07 March, 2026

“Pracujemy nad tym”. Spełnia się marzenie Putina o nowym rozdaniu. Wojna w Iranie jest jak prezent

Przez Cieśninę Ormuz, wąskie gardło żeglugowe w Zatoce Perskiej, na światowy rynek nie trafia obecnie ani ropa, ani gaz. To wymarzona sytuacja dla Putina. Jeśli sytuacja się nie zmieni, do Moskwy zaczną ustawiać się kolejki po cenne surowce. A Kreml znów będzie miał pieniądze na prowadzenie wojny w Ukrainie.

Posłuchaj artykułu

x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy "Pracujemy nad tym". Spełnia się marzenie Putina o nowym rozdaniu. Wojna w Iranie jest jak prezent Contributor/Getty Images, Sunshine Seeds/Shutterstock / Getty Images Prezydent Rosji Władimir Putin w Dolgoprundy w Rosji, 23 stycznia 2026 r. W tle grafika uwzględniająca flagę Iranu oraz platformę wiertniczą Putin nabrał olbrzymiej pewności siebie. Do tego stopnia, że publicznie groził Unii Europejskiej w telewizji państwowej. “Teraz otwierają się inne rynki. Być może bardziej opłacalne dla nas byłoby natychmiastowe wstrzymanie dostaw na rynek europejski. W każdym razie polecę rządowi, aby wspólnie z naszymi przedsiębiorstwami pracował nad tą kwestią” — mówił.Rosja jest międzynarodowo potępiana za wojnę w Ukrainie, a liczne sankcje (m.in. dotyczące surowców, takich jak ropa) i embarga znacznie osłabiają kraj. Teraz nagle pojawia się dla Kremla wyjście z sytuacji. Moskwa zamierza tę szansę bezlitośnie wykorzystać.

Pójdą w ślady Chin. Tak Putin zwietrzył szansę

  • Tekst publikujemy dzięki uprzejmości dziennika “Bild”

Jednym z celów może być jeszcze intensywniejsza wymiana handlowa z Chinami. Według Natalii Chabarowskiej, ekspertki do spraw Rosji i Chin w Center for European Policy Analysis (CEPA) w Waszyngtonie, od czasu wojny w Ukrainie współpraca gospodarcza między Rosją a Chinami znacznie się pogłębiła. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo "Rosja już się cieszy". Gen. Komornicki o wojnie na Bliskim Wschodzie

Chiny pozostają najważniejszym wsparciem dla wojny Putina i jednym z ostatnich dużych odbiorców rosyjskiej ropy. Niestabilna sytuacja na Bliskim Wschodzie grozi teraz tym, że kolejne państwa przestawią się na rosyjską ropę, finansując w ten sposób Putina i jego machinę wojenną

— ocenia ekspertka do spraw handlu UE Svenja Hahn (wiceprzewodnicząca FDP i przewodnicząca Sojuszu Liberałów i Demokratów na rzecz Europy) w rozmowie z “Bildem”.

  • “To go rozwścieczyło”. Eksperci dopowiadają to, co Trump przemilczał

Johannes Peters, kierownik działu strategii morskiej i bezpieczeństwa w Instytucie Polityki Bezpieczeństwa Uniwersytetu w Kilonii, popiera tę tezę. — Rosyjska ropa staje się ponownie atrakcyjniejsza ze względu na wzrost cen i niedobór — podkreśla.

Żadnej rosyjskiej ropy ani gazu z państw Zatoki Perskiej nie da się zrekompensować na rynku światowym. Rosyjskie wyliczenia są prawdopodobnie takie: państwa zignorują sankcje, żeby mieć wystarczająco dużo energii

— dodaje analityk.

Sankcje tracą na znaczeniu

I tu w grę wchodzą m.in. państwa z Ameryki Południowej (np. Brazylia) lub Afryki (przede wszystkim RPA). — Państwa europejskie, takie jak Węgry i Austria, które nie poparły sankcji zbyt entuzjastycznie, mogą się zbuntować — ocenia Peters. W Budapeszcie i Wiedniu mogą pomyśleć, że po co mają kupować drogą energię, skoro sankcje i tak nie szkodzą już Rosji.

  • Zwrot na Bliskim Wschodzie. Iran zmienia taktykę i zadaje bolesne ciosy

— Zachodnie sankcje energetyczne tracą na znaczeniu. Rosyjski budżet państwowy jest finansowany z eksportu energii — a tym samym również przemysł wojenny — obawia się ekspert do spraw bezpieczeństwa. W ten sposób Putin mógłby skorzystać na ataku Donalda Trumpa.

Iran stosuje rosyjską sztuczkę

Iran atakuje swoich wrogów dronami — tak jak Rosja Ukrainę. Kraje Zatoki Perskiej neutralizują je drogimi pociskami, które wkrótce mogą się wyczerpać. Wszystko wskazuje na to, że państwa te zapukają do Europy i poproszą o pomoc. Od czasu sobotnich nalotów USA i Izraela na Iran Teheran odpowiada atakami. W ostatnich dniach grad pocisków manewrujących, dronów i precyzyjnych bomb uderzył w amerykańskie bazy, infrastrukturę naftową i budynki cywilne. W poniedziałek irańskie drony bojowe Szahid-136 ponownie zaatakowały cele na Bliskim Wschodzie.

  • Cios w Trumpa. W Europie strach. “Możemy być świadkami samozniszczenia amerykańskiej potęgi”

Wojna w Zatoce Perskiej jest już teraz walką o zasoby, której wynik może ostatecznie zależeć od czynników ekonomicznych. Nie oznacza to jednak automatycznie, że zwycięstwo Zachodu i jego sojuszników jest pewne. Luki w obronie powietrznej regionu mogą skłonić kraje regionu do naciskania na szybkie zakończenie konfliktu. Albo wywarcia dodatkowej presji na Europejczyków, aby zaangażowali się w konflikt.

Podobne artykuły