Porachunki z Chinami. Donald Trump rozpoczął ryzykowną grę. “Rozumie, że droga do Pacyfiku prowadzi przez Teheran”
Przez wiele lat Pekin utrzymywał reżim w Teheranie na powierzchni. Atakując Iran, Stany Zjednoczone uderzyły w rdzeń chińskiej strategii geoekonomicznej. Teraz Xi Jinping będzie musiał dokonać trudnego wyboru.
Posłuchaj artykułu
x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Hacer Keles, Win McNamee, Adek Berry-Pool / Getty Images Po lewej: prezydent USA Donald Trump, po prawej: przywódca Chin Xi Jinping Chiński minister spraw zagranicznych wystąpił w roli obrońcy prawa międzynarodowego. — Narody Bliskiego Wschodu są prawdziwymi panami tego regionu — powiedział w niedzielę Wang Yi w Pekinie. Iran i państwa regionu muszą “niezależnie” decydować o swoich sprawach, a wojna Ameryki musi się zakończyć.Chiński minister nie powiedział jednak, że Iran od wielu lat nie jest już niezależny, ale stanowi centralną figurę w cierpliwej strategii Chin, które chcą rozbudować swoją gospodarczą potęgę.
- Nie Europa ani USA. Od bliskowschodniej ropy uzależniony jest zwłaszcza jeden region
“Kwestia Iranu nigdy tak naprawdę nie dotyczyła Iranu” — pisze Zineb Riboua, specjalistka ds. wpływów Chin i Rosji na Bliskim Wschodzie w amerykańskim think tanku Hudson Institute. Podobnie jak w przypadku Rosji, Pekin odrzuca amerykańskie sankcje i pozostaje najważniejszym partnerem handlowym reżimu mułłów. Przez wiele lat Chiny były zabezpieczeniem dla irańskiej gospodarki, która została poważnie dotknięta sankcjami. W tym celu zbudowany został podejrzany, równoległy system gospodarczy. Ponad 80 proc. irańskiego eksportu ropy trafia do Chin. Transport odbywa się statkami, które działają poza oficjalnymi strumieniami handlowymi i finansowymi. Tankowce tzw. floty cieni po wypłynięciu z Iranu wyłączają swoje urządzenia radiolokacyjne, a później deklarują, że ropa pochodzi z Malezji lub Indonezji. Według szacunków w ten sposób od 2021 r. do Iranu wpłynęło ok. 140 mld dol. (według aktualnego kursu 513 mld zł). “Chiny są głównym powodem, dla którego Islamska Republika nie zbankrutowała” — wyjaśnia Riboua.
- Tekst publikujemy dzięki uprzejmości “Die Welt”
— Iran był dla Chin bardzo, bardzo ważnym graczem i ważnym źródłem ropy naftowej i gazu ziemnego — mówi ekspert ds. Chin Markus Taube z Uniwersytetu Duisburg-Essen. — Jednocześnie Chiny intensywnie starały się zdobyć wpływ na elitę polityczną Iranu, aby wpływać na strategię tego kraju. Chiny muszą importować 70 proc. swojej ropy naftowej, a Iran odpowiada za ok. 15 proc. tych importów. Dla porównania: w ubiegłym roku Chiny importowały z Iranu ok. 1,5 mln baryłek ropy dziennie. Cała niemiecka gospodarka zużywa dziennie ok. 2 mln baryłek.
