Zaprezentowano bojowy myśliwiec. Husarzem będą latali polscy piloci

F-35 Husarz Źródło: PAP / Radek Pietruszka W Teksasie, w zakładach koncernu Lockheed Martin w Ft. Worth zaprezentowano pierwszy wielozadaniowy myśliwiec piątej generacji F-35A Husarz. Przeznaczony został dla polskich sił powietrznych. Wydarzenie nie bez powodu odbyło się właśnie dziś – 28 sierpnia bowiem przypada Święto Lotnictwa Polskiego. Jak zaznaczono podczas prezentacji, Husarz jest czymś więcej niż tylko samolotem. Jest połączeniem tradycji z nowoczesnością. Jego nazwa nawiązuje do polskiej jazdy znanej na całym świecie – ma być jednym z najbardziej zaawansowanych technologicznie samolotów bojowych, jakie latają w przestworzach całego globu. Maszyna trafi w grudniu do bazy lotniczej Ebbing w Arkansas, gdzie rozpoczną się szkolenia polskich pilotów. – To kolejny kamień milowy w transformacji polskiego wojska. To transformacja w doskonale wyposażone, doskonale wyszkolone i doskonale dowodzone wojsko – mówił wiceszef Ministerstwa Obrony Narodowej, Paweł Bejda. W prezentacji maszyny wzięli udział między innymi wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk, ambasador USA w Polsce Mark Brzezinski, kongresmen Demokratów z Teksasu Marc Veasey oraz senator Republikanów John Boozman z Arkansas. Maszyna jest zdolna do całkowitej interoperacyjności z innymi systemami obronnymi, także z polskimi F-16 i systemem PATRIOT. Przypomnijmy, że 31 stycznia 2020 roku w lubelskim Dęblinie resort obrony narodowej podpisał umowę na dostawę 32 samolotów F-35A. W kontrakcie przewidziano również pakiety szkoleniowe i logistyczne – ten pierwszy objąć ma kompleksowe szkolenie pilotów i personelu technicznego w Stanach Zjednoczonych. Zamówiono także naziemny system szkoleniowy, który zawiera zintegrowane centrum szkoleniowe oraz osiem pełnych symulatorów misji. W drugim z kolei przewidziano sprzęt obsługi naziemnej, części zamienne i eksploatacyjne, komputerowy system zarządzania eksploatacją i sprzęt do obsługi naziemnej i wyposażenie pilotów. Kontrakt obejmuje również jeden zapasowy silnik F135 produkcji firmy Pratt & Whitney. Umowa warta jest 4,6 miliardów dolarów. Gdy była podpisywana, była drugim co do wielkości kontraktem zbrojeniowym w historii Polski. twitterCzytaj też: 
Efekt podpisanych umów
Zełenski z pilnym apelem do Polski. Kosiniak-Kamysz postawił sprawę jasnoCzytaj też:
Tajemniczy obiekt wleciał do Polski. Wojsko: Byliśmy gotowi do zestrzelenia