historia narodowa mogą rezonować w kontekście europejskim.
Pojawiło się nowe pokolenie reżyserów, kultywujących europejski styl i wprowadzających na nasze sceny wyraźnie europejski klimat.
Które z twoich występów zagranicznych w czasie wojny najbardziej zapadły ci w pamięć?
Najbardziej symboliczny był mój pierwszy występ po rozpoczęciu pełnej inwazji — w październiku 2022 r. w Operze w Sydney, w wznowionej operze Verdiego “Attila”. Opera ta zyskała szczególne znaczenie: Attila jest zdobywcą, postacią negatywną. W lutym 2022 r. napisałem do dyrektora Opery w Sydney, że mój Attila okazał się znacznie bardziej “szczery” niż Putin.
- “Podwójne uderzenia”. Rosja ma nową taktykę w czasie siarczystych mrozów
Po premierze wyszedłem na scenę z ukraińską flagą. Reakcja była niesamowita — długie owacje i szerokie relacje w mediach. Chociaż w zachodnich kręgach operowych zazwyczaj unika się gestów politycznych, świadomie podjąłem się tego zadania. Wsparcie przyszło nie tylko od publiczności, ale od całej trupy.
Wydarzenia na świecie skłaniają do ponownej oceny wartości. Co się dla ciebie zmieniło?
Rodzina zawsze była dla mnie najważniejsza — moja żona, córka, rodzice. Wojna tylko wzmocniła to uczucie. Bardziej martwię się o moją córkę, która dorasta, oraz o naszych rodziców i krewnych: moi rodzice mieszkają w Pawłohradzie, rodzice mojej żony w Odessie, a moja siostra w Dnieprze. Wszystkie te miasta są stale zagrożone.
Kiedyś liczyły się takie rzeczy jak sen, woda i prąd; teraz przyzwyczajasz się do niedoborów — gromadzisz zapasy, ładujesz powerbanki. Służba może być trudna, ale wiem, jak to jest dla tych, którzy żyją w tym stanie 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie ma więc na co narzekać — mobilizujesz siły i pracujesz.
Jakie masz plany na 2026 r.?
Jednym z najważniejszych jest wykonanie IX symfonii Beethovena na prestiżowej scenie w Danii w październiku. Jako Ukrainiec zaśpiewam hymn UE, wysyłając w świat wiadomość: Ukraina jest narodem miłującym pokój, ale bronimy się i nie oddamy tego, co nasze.
- “Nie możemy sobie pozwolić na złudzenia”. Ukraina zmienia strategię obronną. Politolog wyjaśnia, co się za tym kryje
Mam też napięty harmonogram w kraju. Pod koniec lutego i na początku marca odbędzie się premiera Don Giovanniego w Teatrze Operetki w Kijowie. 20 lutego, w przeddzień czwartej rocznicy pełnej inwazji, Teatr Franko zaprezentuje Requiem Mozarta w inscenizacji Jewhena Ławrenczuka.
W kwietniu Narodowa Filharmonia Ukrainy zorganizuje niezwykły koncert symfoniczny z muzyką Rammsteina w nowej aranżacji orkiestrowej z solistą, pod batutą niemieckiego maestro. A w czerwcu Lwowska Opera Narodowa planuje premierę Fausta Gounoda — nowej produkcji w fascynującej reżyserii i z silnym zespołem twórczym.