21 March, 2026

Rolnicy boją się drakońskich kar. Jest apel do ministra Krajewskiego

Rolnikom, którzy kupili ziemię z zasobu państwowego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, grozi kara nawet 40 proc. wartości nieruchomości za naruszenie warunków umowy. Kara jest stosowana automatycznie przy niedotrzymaniu obowiązków — informuje Tygodnik Poradnik Rolniczy.

Posłuchaj artykułu

x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy Rolnicy boją się drakońskich kar. Jest apel do ministra Krajewskiego Poppy Pix / Shutterstock Rolnicy boją się drakońskich kar Do tego, żeby dostać karę, nie trzeba dużo. Wystarczy jeden błąd, np. ustanowienie hipoteki na zakupionej ziemi bez wcześniejszej pisemnej zgody KOWR. Kolejnym przykładem jest przejęcie gospodarstwa przez następcę po śmierci rodzica, co też może uruchomić sankcję.

  • Rolnik prosił o generatory prądu. Nikt mu nie pomógł, straty są ogromne

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Premier Tusk nie spotka się z rolnikami. "Bardzo zajęty dzień" Krajowa Rada Izb Rolniczych (KRIR) alarmuje, że takie kary wynikające z art. 29a ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa są nadmiernie surowe i nie zawsze dotyczą spekulacji gruntami. W grudniu 2025 r. KRIR wystąpiła do ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego z wnioskiem o zmianę przepisów. Proponują, aby 40-procentowa kara była nakładana tylko w uzasadnionych przypadkach, po indywidualnej ocenie sytuacji.

  • Obornik towarem deficytowym w Polsce. Znaczne ilości trafiają do nas z innego kraju

Minister rolnictwa reaguje

Resort rolnictwa potwierdził, że zna problem i zna postulaty rolników. Wyjątki od kary istnieją, np. przekazanie ziemi najbliższej rodzinie lub hipoteka za zgodą KOWR. 23 lutego 2026 r. ministerstwo zapowiedziało przygotowanie projektu nowelizacji ustawy o gospodarowaniu gruntami z zasobu państwowego. Postulaty KRIR mają być uwzględnione w tych pracach legislacyjnych.

  • Karol Nawrocki usłyszał okrzyk. Prezydent nie zastanawiał się ani chwili [WIDEO]

Na dzień 4 marca przepisy pozostają bez zmian i kara 40 proc. nadal obowiązuje. Rolnicy podkreślają, że obecne prawo grozi utratą płynności finansowej i destabilizacją gospodarstw. Nawet formalne naruszenie, niezwiązane ze złą wolą, może oznaczać setki tysięcy złotych do zapłaty. Samorząd rolniczy nie chce likwidacji kontroli nad obrotem ziemią, lecz bardziej racjonalnego i proporcjonalnego podejścia. Opracowanie: 

  • Grzegorz Saj
Podobne artykuły