Rządowy “plan B” na SAFE uderza w służby mundurowe podległe MSWiA. Donald Tusk ma na to plan
— Rząd będzie patrzył, czy z tej wojny jest dla niego polityczne paliwo. Bo jeśli chodzi o meritum, to tutaj nie ma wielkich strat — tak o ruchach rządu po zapowiedzi zawetowania ustawy u SAFE, mówił Andrzej Stankiewicz w “Stanie Wyjątkowym”.
Posłuchaj artykułu
x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Piotr Nowak, Leszek Szymański / PAP Od lewej: Karol Nawrocki i Donald Tusk W czwartek prezydent Karol Nawrocki wygłosił orędzie, w którym przekazał, że nie podpisze ustawy wprowadzającej unijny program pożyczek SAFE. W piątek odbyło się nadzwyczajne posiedzenie rządu, podczas którego Rada Ministrów przyjęła uchwałę, na podstawie której zostanie zrealizowany program Polska Zbrojna. — Weto prezydenta nas nie zatrzyma — deklarował Donald Tusk.Kamil Dziubka i Andrzej Stankiewicz ujawniają szczegóły rządowego “planu B”, po tym, jak Nawrocki ogłosił, że nie podpisze ustawy.
- Zobacz cały odcinek: Kaczyński chciał zmusić Nawrockiego do weta. Kulisy decyzji prezydenta
Człowiek prezydenta na posiedzeniu rządu
— Premier Donald Tusk ogłosił plan B w trakcie nadzwyczajnego posiedzenia rządu w piątek, zwołanym dzień wcześniej, chwilę po tym, jak Karol Nawrocki ogłosił swoje weto. To w ogóle jest ciekawe, bo w tym posiedzeniu brał udział szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki — zaczął Dziubka.Prowadzący podkreślił jednak, że nie miało miejsce złamanie żadnych zasad, bo ustawa o Radzie Ministrów pozwala na uczestnictwo w posiedzeniu przedstawicieli prezydenta.
- Czytaj: Związkowcy zabiorą głos ws. weta. Dotychczas milczeli. “Była prośba z centrali”
— Wtedy rząd przyjął uchwałę, która po pierwsze zobowiązuje ministrów obrony finansów do podpisania umowy pożyczkowej w ramach SAFE z Komisją Europejską. Tam jest odwołanie do podstawy prawnej, jaką jest ustawa o obronie ojczyzny. To jest ustawa, na podstawie której powstał w 2022 r., czyli za rządów PiS, Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych. I teraz ta kasa będzie szła po prostu przez ten fundusz. Ma to swoje negatywne konsekwencje przede wszystkim dla służb podległych MSWiA — policji, straży granicznej. Przepadnie prawie 8 mld złotych, bo przez Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych tych celów nie można realizować — tłumaczy Kamil Dziubka. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Rządowy "plan B" na SAFE uderza w służby mundurowe podległe MSWiA. Tusk ma na to plan Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych służy wspomaganiu armii, w związku z tym nie można z niego finansować Straży Granicznej, policji i innych służb. Prowadzący podkreślają, że do rozwiązania pozostaje dylemat, jak zachować wsparcie finansowe dla wyżej wymienionych służb, które tego wsparcia również potrzebują.
Donald TuskPaweł Supernak / PAP — O tym mówią przedstawiciele rządu, na razie nieoficjalnie, że będą próbować te pieniądze, które były przeznaczone na te projekty z tej puli MSW czy Ministerstwa Infrastruktury przenieść na zadania z listy rezerwowej, które dotyczą stricte wojska. Ale nie wiadomo, czy to się uda, dlatego że terminy gonią. Przedstawiciele Komisji Europejskiej mówią, że być może pierwsze pieniądze pojawią się w Polsce już w kwietniu. Ma to swoje konsekwencje, bo trzeba po prostu szybko działać i trzeba to wszystko zmieniać. Nie wiadomo, czy to się wszystko do końca uda. Oczywiście jest też kwestia tego, czy to jest zgodne z prawem — podkreśla Dziubka.
- Czytaj: Ujawniamy: Miliardy na amunicję od spółki, która dopiero rozpoczyna jej testy
“Wtedy to PiS-owi nie przeszkadzało”
Andrzej Stankiewicz podkreśla, że Karol Nawrocki nie zawetował wniosku o przystąpienie do programu SAFE, lecz mechanizm finansowania. — Ustawa, którą zawetował Nawrocki nie była wnioskiem, nie była prośbą o zgodę prezydenta, nie wprowadzała możliwości zawarcia tej umowy. Ona określała, jak ta kasa ma w Polsce wędrować. Ile na armię, ile służby podlegające MSW, ile na infrastrukturę, że Bank Gospodarstwa Krajowego ma być operatorem. Nawrocki zawetował mechanizm zarządzania tą kasą — podkreśla Stankiewicz.— Obecna władza mówi: “ok, to my to zrobimy na bazie przepisów, które uchwalił PiS”. I tutaj pojawia się ustawa o obronie ojczyzny, wspomniana przez Kamil — dodaje.
- Czytaj: Wiemy, co człowiek Nawrockiego mówił za zamkniętymi drzwiami ws. SAFE
— Na podstawie ustawy o obronie ojczyzny zaciągaliśmy kredyty w Korei Południowej i to przecież niemałe. Podobnie w Stanach Zjednoczonych były zaciągane pożyczki na zbrojenia. Pożyczki w dolarach, euro, w koronie szwedzkiej… Wtedy to PiS-owi nie przeszkadzało. Ba, bo PiS te pożyczki zaciągał — podkreśla Dziubka.
Karol NawrockiLeszek Szymański / PAP Stankiewicz zaznacza, że jest jeszcze jeden element, który odróżnia te dwa rozwiązania.— Otóż w przypadku ustawy, którą Nawrocki zawetował, której operatorem ma być BGK — od tych środków nie byłby pobierany VAT, czyli realnie dzisiaj przy planie B, przy przepuszczeniu tego przez Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, tych pieniędzy będzie w uproszczeniu około 20 proc. mniej, bo trzeba będzie od nich zapłacić VAT. Żeby była jasność to też nie jest dla rządu tragedia, bo to rząd dostanie VAT. Jednocześnie może te pieniądze, które dostanie z VAT-u, skierować nie tylko na uzbrojenie, ale też na inne rzeczy, bo akurat VAT nie jest podatkiem znaczonym i rząd może z nim zrobić, co chce — mówi prowadzący.
- Polecamy: Jest nowa prognoza wyborcza. Możliwy jest poważny problem [ANALIZA]
— Oni kombinują teraz, żeby na te służby znaleźć jednak jakąś kasę. Może jakieś przesunięcia budżetowe? Może część wydatków, które wydajemy na armię w tej chwili, można budżetowo przesunąć do MSWiA. Żeby to MSWiA z budżetu dofinansowało Straż Graniczną i policję. Takim kuglarstwem też są w stanie zminimalizować nawet ten element (…) Rząd jest w stanie dość poważnie zminimalizować konsekwencje tego weta — podkreśla.— Nawrocki też próbował minimalizować swoje straty, a rząd dzisiaj będzie patrzył, czy z tej wojny jest dla niego polityczne paliwo. Bo powtarzam, jeśli chodzi o meritum, to tutaj nie ma wielkich strat — puentuje. Opracowanie:
- DWW