05 February, 2026

Sojusz w Zatoce Perskiej pęka. W tle Izrael i brudne sugestie Jeffreya Epsteina. Ujawniamy

Sojusz w Zatoce Perskiej pęka. W tle Izrael i brudne sugestie Jeffreya Epsteina. Ujawniamy

Jeszcze niedawno grali do jednej bramki. Dziś coraz częściej kopią się po kostkach. Dawni partnerzy coraz częściej grają przeciwko sobie — gospodarczo, politycznie i militarnie. Spór nie ogranicza się już do dyplomatycznych szeptów, lecz rozlewa się na gospodarkę, wojny pośrednie i medialne połajanki. W tle przewijają się Izrael, tajne sojusze i niepokojący cień Jeffreya Epsteina.

Posłuchaj artykułu

x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy Sojusz w Zatoce Perskiej pęka. W tle Izrael i brudne sugestie Jeffreya Epsteina. Ujawniamy Win McNamee / Staff, Anadolu / Contributor, Abdullah AlSabahi/Shutterstock / Getty Images Książę koronny i premier Arabii Saudyjskiej Mohammed ibn Salman i prezydent Zjednoczonych Emiratów Arabskich Mohammed ibn Zajed. W tle mapa Zatoki Perskiej (zdj. ilustracyjne)

“Gdy małe państwa Zatoki Perskiej stają się bogate, często zaczynają żyć w iluzji, że są równorzędnymi partnerami z Królestwem [Arabii Saudyjskiej]”.

Tak napisał wpływowy saudyjski analityk, blisko związany z rodziną królewską, w poście na platformie X. W tym wpisie tłumaczył, jak Kuwejt w latach 60., Katar w 2010., a teraz ostatnio Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA) próbowały prowadzić własną politykę bez zgody Arabii Saudyjskiej.

Post pojawił się 1 stycznia tego roku i pokazuje, że konflikt między Arabią Saudyjską a ZEA nie tylko tli się w kulisach, ale jest już otwarcie komentowany przez lojalnych sojuszników obu państw.

Gdy król Salman objął władzę w Arabii Saudyjskiej w 2015 r., opisywano, jak przywódca ZEA, Mohammed ibn Zajed (często określany skrótem MBZ), wziął młodego saudyjskiego księcia — Mohammeda ibn Salmana (MBS) — pod swoje skrzydła i pomógł mu w manewrze, dzięki któremu został następcą tronu.

Sam MBS twierdził, że wiele reform w Arabii Saudyjskiej inspirował właśnie MBZ z Abu Zabi.

Ale jak wiadomo, w polityce wiele może się zmienić w ciągu dziesięciu lat i w ostatnich latach napięcia między tymi dwoma wpływowymi mężczyznami coraz bardziej narastają.

Brudne sugestie Epsteina zza kulis

ZEA zbudowały swoją strategię gospodarczą wokół pozycji handlowo-finansowego centrum Bliskiego Wschodu.

Arabia Saudyjska chce tę pozycję podważyć: od 1 stycznia 2024 r. Rijad wymaga, by międzynarodowe firmy posiadały regionalną siedzibę w Arabii Saudyjskiej, aby podpisywać kontrakty ze stronami państwowymi. To świadomy krok, mający na celu przyciągnięcie inwestycji i firm z Emiratów do Arabii Saudyjskiej.

Również w polityce zagranicznej oba państwa coraz bardziej się od siebie oddalają — jednym z punktów spornych jest właśnie Izrael. ZEA normalizowały stosunki z Izraelem, czego Arabia Saudyjska wciąż odmawia. Z kolei Rijad zbliżył się do Iranu — który wcześniej był wspólnym wrogiem regionu.

Sojusz w Zatoce Perskiej pęka. W tle Izrael i brudne sugestie Jeffreya Epsteina. Ujawniamy Książę koronny i premier Arabii Saudyjskiej Mohammed ibn Salman słucha przemówienia prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa podczas forum inwestycyjnego USA-Arabia Saudyjska w Kennedy Center, Waszyngton, USA, 19 listopada 2025 r.WIN MCNAMEE / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFP / AFP

W Sudanie Arabia Saudyjska wspierała Sudanese Armed Forces [oficjalną armię Sudanu, lojalną wobec państwa i dawnego aparatu władzy], a ZEA wspierały Rapid Support Forces [paramilitarną formację wywodzącą się z milicji Dżandżawidów, rywalizującą z armią o kontrolę nad krajem i kluczowymi zasobami].

  • “Czerwona linia” i ultimatum. Dwie potęgi znalazły się na kolizyjnej ścieżce. Bliski Wschód może spłynąć krwią

Oba kraje wspólnie wkroczyły do Jemenu w 2015 r. w obronie tamtejszego rządu, ale dzisiaj ZEA wspierają separatystyczne ugrupowanie STC. Konflikt ten eskalował pod koniec grudnia 2025 r. Arabia Saudyjska zbombardowała wtedy port Mukalla w Jemenie, próbując uderzyć w przesyłkę broni dla STC, rzekomo wysłaną przez ZEA.

