Niemcy mają ogromny problem z deportacją. Powody mogą zaskakiwać
Najnowsze dane dotyczące deportacji z Niemiec, pokazują, że coraz więcej landów ma problem z egzekwowaniem przepisów. “Bild” dotarł do danych, z których wynika, że deportacje są planowane, przygotowywane i rezerwowane, ale często nie dochodzą do skutku w kluczowym momencie. Powody są różne, ale najczęstszym jest nieobecność osoby podczas przeprowadzania czynności przez służby.
Posłuchaj artykułu
x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
MICHAEL NGUYEN / NurPhoto / AFP Niemieckie służby mają problem ze skutecznym przeprowadzeniem deportacji (zdjęcie ilustracyjne)
Początkowo głośno się zrobiło o problemach z egzekwowaniem przepisów w Nadrenii Północnej-Westfalii, ale najnowsze dane pokazują, że także w Saksonii i Dolnej Saksonii służby mają problem z egzekwowaniem obowiązujących przepisów. Nie udaje się skutecznie przeprowadzić aż 60 proc. z nich!
Poznaj kontekst z AI
Jakie są najczęstsze przyczyny niepowodzeń deportacji w Niemczech? Ile deportacji planowano w Saksonii w latach 2023–2025? Jakie problemy z deportacjami występują w Dolnej Saksonii? Jaki procent deportacji w Niemczech został zrealizowany w raporcie za 2024 rok?
- Niemcy tracą mieszkańców mimo imigracji
Z odpowiedzi saksońskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych na zapytanie redakcji “Bild” wynika, że w latach 2023–2025 na terenie landu zaplanowano łącznie 6397 deportacji. Już na etapie przygotowań nie powiodły się 4053 z tych działań. Oznacza to, że w Saksonii nie udaje się przeprowadzić około sześciu na dziesięć deportacji. Jako główne przyczyny ministerstwo wskazuje zniknięcie osoby, odmowę przyjęcia przez kraj pochodzenia, względy zdrowotne oraz uniemożliwienie deportacji przez stawianie oporu.
- Tekst publikujemy dzięki uprzejmości dziennika “Bild”
Problemy Niemców z deportacją. Oto najczęstsze przyczyny
Ogromne problemy są też w Dolnej Saksonii. Tam w latach 2023–2025 zgłoszono łącznie 9454 deportacji — m.in. poprzez rezerwacje lotów czy przekazania w ramach procedury dublińskiej [to unijny mechanizm ustalający, że za rozpatrzenie wniosku o azyl odpowiada zazwyczaj kraj pierwszego wjazdu do UE]. W rzeczywistości przeprowadzono jednak tylko 3688 powrotów. 5766 działań zakończyło się niepowodzeniem lub zostało anulowanych. Oznacza to, że w Dolnej Saksonii wyraźnie więcej deportacji nie doszło do skutku, niż zostało faktycznie zrealizowanych.
- Kulejąca potęga Europy. Co piąta osoba w Niemczech rozważa wyjazd z kraju
Najczęstsze przyczyny według Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Dolnej Saksonii:
- zniknięcie lub wyjazd w nieznane miejsce (368 przypadków),
- Wstrzymanie przez Federalny Urząd ds. Migracji i Uchodźców przed przekazaniem w ramach tzw. procedury dublińskiej (318),
- dobrowolny wyjazd (231),
- brak dokumentów podróży (137),
- wnioski o uznanie za przypadek szczególnej sytuacji (97).
Najczęstsze powody przerwania działań w trakcie realizacji: nieobecność osoby podczas przeprowadzania czynności (2334 przypadki), groźba rozdzielenia rodziny (297), względy zdrowotne (164).
- Na niemieckich granicach dzieje się coś niezwykłego. Oto, jakie efekty dała “nieludzka” metoda ograniczenia migracji
Niezależnie czy chodzi o Nadrenię Północną-Westfalię, Saksonię czy Dolną Saksonię — wszędzie sytuacja wygląda podobnie: deportacje są planowane, przygotowywane i rezerwowane, ale często nie dochodzą do skutku w kluczowym momencie. Już roczny raport Policji Federalnej za 2024 r. wykazał, że spośród 56322 planowanych powrotów na terenie całych Niemiec, zrealizowano jedynie 22234.