- Analityk: dlatego USA uderzyły w Iran. “Zamykało się jedno z ostatnich okien”
Wielopłaszczyznowa przyjaźń
Pekin przez wiele lat kupował objętą sankcjami ropę i gaz z Iranu — podobnie jak z Rosji i Wenezueli — po bardzo niskich cenach. Dla Chińskiej Republiki Ludowej był to interes idealny: dzięki temu stała się ona wasalem krajów dostarczających surowce, a jednocześnie uzyskała do nich tani dostęp.W 2021 r. Iran i Chiny zawarły umowę gospodarczą na 25 lat. Szczegóły do dziś nie są w pełni znane. “New York Times” i inne media podały, że wartość umowy wynosi 400 mld dol. (1,4 bln zł), a pieniądze mają zostać przeznaczone na infrastrukturę Iranu, głównie na sektor ropy i gazu. Chiny często zawierały tego typu umowy w ramach inicjatywy Jedwabnego Szlaku — aby rozszerzyć ekonomiczną potęgę na Azję Środkową i Bliski Wschód, a nawet Europę i Afrykę. Iran, położony między Morzem Kaspijskim a Zatoką Perską, ze względu na swoje położenie geograficzne jest centralnym elementem drogi na zachód, zarówno lądowej, jak i wodnej. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo "Iran będzie się jeszcze bardziej radykalizował". Ekspertka o następcy Alego Chameneia Szczególnie kontrowersyjnym aspektem stosunków gospodarczych między krajami jest technologia monitoringu. Najpóźniej od 2010 r. Iran traktował Chiny jako wzór do naśladowania w zakresie kontroli ludności w nowoczesnej dyktaturze. W tym czasie Teheran zawarł wart 130 mln dol. (476 mln zł) kontrakt z chińską firmą ZTE — najprawdopodobniej w celu zintegrowania systemu monitoringu z państwową siecią telefoniczną i internetową.Później swoje usługi Iranowi zaoferowały również chińskie firmy, takie jak Tiandy czy Hikvision. Są one uważane za liderów w dziedzinie rozpoznawania twarzy opartego na sztucznej inteligencji. Przedsiębiorstwa oświadczyły później, że wycofały się z Iranu, ale według badań kraj ten nadal ma dostęp do chińskiej technologii za pośrednictwem firm-przykrywek. Organizacje praw człowieka zakładają, że takie technologie zostały wykorzystane podczas tłumienia protestów przez irańskie władze. Chiny odgrywają również rolę dostawcy broni dla Iranu: tuż przed rozpoczęciem amerykańsko-izraelskiego ataku Agencja Reutera powołała się na kilka oficjalnych źródeł i poinformowała, że Pekin jest bliski dostarczenia Iranowi pocisków przeciwokrętowych. Dzięki tej broni reżim w Teheranie mógłby zaatakować amerykańską marynarkę wojenną u swoich wybrzeży.
- Chiny odczuwają skutki wojny w Iranie. Trwają rozmowy Pekinu z Teheranem
Interesy z wrogami Iranu
Sposób, w jaki Chiny rozszerzyły swoją geoekonomiczną potęgę za pomocą Iranu, był również widoczny podczas ataków na Morzu Czerwonym ok. dwa lata temu. Jemeńscy rebelianci Huti, sprzymierzeni z Teheranem, zaatakowali kontenerowce na Morzu Czerwonym, co było szokiem dla światowego handlu. Trasa przez Kanał Sueski była zagrożona przez wiele miesięcy. Pekin nie potępił ataków Huti, a Chiny nie przyłączyły się do koalicji pod przewodnictwem USA mającej na celu ochronę statków handlowych. Amerykański rząd oskarżył nawet Pekin, że powiązane z nim firmy satelickie dostarczały Huti dane dotyczące ruchu statków na Morzu Czerwonym. Jednocześnie w ostatnich latach Chiny stały się partnerem gospodarczym wrogów Iranu. Kraje Zatoki Perskiej prowadzą obecnie dobre interesy zarówno ze Stanami Zjednoczonymi, jak i z Chinami. Chińskie firmy budują porty i infrastrukturę telekomunikacyjną w m.in. Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Arabia Saudyjska sprzedaje do Chin więcej ropy niż do jakiegokolwiek innego kraju. Jedna trzecia chińskiego importu pochodzi z krajów Zatoki Perskiej.Według ekspertów szerokie sojusze w regionie mogą uodpornić Chiny na sankcje USA w przypadku ataku na Tajwan. W takim przypadku Stany Zjednoczone byłyby uzależnione od państw sojuszniczych, aby nałożyć sankcje na Pekin, jak pisze Riboua.
- Mroczny plan Xi Jinpinga. Może wykorzystać wojnę w Iranie do ataku na Tajwan
“Jeśli jednak Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie i inne kraje są tak głęboko zintegrowane z chińskim systemem gospodarczym, że odmówią ograniczenia dostaw ropy do Pekinu podczas wojny na Pacyfiku, cała struktura sankcji załamie się dokładnie w momencie, gdy będzie najbardziej potrzebna” — dodaje ekspertka. Donald Trump jest pierwszym prezydentem USA, który rozumie, że “droga do Pacyfiku prowadzi przez Teheran“. Taube również dostrzega ten związek, ale jest sceptyczny co do tego, czy Chińska Republika Ludowa może odnieść sukces dzięki tej strategii. — Byłaby to bardzo ryzykowna gra — mówi sinolog. — Nie sądzę, aby wpływ Chin był już wystarczająco silny, gdy dojdzie do najgorszego.Biorąc pod uwagę obecną sytuację, ekspert spodziewa się, że Chiny mogą podjąć chłodne i pragmatyczne działania. Teheran otrzymuje obecnie jedynie werbalne wsparcie. Tymczasem Chiny próbują już zająć pozycję w odniesieniu do powojennego porządku. — Koszty wsparcia mułłów w obecnej formie są zbyt wysokie — twierdzi Taube. — Jednak podtrzymywanie kursu pod radarem, aby powstał reżim, z którym Chiny będą się dobrze dogadywać, może się Pekinowi opłacić.