Radosław Sikorski krytykuje decyzje prezydenta. “Spytajcie dlaczego”
Spór o nominacje ambasadorskie trwa już niemal dwa lata. Do jego kolejnej odsłony odniósł się na antenie radiowej Trójki minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. “Spytajcie prezydenta Karola Nawrockiego, dlaczego?” — napisał w mediach społecznościowych.
Posłuchaj artykułu
x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Marcin Obara, Paweł Supernak / PAP Karol Nawrocki i Radosław Sikorski Spór o nominacje ambasadorskie na linii prezydent RP — MSZ trwa od marca 2024 r., kiedy trwała jeszcze kadencja Andrzeja Dudy. Wtedy Radosław Sikorski zdecydował, że ponad 50 ambasadorów zakończy swoją misję, a kilkanaście kandydatur zgłoszonych do akceptacji przez wcześniej kierownictwo resortu zostanie wycofanych. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Ambasador USA zastosował "niepokojącą technikę"? Poseł KO: nie tak to powinno wyglądać Duda zauważył wówczas, że “nie da się żadnego polskiego ambasadora powołać, ani odwołać bez podpisu prezydenta”. Miejsce ambasadorów, którzy zostali odwołani z placówek dyplomatycznych, zajęli dyplomaci wskazani przez MSZ, którzy nie uzyskali podpisu głowy państwa pod swoją nominacją i pełnią funkcję charge d’affaires.
- Radosław Sikorski zwrócił się do Karola Nawrockiego. “Prawo się nie zmieniło”
Podobne stanowisko do Dudy w tej sprawie prezentuje Karola Nawrocki.
Poznaj kontekst z AI
Jaki jest powód krytyki Radosława Sikorskiego wobec prezydenta? Od kiedy trwa spór o nominacje ambasadorskie? Kto jest obecnym prezydentem, którego decyzje krytykuje Sikorski? Jakie nominacje nie zostały podpisane przez prezydenta?
“Bo co?”. Radosław Sikorski oburzony działaniem Karola Nawrockiego?
Do kolejnej odsłony sporu odniósł się na antenie radiowej Trójki szef MSZ Radosław Sikorski.
- Radosław Sikorski odpowiada na słowa prezydenta. “Mam nadzieję, że źle usłyszałem”
— Przyszłoby pani do głowy, że prezydent Polski nie podpisze nominacji oficerskich młodym kadetom? Przyszłoby pani do głowy, że trzech polskich ambasadorów jest pod bombami w tej chwili, ryzykując — nie w jakichś ustawkach kibolskich — tylko prawdziwe bomby na nich lecą. Grzegorz Gawin w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, zawodowy dyplomata. Marcin Wilczek w Teheranie, zawodowy dyplomata. Pułkownik Łukasiewicz w Kijowie, poprzednio ambasador w Afganistanie, pułkownik Wojska Polskiego. I nie podpisywać im nominacji ambasadorskich? Bo co? — mówił Sikorski, zwracając się do prowadzącej rozmowę Renaty Grochal. x.com Opracowanie:
- Natalia Kopańska