“Sama skóra i kości”. Rosyjscy żołnierze skarżą się, że głód paraliżuje jednostki na froncie. Przechwycona rozmowa ujawnia skalę załamania logistyki
Przechwycona przez ukraiński wywiad wojskowy rozmowa telefoniczna ujawnia brutalną prawdę o sytuacji rosyjskich żołnierzy walczących na froncie w Ukrainie. Z nagrania wynika, że brakuje im nie tylko amunicji, ale przede wszystkim jedzenia i wody. Rosjanie mówią o gwałtownej utracie wagi i skrajnym wyczerpaniu. To już kolejny sygnał świadczący o poważnych problemach logistycznych, z którymi zmaga się rosyjska amia.
Posłuchaj artykułu
x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Sergey Nikonov / Shutterstock Rosyjscy żołnierze w Donbasie (zdjęcie poglądowe)
Zgodnie z ujawnioną rozmową telefoniczną uzyskaną przez ukraiński wywiad wojskowy, rosyjscy żołnierze skarżą się, że głodują na froncie w Ukrainie. Nagranie opublikowane we wtorek, 3 lutego, na kanale YouTube Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy (HUR) sugeruje, że rosyjskie oddziały szybko tracą na wadze z powodu braku jedzenia i wody.
“Wywiad wojskowy otrzymał kolejne potwierdzenie załamania się systemu logistycznego armii rosyjskiej. Jednostki piechoty od dawna pozostają bez odpowiedniego wyżywienia i zaopatrzenia” — poinformował HUR w oświadczeniu.
W przechwyconej rozmowie jeden z rosyjskich żołnierzy emocjonalnie opisuje swoją sytuację, mówiąc, że w jego jednostce brakuje jedzenia i picia, a on sam stracił na wadze z powodu wyczerpania tak bardzo, że jego mundur “wisi na nim jak na wieszaku”.
“Nie jemy, nie pijemy”
— Ale jak to możliwe? Nie jemy, nie pijemy… Jeśli obrócę się bokiem, nawet mnie nie zauważysz. Mundur wisi jak na wieszaku! — mówi żołnierz.
“K***a, teraz to tylko skóra i kości — i tylko broda jakoś ratuje sytuację, przynajmniej można mnie zauważyć” — stwierdza.
- Tekst publikujemy dzięki uprzejmości serwisu Kyiv Post. Prosimy o wsparcie pracy niezależnych ukraińskich dziennikarzy z portalu Kyiv Post
Jego rozmówca mówi, że widział zdjęcie żołnierza z brodą i zwrócił uwagę na jego wyraźnie słabszą kondycję fizyczną.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo "Biały Rosjanin z Moskwy ogląda wojnę na telegramie". Dziennikarze o poborze w Rosji
Już w marcu 2025 r. rzecznik Trzeciej Brygady Szturmowej Ołeksandr Borodin powiedział, że siły rosyjskie w obwodzie charkowskim borykają się z poważnymi niedoborami zaopatrzenia.
- Zełenski idzie na wyniszczenie Rosjan. Ceniony ekspert wojskowy ostrzega przed “diabelską spiralą”: kto tylko liczy ciała, przegrywa wojnę
— Głodują tam. Nie mają wody pitnej — mówił wówczas Borodin. — Warto podkreślić, że dowództwo zdaje sobie sprawę z tych problemów. Wiedzą, że piechota przetrwa kilka tygodni i nie mają nic przeciwko temu. Istnieje system rezerwowy. Obliczają, ilu żołnierzy stracą, nawet w ciągu tygodnia — stwierdził.
Rosjanie pozostawieni w “strefie śmierci”
W październiku 2025 r. brytyjski dziennik “The Telegraph” poinformował, że rosyjscy żołnierze pozostawieni w tak zwanej “strefie śmierci” nad rzeką Dniepr umierają z głodu. Chodzi o łańcuch nisko położonych wysp na południe od Chersonia, które otoczone są otwartą wodą, co sprawia, że żołnierze są widoczni i łatwo ich namierzyć.
Źródła gazety wskazywały, że wyjątkowo trudne warunki sprawiły, że zaopatrzenie w żywność i amunicję, a także rotacja żołnierzy w tym regionie stały się dla Rosji wyjątkowo trudnym wyzwaniem.
- “Wróg nie ma już problemów, wróg ma katastrofę”. Jedna decyzja Elona Muska sparaliżowała armię Putina. Została z papierowymi mapami i chaosem
— Więźniowie, których nasi żołnierze niedawno wzięli do niewoli na wyspach, powiedzieli, że nie można było dostarczyć im żywności i wody pitnej, więc musieli pić wodę z rzeki — powiedział pułkownik Ołeksandr Zawtonow z 30. Korpusu Piechoty Morskiej.
Ukraiński wywiad sugeruje, że od stycznia ubiegłego roku w delcie Dniepru zginęło 5100 Rosjan, z tego część umarła z głodu.
Ponadto w październiku ubiegłego roku 92. Oddzielna Brygada Szturmowa Ukrainy opublikowała film wideo zawierający zeznania rosyjskich żołnierzy, którzy się poddali.
- Armia Putina torturuje własnych żołnierzy. Zbyt wielu Rosjan ucieka z frontu. Bulwersujące praktyki mają odstraszyć dezerterów
Jeden z jeńców przyznał, że armia rosyjska prawie nie dostarczała żywności, przez co niektórzy żołnierze głodowali na froncie. — Widziałem pięciu towarzyszy, którzy umierali z głodu w pobliskim lesie — powiedział.
Ukraiński wywiad wojskowy przypomniał o programie “Chcę żyć”, w ramach którego “każdy rosyjski żołnierz, który nie chce być mięsem armatnim, ma szansę ocalić życie”. W tym celu powinien zgłosić chęć poddania się przez specjalnego bota na Telegramie.