Precedensowy wniosek posłów PiS. Chaos wokół Trybunału Konstytucyjnego [ANALIZA]
PiS i prezydent chwilowo tracą argument, który miał uniemożliwić rozpoczęcie urzędowania nowym sędziom TK wybranym w ostatni piątek przez Sejm. Gdyby Trybunał Konstytucyjny uznał wniosek posłów prawicy, Karol Nawrocki miałby alibi, żeby nie odebrać od sędziów ślubowania. To jednak nie koniec sporu.
Posłuchaj artykułu
x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
PAP/Radek Pietruszka Wnioskodawców do TK reprezentowali posłowie Marcin Warchoł oraz Michał Wójcik Posłowie PiS złożyli do TK wniosek, aby ten stwierdził, że wybór sędziów na obecnych zasadach był niezgodny z konstytucją. Tym samym chcieli, aby Trybunał Konstytucyjny dokonał rzeczy w prawie niemożliwej, czyli orzekł, że wydarzenia z przeszłości były nieważne.Tyle że prawo nigdy nie działa wstecz, a art. 190 ust. 3 konstytucji mówi, że wyroki trybunału wchodzą w życie z dniem publikacji, chyba że sam TK określi inny termin, w jakim zaczynają obowiązywać.We wtorek jednak Trybunał bezterminowo odroczył rozprawę dotyczącą wniosku posłów PiS, bo chce, żeby stanowisko zajął prezydent Karol Nawrocki. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Spięcie podczas obrad sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych. Posłowie PiS wyszli z sali
Poznaj kontekst z AI
Jaką decyzję podjął Trybunał Konstytucyjny w sprawie wniosku posłów PiS? Co argumentowali posłowie Prawa i Sprawiedliwości w swoim wniosku? Ilu nowych sędziów wybrano do Trybunału Konstytucyjnego? Co stanie się, jeśli prezydent nie odbierze przyrzeczenia od nowych sędziów?
Konstytucjonalista o wniosku posłów PiS: to się kłóci nie tylko z zasadą prawa, ale ze zwykłą logiką
— W tej sprawie snuto rozważania w nauce prawa i prezentowano różne stanowiska. Jednak kluczowe jest to, że do tej pory w orzecznictwie TK rozumiano art. 190 ust. 3 konstytucji jako stwarzający możliwość określenia terminu wejścia w życie wyroku trybunału wyłącznie na przyszłość, a nie z mocą wsteczną — mówi Onetowi dr Maciej Pach, konstytucjonalista z Poznańskiego Centrum Praw Człowieka Instytutu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk. — Te przepisy dotyczące sposobu wyboru sędziów TK obowiązywały i nadal obowiązują, dokonywano na ich podstawie określonych działań, nie można przyjmować założenia, że da się je w przeszłości anulować. To się kłóci nie tylko z zasadą prawa, ale ze zwykłą logiką — zaznacza. — Z przykrością muszę stwierdzić, że obecny, upolityczniony TK zrobić może absolutnie wszystko, czego zażyczą sobie politycy PiS. Już chyba nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć — kwituje ekspert.
- PRZECZYTAJ: Zagadki wokół SAFE. Jak dzielono pieniądze? “Brak przejrzystości”
Co dalej z Trybunałem Konstytucyjnym?
Jak swój wniosek argumentowali posłowie Prawa i Sprawiedliwości?— Zasadą jest, że trybunał orzeka na przyszłość, z mocą ex nunc [od teraz]. Tymczasem, mając świadomość realiów, w których się obecnie znajdujemy i tych wadliwości proceduralnych, które miały miejsce przed Sejmem w ostatnim czasie w zakresie wyboru sześciu osób na stanowiska sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wnosimy do wysokiego Trybunału o to, żeby uznać, że przepisy (…) są niezgodne z konstytucją i tracą moc w dniu poprzedzającym wybór sędziów TK w 2026 r. na ich podstawie — mówił poseł Marcin Warchoł. W obsadzonym wyłącznie przez nominatów PiS Trybunale Konstytucyjnym jest obecnie sześć wakatów. Sejm w miniony piątek wybrał sześcioro nowych sędziów, jednak otwartym pozostaje pytanie, czy prezydent odbierze od nich przyrzeczenie.Jeśli nie, w TK trwać będzie pat.
- CZYTAJ WIĘCEJ: Marek Suski miał zasłabnąć w prokuraturze