20 August, 2024

Posłanka PiS zaparkowała na kopercie dla niepełnosprawnych. „Wskazano mi to miejsce”

Posłanka PiS zaparkowała na kopercie dla niepełnosprawnych. „Wskazano mi to miejsce”

Posłanka PiS zaparkowała na kopercie dla niepełnosprawnych. „Wskazano mi to miejsce”

Anna Paluch Źródło: PAP / Grzegorz Momot Posłanka Anna Paluch z Prawa i Sprawiedliwości pozwoliła sobie na zajęcie miejsca parkingowego dla osób niepełnosprawnych. Jej wytłumaczenia wywołały jeszcze więcej zamieszania, dlatego zmuszona była wydać oświadczenie.

Posłanka PiS Anna Paluch na doroczny „Dzień Misia, Miodu i Bartników” w Poroninie na Podhalu przyjechała samochodem. Problem w tym, że swój pojazd zostawiła na miejscu dla osób niepełnosprawnych. Jak pisze Onet, miał podejść do niej strażnik odpowiedzialny za pilnowanie placu parkingowego. Spytał o identyfikator zaświadczający o niepełnosprawności.

Posłanka PiS zaparkowała na miejscu dla niepełnosprawnych

Polityk miała odpowiedzieć, że jest posłanką i „ważnym gościem imprezy”. Do tego zapewniała, że w tym miejscu kazała jej zaparkować „pani wójt Poronina”. Wywołana do tablicy Anita Żegleń stanowczo jednak zaprzecza, aby wskazała posłance to właśnie miejsce.

– Absolutnie nie pozwalałam ani tym bardziej nie kazałam pani poseł parkować na „kopercie” dla osób niepełnosprawnych — podkreślała wójt w rozmowie z Onetem. — Jestem zbulwersowana. Ja nawet swoich urzędników uczulam, by nigdy nie stawali na tym miejscu – dodawała.

Anna Paluch wobec niesprzyjającej jej narracji w mediach, postanowiła wydać oświadczenie na platformie X. „Wskazano mi to miejsce, więc zaparkowałam. Miejsca dla niepełnosprawnych były dwa, a drugie cały czas było wolne, więc pewnie nikt go nie potrzebował. Zawsze szanowałam i wspierałam osoby niepełnosprawne. Pośpiech, natłok obowiązków. Przepraszam” – pisała posłanka.

Anna Paluch i kontrowersyjne mieszkanie

Anna Paluch faktycznie jest posłanką PiS, chociaż w ostatnich wyborach nie uzyskała reelekcji. Mandat otrzymała dopiero wiosną tego roku, kiedy Arkadiusz Mularczyk zdecydował się odejść do Parlamentu Europejskiego. To w jego miejsce weszła działaczka nowosądecko-podhalańskiego PiS.

Z Paluch związana jest historia mieszkania komunalnego, które otrzymała kilkanaście lat temu w Krościenku nad Dunajcem. Przed rokiem okazało się, że posłanka nadal zajmuje to mieszkanie i płaci 116 zł czynszu miesięcznie. – Lokal wyremontowałam za własne pieniądze. Wprowadziłam się tu po likwidacji mieszkania służbowego mojego taty – odpierała zarzuty polityk PiS.

Czytaj też:
Posłanka PiS usłyszała kłopotliwe pytanie. „Tak energetyzująco prowadzi pan program”Czytaj też:
Zadziwiająca teza polityka PiS. „Zna się, bo jeździła autobusami”

Podobne artykuły