Moskwa między Waszyngtonem a Teheranem. Putin stroi się w piórka gołąbka pokoju. “Dyplomatyczny teatr” [OPINIA]
Rosyjskiemu prezydentowi brakuje zarówno wiarygodności, jak i chęci, żeby działać jako bezstronny mediator na Bliskim Wschodzie. Cyniczna oferta ze strony Kremla to gra o wpływy, a nie o pokój. Pozwolić Moskwie na mediację to jak oddać klucze do domu złodziejowi.
Posłuchaj artykułu
x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
PAP/EPA/GAVRIIL GRIGOROV/SPUTNIK/KREMLIN POOL Władimir Putin, prezydent Rosji, na Kremlu. Moskwa, 10 marca 2026 r.
Jason Jay Smart jest doradcą politycznym, który mieszkał i pracował w Ukrainie, Mołdawii, Kirgistanie, Kazachstanie, Rosji i Ameryce Łacińskiej.
Dr Ivana Stradner jest badaczką w Fundacji Obrony Demokracji (FDD), gdzie koncentruje się na rosyjskich strategiach bezpieczeństwa i doktrynach wojskowych.
Prezydent Rosji Władimir Putin zaproponował wykorzystanie bliskich relacji Moskwy z Iranem, aby przywrócić spokój na Bliskim Wschodzie po amerykańskich i izraelskich atakach na Iran, które potępił jako “niesprowokowaną agresję”. Teraz Putin udaje, że odgrywa nową rolę: światowego rozjemcy.
- Atakując Iran, Trump zabrnął w ślepą uliczkę. Do gry może wkroczyć Putin
Strategia Putina przynosi rezultaty. Prezydent Trump rozmawiał z Putinem w poniedziałek — po raz pierwszy od początku wojny z Iranem. Według Jurija Uszakowa, doradcy Putina, rosyjski prezydent “przedstawił kilka pomysłów mających na celu szybkie polityczne i dyplomatyczne rozwiązanie”, opartych na własnych rozmowach z przywódcami Iranu i krajów Zatoki Perskiej.
Podpalacz będzie udawał strażaka
Nie sposób nie dostrzec w tej sytuacji ironii losu. Jednocześnie Moskwa przekazuje Iranowi informacje wywiadowcze, pomagając mu w namierzaniu amerykańskich instalacji wojskowych. Być może dostarcza też broń, w zależności od interpretacji słów irańskiego ministra spraw zagranicznych, który stwierdził, że Rosja wspiera Iran “politycznie i w inny sposób”. Jeszcze przed wybuchem konfliktu Waszyngton zbywał Rosję, której najważniejsi dyplomaci są przekonani, że Ameryka “bardzo źle” radzi sobie z sytuacją wokół Iranu. Nie jest to pierwsza próba mediacji ze strony Putina. Podobną ofertę złożył podczas rozmowy telefonicznej z prezydentem Trumpem w czerwcu 2025 r., kiedy Kreml ponownie zadeklarował gotowość do przejęcia irańskiego uranu w ramach porozumienia nuklearnego. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Jak wojna w Iranie wpłynie na Polskę? "Przed nami trudne wybory" Trump odrzucił tę propozycję, mówiąc: — Władimir zadzwonił do mnie i zapytał: “Czy mogę ci pomóc w sprawie Iranu?” Odpowiedziałem: “Nie, nie potrzebuję pomocy w sprawie Iranu. Potrzebuję pomocy w sprawie ciebie”.Dlaczego więc Putin tak uparcie dąży do roli światowego rozjemcy? Po latach zacieśniania więzi z Teheranem, widok Moskwy próbującej “studzić emocje” przypomina przyglądanie się, jak podpalacz zgłasza się do gaszenia pożaru.
Putin gra o wpływy, nie o pokój
Propozycja Rosji nie ma wiele wspólnego z pokojem — chodzi tu przede wszystkim o władzę. Putin znów próbuje wystąpić jako “zaklinacz Iranu”, tak jak podczas rozmów nuklearnych za czasów Obamy.
- FBI bije na alarm. Wojna Trumpa ściąga zamachy na USA. Zatajony raport pokazuje niewygodną prawdę
Poprzez organizację negocjacji i pośredniczenie w zawieszeniu broni Moskwa chciałaby uchodzić za niezbędnego aktora dyplomatycznego i prezentować się jako kluczowy gracz globalnej polityki, wzmacniając swoje aspiracje do statusu światowego mocarstwa. Udział w rozmowach pozwoliłby Rosji wpływać na polityczne rozwiązania, zadbać o utrzymanie w Iranie przyjaznego rządu oraz wynegocjować rezultaty korzystne dla własnych interesów. Stojąc w martwym punkcie w negocjacjach w sprawie Ukrainy, Moskwa mogłaby poświęcić część czerwonych linii swojego “sojusznika” Iranu w zamian za lepsze warunki dotyczące Ukrainy, poprawiając jednocześnie stosunki z USA. Innymi słowy, Moskwa cynicznie traktuje zarówno Waszyngton, jak i Teheran jako karty przetargowe, by uzyskać większe ustępstwa w toczących się rozmowach na temat Ukrainy.
Udawana bezstronność Putina
Rosja od dawna fałszywie przedstawia się jako bezstronny mediator w konfliktach — od wojen domowych w Syrii, Libii, Afganistanie czy Republice Środkowoafrykańskiej, przez konflikt izraelsko-palestyński, aż po spór o Górski Karabach między Armenią a Azerbejdżanem.
Władimir Putin, prezydent Rosji, i ajatollah Ali Chamenei, Najwyższy Przywódca Iranu. Teheran, 19 lipca 2022 r.SalamPix/ABACPRESS.COM / PAP Partnerstwo Moskwy i Teheranu zacieśniło się po rosyjskiej inwazji na Ukrainę na pełną skalę w 2022 r. — Iran dostarczał drony, a Rosja oferowała współpracę w dziedzinie obronności, włącznie z potencjalną sprzedażą Su‑35. Jednak uzależnienie Rosji od Iranu osłabło — dziś znacznie większą rolę we wsparciu rosyjskich działań wojennych odgrywają Chiny i Korea Północna. W okresie od 27 grudnia do 1 stycznia rosyjskie i białoruskie samoloty transportowe Ił‑76 leciały do Teheranu z tajnym ładunkiem, co pokazuje, że współpraca wojskowa trwa, choć jest ograniczona. Iran może zabiegać o pomoc w odbudowie systemów obrony powietrznej, ale to wymaga czasu, a Moskwa pozostaje skoncentrowana na własnych potrzebach w Ukrainie.Moskwie brakuje zarówno wiarygodności, jak i rzeczywistej woli, by działać jako uczciwy pośrednik na Bliskim Wschodzie. Działania Władimira Putina mają mniej wspólnego z pokojem, a więcej z próbą przebudowania relacji rosyjsko-amerykańskich na warunkach korzystnych dla Kremla.
- Tekst publikujemy dzięki uprzejmości serwisu Kyiv Post. Prosimy o wsparcie pracy niezależnych ukraińskich dziennikarzy z portalu Kyiv Post
Nikt nie powinien dać się zwieść temu dyplomatycznemu teatrowi. Rosja stosuje szantaż, a nie dyplomację — pozwolenie Moskwie na mediację byłoby nagrodzeniem tej strategii, jakby oddać klucze do domu złodziejowi.