Putin ma kłopoty. Tym razem mówią o tym prokremlowscy ekonomiści. “Kryzys został potwierdzony”
Gdy o kryzysie mówią nawet ci, którzy zwykle uspokajają, warto przestać udawać, że nic się nie dzieje. Prokremlowscy ekonomiści oficjalnie potwierdzili, że rosyjski sektor bankowy spełnia już formalne kryteria kryzysu. Choć nie doszło do paniki ani fali bankructw, problemy są realne i narastają. Władze próbują je tłumić restrukturyzacją długów, regulacyjnymi ulgami i pieniędzmi z państwowych rezerw. To pozwala kupić czas, ale nie rozwiązuje źródła problemu. Skoro alarm biją nawet ludzie bliscy Kremlowi, sytuacja musi być poważna.
Posłuchaj artykułu
x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy Alexander KAZAKOV / POOL / AFP / AFP Prezydent Rosji Władimir Putin w Sankt Petersburgu, Rosja, 21 grudnia 2025 r.
“Kryzys bankowy, sygnalizowany wcześniej przez nasz system wczesnego ostrzegania, został obecnie potwierdzony na podstawie formalnych kryteriów; wcześniej zidentyfikowano również kryzys złych długów” — stwierdził analityczny ośrodek blisko związany z władzami Centrum Analiz Makroekonomicznych i Prognozowania Krótkoterminowego (CMAKP).
Jego wskaźnik wyprzedzający odnotowuje również wysokie ryzyko “ucieczki depozytów”. Na razie ten efekt nie występuje ze względu na ukrytą (latentną) naturę kryzysu, ale — jak pisze CMAKP — “w przypadku pogłębiania się procesów kryzysowych może on wyjść na powierzchnię”.
Skoro o kryzysie mówią już ekonomiści bliscy władzy, trudno udawać, że to tylko chwilowe turbulencje. Pozorna stabilność opiera się na mechanizmach, które coraz trudniej utrzymać.
- Tekst publikujemy dzięki uprzejmości The Moscow Times
Ośrodek definiuje systemowy kryzys bankowy jako sytuację, w której spełniony jest przynajmniej jeden z poniższych warunków:
- 1 udział problematycznych aktywów w systemie bankowym przekracza 10 proc.;
- 2 klienci zaczynają znacząco wypłacać środki z rachunków i depozytów;
- 3 w celu przeciwdziałania skutkom prowadzi się przymusową reorganizację/nacjonalizację znacznej części banków (ponad 10 proc.) albo przeprowadza się szeroką dokapitalizację na poziomie przekraczającym 2 proc. PKB.
Obydwa kryzysy są — jak zapewnia CMAKP — “umiarkowane pod względem skali”: problematyczne są trochę ponad 10 proc. łącznych aktywów i portfela kredytowego banków. Jednak w wybranych segmentach “głębokość dotknięcia” może być większa — na przykład w kredytach dla małych i średnich przedsiębiorstw (MSP), gdzie średni udział złych długów sięga około 19 proc. .
Problemy kredytowe narastają
Na koniec października według danych Centralnego Banku Federacji Rosyjskiej, 11,2 proc. kredytów korporacyjnych o łącznej wartości ponad 10 bln rubli (ok. 486 mln zł) oraz 6,1 proc. kredytów detalicznych na ponad 2 bln rubli (ok. 107 mln zł) było uznanych za problematyczne.
- Putin włącza tryb ratunkowy. Eksperci ostrzegają przed kryzysem bankowym. Prawdziwe trzęsienie ma nadejść już jesienią
Bank Centralny prosi banki o uwzględnianie wniosków firm o restrukturyzację kredytów, jeśli jest realna szansa, że poradzą sobie z trudnościami — chodzi o powstrzymanie masowych upadłości przedsiębiorstw. Już wiosną ubiegłego roku regulator wydał w tej sprawie zalecenia i zgodził się, by banki nie podnosiły rezerw na takie kredyty — również z mocą wsteczną, od połowy 2024 r. Pod koniec zeszłego roku bank centralny przedłużył te ulgi i zalecił bankom elastyczne podejście do dłużników przynajmniej w pierwszej połowie bieżącego roku.
