“Naprawdę dobry konflikt”. Starmer dostaje cios z Waszyngtonu. Paradoksalnie może wyjść z niego silniejszy
Prezydent USA Donald Trump nie widzi już korzyści w “specjalnych stosunkach” z Wielką Brytanią i szydzi z brytyjskiego premiera. Dla poważnie osłabionego w kraju Keira Starmera policzek z Waszyngtonu jest jak na zawołanie.
Posłuchaj artykułu
x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Leon Neal/Getty Images / Getty Images Donald Trump i Keir Starmer w Aylesbury w Anglii, 18 września 2025 r. Przez wiele miesięcy brytyjski premier Keir Starmer miał więcej niż dobre stosunki z Donaldem Trumpem. Pod koniec lutego 2025 r. prezydent USA entuzjastycznie powitał centrolewicowego polityka w Gabinecie Owalnym, a kilka miesięcy później odbył udaną wizytę w Wielkiej Brytanii. To właśnie Starmerowi udało się doprowadzić do szybkiego porozumienia handlowego z Waszyngtonem, które gwarantowało Wielkiej Brytanii niższe cła niż dla Unii Europejskiej. — Nie jest tajemnicą, że wywodzimy się z dwóch różnych tradycji politycznych. Ale mamy bardzo wiele wspólnego — podkreślił wówczas Trump.Obecnie wydaje się, że te punkty wspólne przestały istnieć. W weekend prezydent USA opublikował na “Truth Social” tyradę przeciwko Brytyjczykom. “Wielka Brytania, niegdyś nasz wspaniały sojusznik, być może największy ze wszystkich, w końcu poważnie rozważa wysłanie dwóch lotniskowców na Bliski Wschód. W porządku, premierze Starmer, nie potrzebujemy ich już — ale będziemy o tym pamiętać. Nie potrzebujemy ludzi, którzy przystępują do wojny dopiero wtedy, gdy już ją wygraliśmy!” Kilka dni wcześniej Trump szydził, że Starmer “to nie Winston Churchill”.
Koło ratunkowe dla Starmera
Trump ma pretensje do Starmera, ponieważ brytyjski premier początkowo nie chciał zezwolić amerykańskim siłom zbrojnym na korzystanie z baz na terytorium Wielkiej Brytanii po rozpoczęciu ataków na Iran. Starmer wkrótce potem zmienił zdanie i wyraził zgodę, ale tylko “w celach obronnych”. Kilka dni później brytyjskie Ministerstwo Obrony potwierdziło, że jeden z dwóch lotniskowców jest przygotowywany do misji, nie podając jednak miejsca jej przeprowadzenia.
- Tekst publikujemy dzięki uprzejmości serwisu “Die Welt”
Historycznie bliskie stosunki między Downing Street a Białym Domem są tradycyjnie cennym atutem dla każdego brytyjskiego rządu. Jednak dla Starmera, który boryka się z poważnymi problemami wewnętrznymi, spór z Trumpem spadł mu z nieba. Tylko jedna czwarta wyborców w Wielkiej Brytanii popiera wojnę przeciwko Iranowi prowadzoną przez Stany Zjednoczone i Izrael, a 49 proc. jest jej przeciwnych. Wśród wyborców Partii Pracy odsetek ten wynosi 56 proc. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo "Relacje z USA zależą dziś od humoru Trumpa”. "Naczelni" o Radzie Pokoju Do tego dochodzi pamięć o roli Wielkiej Brytanii w wojnie w Iraku w 2003 r. Wówczas miliony Brytyjczyków wyszły na ulice, aby demonstrować przeciwko udziałowi ich kraju w wojnie, za którym opowiedział się ówczesny premier Tony Blair.Podczas gdy Niemcy i Francja nie wzięły udziału w tej “przygodzie”, jak nazwał misję ówczesny kanclerz SPD Gerhard Schroeder, Blair poprowadził swój naród do wojny, której obywatele nie chcieli.
- Keir Starmer między młotem a kowadłem. Trump nie kryje rozczarowania. “Specjalne stosunki” wiszą na włosku
Nie tylko śmierć 179 żołnierzy pozostaje do dziś mrocznym rozdziałem w najnowszej historii Wielkiej Brytanii. Wielu Brytyjczyków jest również przekonanych, że Blair zachowywał się wobec ówczesnego prezydenta USA George’a W. Busha jak “potulny piesek” i zmusił naród do długotrwałego konfliktu w oparciu o wymyślone scenariusze zagrożeń.
“Naprawdę dobry konflikt”
Kilku anonimowych posłów Partii Pracy powiedziało brytyjskim mediom, że Starmer, sprzeciwiając się działaniom Trumpa, znalazł się w “naprawdę dobrym konflikcie” politycznym. — Kłótnia z Trumpem bez wywołania jej jest pomocna — powiedział jeden z posłów, cytowany przez “The i Paper”, odnosząc się do niepopularności Trumpa wśród brytyjskiej opinii publicznej. Partia Pracy musi “angażować się w więcej konfliktów”, aby “pokazać opinii publicznej, po której stronie stoi — a po której nie stoi”.
Prezydent USA Donald Trump i brytyjski premier Keir Starmer podczas szczytu poświęconego Gazie w Szarm el-Szejk, 13 października 2025 r.Evan Vucci / POOL / AFP / AFP Gabinet Starmera otrzymał najwyraźniej polecenie podtrzymywania napięć z Waszyngtonem. Minister spraw zagranicznych Yvette Cooper broniła Starmera w niedzielę w telewizji BBC. Oceniła, że premier “słusznie stanął w obronie Wielkiej Brytanii i brytyjskich interesów”.
- Iran to powtórka z rozrywki? Oto krótka historia amerykańskich interwencji
W międzyczasie brytyjskie siły zbrojne wzmocniły swoje zaangażowanie w wojnie z Iranem, aby chronić brytyjskie pozycje i obywateli w regionie. Do Kataru przybyły cztery dodatkowe samoloty Typhoon. Helikopter Merlin, zdolny do identyfikowania zagrożeń z powietrza, był w niedzielę w drodze na Cypr, który został zaatakowany przez drona.Napięcia między historycznymi sojusznikami rzucają również cień na ważne wydarzenie, które ma się odbyć w przyszłym miesiącu. Król Karol III ma przybyć do Stanów Zjednoczonych w kwietniu, aby wraz z Trumpem świętować 250. rocznicę niepodległości USA. W Wielkiej Brytanii coraz więcej osób domaga się, aby monarcha odwołał wizytę w związku z wojną w Iranie.