Sondaż. Afera dwóch wież zaszkodzi Kaczyńskiemu? Wyniki zaskakują

Jarosław Kaczyński Źródło: PAP / Piotr Nowak Ponad połowa Polaków uważa, że śledztwo w sprawie „dwóch wież” zaszkodzi prezesowi PiS – wskazuje sondaż agencji SW Research przeprowadzony na zlecenie Onetu. Ponad połowa ankietowanych (dokładnie 51,3 proc.) uważa, że śledztwo w sprawie tzw. dwóch wież może uderzyć w wizerunek Jarosława Kaczyńskiego. Przeciwnego zdania było zaledwie 16 proc. badanych, natomiast 20 proc. nie miało zdania na ten temat. Co ciekawe, 12,7 proc. respondentów w ogóle nie słyszało o sprawie. Różnice w odpowiedziach są wyraźne w zależności od płci. Aż 57,8 proc. mężczyzn uważa, że sprawa zaszkodzi prezesowi PiS, podczas gdy wśród kobiet ten odsetek wynosi 45,5 proc. Z kolei aż 17,9 proc. kobiet przyznało, że nie zna tej afery – wśród mężczyzn odsetek ten wynosi 6,9 proc. Z badań wynika też, że wizerunkowe ryzyko postrzegane jest najmniej intensywnie wśród najmłodszych. W grupie wiekowej do 24 lat tylko 44 proc. uważa, że afera uderzy w Kaczyńskiego. Natomiast wśród osób w wieku 25–34 lata aż 23,3 proc. przyznało, że nie zna sprawy, co jest najwyższym wynikiem wśród wszystkich badanych grup wiekowych. Sprawa tzw. dwóch wież dotyczy planowanej inwestycji spółki Srebrna, która miała wznieść kompleks biurowców w centrum Warszawy. Firma ta od lat uznawana jest za zaplecze finansowe Prawa i Sprawiedliwości. Pomysł budowy drapaczy chmur nie doczekał się jednak realizacji, a wokół przedsięwzięcia narosło wiele wątpliwości, w tym dotyczących osobistego zaangażowania Jarosława Kaczyńskiego. W styczniu 2019 roku austriacki biznesmen Gerald Birgfellner ujawnił, że to on odpowiadał za przygotowanie projektu inwestycji. Twierdził, że mimo wykonanej pracy nie otrzymał wynagrodzenia, co skłoniło go do złożenia zawiadomienia do prokuratury. W mediach ujawniono nagrania rozmów z prezesem PiS, które – zdaniem Birgfellnera – miały potwierdzać jego udział w całej operacji. Pełnomocnik Austriaka, adwokat Roman Giertych, podkreślał: „Kaczyński miał obowiązek zapłacić. A nie zapłacił, mimo że polecał wykonywać czynności i działał jak zleceniodawca”. Pojawił się także wątek rzekomej łapówki w wysokości 50 tys. złotych. Giertych mówił, że „cała operacja miała opiewać na kredyt 300 mln euro”. Postępowanie w sprawie prowadzi prokurator Ewa Wrzosek z Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Przez dłuższy czas śledztwo było w zawieszeniu, jednak niedawno ponownie nabrało tempa. Punktem zwrotnym okazało się przesłuchanie wieloletniej współpracowniczki Jarosława Kaczyńskiego – Barbary Skrzypek. Kobieta stawiła się w prokuraturze 12 marca 2025 roku. Trzy dni później zmarła nagle, co wywołało burzę polityczną i medialną. Choć przyczyną zgonu był rozległy zawał serca, wielu polityków PiS zaczęło łączyć jej śmierć z przesłuchaniem. Sam Jarosław Kaczyński powiedział: „Mówiła mi, że była to ustawka, taka klasyczna ustawka. Nie używała tego słowa, ja już je używam”. Zgon Barbary Skrzypek stał się przedmiotem osobnego postępowania. Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci. Na 17 kwietnia wyznaczono przesłuchanie prok. Ewy Wrzosek w charakterze świadka. Wśród potencjalnie wzywanych osób ma znaleźć się również Jarosław Kaczyński. Czy dwie wieże zaszkodzą Kaczyńskiemu?
Śledztwo w sprawie dwóch wież
Prokurator Wrzosek i śmierć Barbary Skrzypek