06 October, 2022

Rząd bierze się za internet. “To ustawa trudna, ale bardzo potrzebna”

Rząd bierze się za internet. “To ustawa trudna, ale bardzo potrzebna”

Ustawa, którą będziemy mogli zaprezentować na Radzie Ministrów, pomoże w szeroki sposób pomóc rodzicom w tym, by ich dzieci były w internecie bezpieczne – zapowiedziała w czwartek minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg. – To ustawa trudna, ale bardzo potrzebna – dodała.

Minister rodziny Marlena Maląg na konferencji prasowej w Warszawie poinformowała o pracach nad ustawą regulującą ochronę dzieci w internecie. Minister wskazała, że działania w tym temacie zostały zainicjowane już w 2019 roku.

Ustawa, którą dziś tu prezentujemy jest ustawą trudną, ale bardzo potrzebną. Wspólne działania zespołu ministra (Janusza Cieszyńskiego – red.) i minister Barbary Sochy doprowadziły do powstania dokumentu, który będziemy mogli zaprezentować na Radzie Ministrów – powiedziała w czwartek minister Maląg.

Rząd pokazał ustawę “chroniącą dzieci w internecie”

Podkreśliła, że dostęp do treści, które są dostępne w internecie przez małoletnich powinien być bezpieczny. – Powinniśmy w tym zakresie wspierać rodziców. Ta ustawa pomoże w szeroki sposób pomóc im w tym, by ich dzieci były w internecie bezpieczne – dodała.

Maląg powiedziała, że intencją projektodawców jest to, żeby rodziców wspierać w tym, aby dzieci nie miały dostępu do treści niebezpiecznych. – Żeby nie było dostępu do treści niepożądanych związanych m.in. też z pornografią – podkreśliła.

Sekretarz stanu ds. cyfryzacji w KPRM Janusz Cieszyński sprecyzował, że celem ustawy jest zagwarantowanie rozwiązania technologicznego dla bardzo skomplikowanego problemu. Ma ono oddawać całą władze w tym zakresie w ręce rodziców – sprecyzował. Zapewnił, że będzie to mechanizm prosty i pozwalający na posłużenie się nim również przez osoby, które nie są ekspertami od nowych technologii.

Cieszyński przekazał, że projekt zostanie w czwartek skierowany do konsultacji i opiniowania. – Chcemy też poznać zdanie partnerów społecznych, partnerów technologicznych, którzy będą odpowiedzialni za wdrożenie tego rozwiązania – dodał.

Postawiliśmy na rozwiązanie, które sprowadza się do tego, że każda osoba, która w Polsce będzie chciała kupić telefon komórkowy, czy jakąś usługę dostępu do Internetu, będzie miała możliwość włączenia bezpłatnie skutecznego mechanizmu chroniącego przed dostępem do niepożądanych treści – wyjaśnił Cieszyński.

Będzie możliwość wyłączenia dostępu do pornografii m.in. w smartfonach

Minister stwierdził, że odpowiedzialność za to, jak będą działały te rozwiązania ma spoczywać na dostawcach usług internetowych. Dopytywany przez PAP o zasadę działania mechanizmu przyznał, że będzie on polegał na blokowaniu konkretnych stron internetowych. – Nie będzie dostępu do stron uznanych za posiadających pornografię – dodał.

Zapytany przez PAP, czy treści uznane za niepożądane będą tylko pornografią, stwierdził: “To są treści pornograficzne, to są treści, za których określenie będzie odpowiadał właśnie dostawca usług internetowych. W mojej ocenie to nie powinno budzić wątpliwości”.

Cieszyński dodał, że w czasie prac nad ustawą była “dobra nadbudowa naukowa”, dzięki wkładowi Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej. – Z badań, które przeprowadził NASK (…), wynika jednoznacznie, że młodzi ludzie znajdują w internecie też rzeczy, które mogą w fatalny sposób wpłynąć na ich przyszłość – powiedział.

Ochrona dzieci przed nieodpowiednimi treściami w internecie. Jest projekt

Wiceminister rodziny i polityki społecznej Barbara Socha powiedziała, że projekt ustawy o ochronie dzieci przed treściami nieodpowiednimi pojawił się w odpowiedzi na problem, który od dłuższego czasu narasta. Zaznaczyła, że ze względu na to, że problem jest złożony znalezienie prostych rozwiązań w tym zakresie nie było łatwe. Wyraziła nadzieję, że usługa spowoduje znaczące podniesienie poziomu ochrony dzieci w internecie.

Na samym początku prac nad tym zagadnieniem spotykaliśmy się z wszystkimi klubami parlamentarnym w parlamencie i wszystkie strony polityczne mówiły o tym, że potrzebne jest wdrożenie tego typu rozwiązań – wspominała.

Dyrektor Państwowego Instytutu Badawczego NASK Wojciech Pawlak poinformował o raporcie przygotowanym przez tę organizacje. Jak wskazał, wynika z niego, że dzięki dostępowi do smartfonów dzieci mają nieskrępowany dostęp do treści pornograficznych.

Co więcej, korzystają z tych możliwości w sposób intensywny, częsty i skala zjawiska jest naprawdę duża – zaalarmował. Jako drugi wniosek z raportu wskazał to, że na ten problem nie poświęca się specjalnej uwagi ani w szkole, ani w domu.

 

Źródło: Radiozet.pl

Podobne artykuły