To zdarzenie spowodowało dyplomatyczną wymianę oskarżeń — Rijad mówił o “rozczarowaniu” i oskarżał ZEA o kompromitowanie saudyjskiego bezpieczeństwa, a ZEA stanowczo zaprzeczyły zarzutom. I choć w mediach ujawniane są w ostatnich dniach skandale związane z wpływowymi postaciami — również z państw Zatoki — to wśród publicznych e-maili pojawił się też dziwny komentarz Jeffreya Epsteina dotyczący relacji między MBZ i MBS.

Kilka dni po zabójstwie dziennikarza Dżamala Chaszodżdżiego w 2018 r., Epstein napisał do Anasa al-Raszida.

Nie zdziwiłoby mnie, gdyby MBZ zastawił pułapkę na niego [MBS-a]”

— napisał Epstein.

Jak miałoby to wyglądać i co sami zainteresowani na ten temat mówią — tego nie wiadomo.

Wojna medialna

Gdy Arabia Saudyjska miała dość politycznych gier Kataru w 2010-tych, doprowadziło to w 2017 r. do dyplomatyczno-gospodarczej blokady tego małego sąsiada, w którą zaangażowały się także ZEA.

Konflikt trwał do 2021 r. — choć Katar nigdy nie ustąpił pod wieloma żądaniami Rijadu, w tym nie zgodził się na zamknięcie [często krytycznych wobec Arabii Saudyjskiej i jej sojuszników] mediów Al-Dżazira dwa kraje odbudowały potem relacje i dziś są bliskimi sojusznikami.

Trudno sobie teraz wyobrazić analogiczną blokadę ZEA przez Arabię Saudyjską, ale jest godne uwagi, że saudyjskie media — podobnie jak w 2017 r. — prowadzą teraz wrogi ton wobec ZEA.

Saudyjska gazeta “Al Watan” zarzuciła ZEA, że zabiły jemeńskiego gubernatora w Adenie, a telewizja Al-Echbarija przez dużą część stycznia relacjonowała rzekome naruszenia praw człowieka przez ZEA w Jemenie i Libii.

W opinii publicznej Arabii Saudyjskiej Al-Dżazira 23 stycznia nazwała ZEA trojańskim koniem Izraela w świecie arabskim. Argument jest taki, że ZEA rzekomo pozwalają Izraelowi realizować swoje interesy w regionie, by lepiej ustawić się w rywalizacji z Arabią Saudyjską, a wszystko to — według saudyjskich komentatorów — wynika z “zazdrości i kompleksów niższości wobec Królestwa”. Saudyjskie profile w mediach społecznościowych publikowały także makabryczne obrazy generowane przez AI, łączące ZEA ze śmiercią i zniszczeniem.

HtmlCode

Z drugiej strony profile powiązane z Emiratami rozpowszechniały historie, jakoby Arabia Saudyjska planowała usunąć MBZ z władzy i uczynić Abu Zabi częścią terytorium saudyjskiego.

Choć oba państwa prawdopodobnie nie zaczną otwartej wojny, konflikt może się przeobrazić w serię wojen pośrednich w różnych częściach świata — tak jak już ma to miejsce w Afryce i Jemenie. Pytanie brzmi, czy ZEA w końcu uzna pozycję Arabii Saudyjskiej jako “starszego brata” wśród państw Zatoki, czy będą kontynuować swoją “iluzję równości partnerskiej”.

Co dzieje się w regionie Zatoki?

Zjednoczone Emiraty Arabskie

Amerykański “The Wall Street Journal” ujawnił w styczniu, że szejk Tahnun ibn Zajed — doradca ds. bezpieczeństwa narodowego ZEA — przez inwestycyjną spółkę potajemnie zainwestował ok. 500 mln dol. (ok. 1 mld 780 mln zł) w firmę powiązaną z Donaldem Trumpem tuż przed jego inauguracją w 2025 r. Niedługo potem ZEA uzyskały dostęp do zaawansowanych amerykańskich chipów AI, które wcześniej odrzucono ze względów bezpieczeństwa.

Katar

Pod koniec stycznia Joan ibn Hamad — brat emira Kataru — został wybrany prezesem Azjatyckiej Olimpijskiej Rady (OCA). Latem pisano o tym, że Katar chciałby być gospodarzem IO 2036, a nowy szef OCA może w tym pomóc.

Bahrajn

Nie zostało to głośno skomentowane, ale Bahrajn także dołączył do Rady Pokoju prezydenta Donalda Trumpa. Wynika to m.in. z faktu, że to niewielkie państwo, liczące około 1,5 mln mieszkańców, zdecydowało się wyłożyć ok. 1 mld dolarów (ok. 3 mld 550 mln zł) na udział w inicjatywie, a jednocześnie coraz wyraźniej ustawia się politycznie po stronie Stanów Zjednoczonych — normalizując relacje z Izraelem i utrzymując bardzo napięte stosunki z Iranem.

Do Rady należą też Arabia Saudyjska, Katar i ZEA.

Podobne artykuły