Kryzys zamiatany pod dywan
Dzięki intensywnej restrukturyzacji przeterminowanych pożyczek oraz dominacji banków państwowych — co zmniejsza ryzyko bankructw i paniki bankowej — kryzys ma charakter ukryty, podobnie jak w 2022 r., podsumowuje CMAKP.
Bank Centralny Rosji (zdj. poglądowe)alexeyart1 / Shutterstock
Część inwestycji z Rosyjskiego Funduszu Dobrobytu Narodowego (FNB) realizowana jest poprzez depozyty podporządkowane w największych bankach — przede wszystkim państwowych, choć nie tylko. Środki takie mogą być uwzględniane jako kapitał banków.
Gdy w czerwcu 300 mld rubli (ok. 14 mln zł) z FNB trafiło do banków na finansowanie projektu kolejowego WSM Moskwa–Sankt Petersburg, CMAKP określił to jako “ekstremalną dokapitalizację kilku największych banków“. W grudniu ponad 82 mld rubli (ok. 4 mln zł) zostało umieszczone na depozycie podporządkowanym w Gazprombanku na finansowanie projektu infrastrukturalnego.
Ocena ryzyka i kondycja banków
Centralny Bank Federacji Rosyjskiej określa jakość portfela kredytowego banków jako “akceptowalną”, ale jednocześnie podkreśla rosnące ryzyka. Dwie z czterech głównych słabości sektora finansowego, jakie zidentyfikował, dotyczą problemów zadłużenia biznesu.
- Pęknięcia są już widoczne. Kreml traci finansowy pancerz. A gdy ochrona znika, każde kolejne uderzenie może być tym ostatnim
Spowolnienie gospodarcze, niekorzystna koniunktura rynkowa i wysokie stopy procentowe zwiększyły obciążenia długowe i koszt kredytu dla firm, co przekłada się na rosnące ryzyko kredytowe w sektorze korporacyjnym. Zauważa się, że udział “zielonej strefy”, czyli bez oznak utraty wartości, w portfelu kredytów dla dużych i średnich firm systematycznie maleje, a w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw rośnie liczba przedsiębiorstw wchodzących w stan niewypłacalności.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Witold Jurasz: sankcje powoli dobijają Rosję
Na tle ekstremalnego umocnienia rubla — o ok. 25 proc. realnie w ciągu roku — i wysokich stóp procentowych, CMAKP odnotowuje gwałtowne pogorszenie jakości portfela korporacyjnego, szczególnie w odniesieniu do pożyczek dla firm nastawionych na eksport — zwłaszcza z sektora naftowego i górno-metalurgicznego.
Za późno i za mało
Aby ograniczyć ryzyko, Centralny Bank Federacji Rosyjskiej od zeszłego roku zaczął utrudniać bankom udzielanie kredytów największym firmom o wysokim zadłużeniu, podnosząc rezerwy na takie kredyty.
- “Mania Putina kosztuje Rosję bardzo drogo”. Kreml ignoruje błagania o pomoc. “Ludność walczy o przetrwanie”
Na razie działania te nie przynoszą oczekiwanych rezultatów: mimo tych środków, w ciągu 11 miesięcy zobowiązania takich przedsiębiorców wobec banków wzrosły o 15,5 proc., a cały sektor korporacyjny odnotował wzrost na poziomie 11,3 proc. Od marca bank planuje ponowne znaczne zwiększenie wymagań rezerwowych na wzrost takich pożyczek, a jeśli to nie wystarczy — może je jeszcze bardziej podnieść.
Analitycy Centrum Prognoz Ekonomicznych Gazprombanku uważają tę decyzję za istotną, biorąc pod uwagę narastające ryzyka.