Rewolucja w PGZ. Prezes podał się do dymisji

Krzysztof Trofiniak Źródło: PAP / Przemysław Piątkowski Prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Krzysztof Trofiniak, złożył rezygnację ze stanowiska. Informacje o możliwym odejściu Trofiniaka pojawiały się już od trzech tygodni. Ujawniono wtedy spekulacje, na temat możliwości odwołania go ze stanowiska przez Ministerstwo Obrony Narodowej. Głównym powodem nacisków na dymisję prezesa PGZ były trudności związane z produkcją amunicji kalibru 155 mm, kluczowej dla ciężkiej artylerii. MON od dawna sygnalizowało, że produkcja tej amunicji przez PGZ jest zbyt wolna i niewystarczająca. Obecnie PGZ wytwarza około 50 tysięcy pocisków rocznie, podczas gdy na froncie zużywa się ich około miliona miesięcznie. Planowane zwiększenie produkcji do 150 tysięcy sztuk rocznie również budziło wątpliwości co do jego wystarczalności. Proces ten wymagał wsparcia z państwowego Funduszu Inwestycji Kapitałowych, jednak MON wyrażało niezadowolenie z tempa składania wniosków przez PGZ. W odpowiedzi na te medialne doniesienia minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz zdementował informacje o naciskach na dymisję prezesa PGZ. Podkreślił, że oczekuje działań i realizacji celów, ale nie formułuje personalnych oczekiwań. Zaznaczył również, że zarząd PGZ działa od niedawna i wiele udało mu się już osiągnąć, choć jest jeszcze wiele do zrobienia. Polska Grupa Zbrojeniowa odgrywa kluczową rolę w modernizacji polskich sił zbrojnych. W ostatnich miesiącach PGZ nawiązała współpracę z południowokoreańską firmą Hanwha Aerospace w celu transferu technologii i serwisowania armatohaubic K9 w Hucie Stalowa Wola. Wiceszef MON Paweł Bejda podkreślił, że współpraca z Koreą obejmuje również transfer technologii, co ma uczynić Polskę hubem remontowo-serwisowym dla koreańskiego sprzętu wojskowego w Europie. Ponadto PGZ planuje produkcję czołgów K2PL w Polsce, co wymaga współpracy wielu spółek, w tym: Wojskowych Zakładów Mechanicznych S.A. i Zakładów H. Cegielskiego S.A. Prezes PGZ Krzysztof Trofiniak zaznaczył, że projekt ten jest na tyle duży, że nie może być realizowany przez jedną spółkę.Rewolucja w PGZ. Prezes podał się do dymisji
PGZ i technologie z Korei Południowej