Sabotaż na przesmyku suwalskim? To mogło skończyć się tragicznie

Przesmyk suwalski Źródło: www.podlaska.policja.gov.pl / Shutterstock, Peter Hermes Furian Na torach w przesmyku suwalskim doszło do niebezpiecznego zdarzenia. To kolejny w ostatnim czasie tego typu incydent. Z ustaleń dziennikarzy „Newsweeka” wynika, że w połowie listopada w miejscowości Raczki na Podlasiu na terenie przesmyku suwalskiego doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Nieznani sprawcy ułożyli na torach na wiadukcie nad rzeką Rospudą przeszkodę z konarów drzew i gałęzi. Szczęśliwie nie doszło do żadnego wypadku, ponieważ maszynista zauważył przeszkodę i zatrzymał pojazd. Usunięciem konarów drzew zajęli się pracownicy kolei. To jednak nie zakończyło sprawy, ponieważ o incydencie została powiadomiona policja w Suwałkach oraz Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. „Newsweek” przypomina, że gdy w Słowenii doszło do podobnej sytuacji, tamtejsze władze zakwalifikowały ją jako akt sabotażu. Co więcej, uwagę zwraca również miejsce, w którym doszło do zdarzenia. – Jest to główna linia kolejowa, która wiedzie na Litwę i tamtędy jeżdżą różnego rodzaju transporty, także wojskowe a przede wszystkim to jest przesmyk suwalski, czyli pięta Achillesa NATO – tłumaczył dziennikarz Mariusz Gierszewski. W drugiej połowie listopada na polskiej kolei doszło do niebezpiecznych zdarzeń. Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych wszczęła postępowanie w sprawie dwóch incydentów na linii kolejowej Warszawa Wschodnia — Dorohusk. Do pierwszego incydentu doszło w pobliżu miejscowości Mika, gdzie eksplozja ładunku wybuchowego zniszczyła tor kolejowy. Z kolei drugi incydent odnotowano w pobliżu stacji Gołąb. Pociąg z 475 pasażerami musiał gwałtownie hamować z powodu uszkodzonej sieci trakcyjnej. Prokuratura zakwalifikowała oba zdarzenia jako akty terrorystyczne skierowane przeciwko infrastrukturze kolejowej.
Sabotaż na przesmyku suwalskim?
Akty dywersji na polskiej kolei
Śledczy oskarżyli dwóch obywateli Ukrainy o działania terrorystyczne na rzecz wywiadu Rosji. Obu mężczyznom grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.