Minister Bodnar zapowiada ważne zmiany. „Proszę poczekać na piątek”

Adam Bodnar Źródło: gov.pl/web/sprawiedliwosc W poniedziałek 2 września minister sprawiedliwości Adam Bodnar gościł w radiu TOK FM. Jednym z szerzej omówionych przez niego tematów była kwestia statusu tzw. neosędziów. Wzbudzający kontrowersje temat zaczął się od pytania o podpis premiera pod decyzją o powołaniu neosędziego na przewodniczącego zgromadzenia sędziów Izby Cywilnej Sądu Najwyższego. – Dla mnie to oczywiste, że się to nie powtórzy – zapewnił Adam Bodnar, mówiąc o pomyłce premiera. Jednocześnie minister sprawiedliwości nie chciał zgodzić się ze stwierdzeniem, że Donald Tusk przypadkiem „zalegalizował neosędziego”. Uznał takie stwierdzenie za przesadne. – Premier przyznał się do błędu, a rzadko się to zdarza w takich sytuacjach – podkreślał. – Pytanie, co stanie się z sędziami powołanymi po 2018 roku. Jeszcze dziś złożę projekty dotyczące statusu sędziów, przyszłości SN, korekty do ustawy o KRS. Fundamentem tych wszystkich zmian jest kwestia weryfikacji, statusu sędziów – mówił minister sprawiedliwości. Następnie Bodnar usłyszał pytanie o neosędziów. Prowadząca rozmowę dziennikarka chciała wiedzieć, czy stracą oni status sędziego. – Myślę, że proszę poczekać na piątek. To będzie kompleksowe i szczegółowe rozwiązanie. Jak powiem, że stracą, to społeczeństwo będzie oczekiwało tego już pierwszego dnia. To nie jest tak proste, żeby jednocześnie szanować reguły konstytucyjne, które nas wiążą – tłumaczył polityk. – Jesteśmy w środowisku prawniczym. W dużej dyskusji jest jedna strona, która mówi, że trzeba dokonać wszystkiego automatycznie, a druga o indywidualnej sytuacji. Jeżeli osoby powołane po 2018 roku i będą orzekały w tysiącach spraw, to rozstrzygnięcia ustawodawcy mogą mieć wpływ na orzeczenia już wydane – zwracał uwagę Adam Bodnar. Jednocześnie przypomniał o już dokonanych zmianach w wymiarze sprawiedliwości. Wspomniał, że zostało odwołanych ze stanowiska około 80 prezesów sądów. Zapowiedział też powrót do sędziów z afery hejterskiej. – W tych warunkach ustrojowych, podkreślam rolę prezydenta, Ministerstwo Sprawiedliwości stara się robić wszystko co może – mówił. Czytaj też: 
Adam Bodnar zwrócił uwagę na gest premiera
Co z neosędziami? Minister prosi o cierpliwość
Zbliża się reforma Funduszu Sprawiedliwości. Wiceminister: „Trzy główne kierunki”Czytaj też:
Sąd Najwyższy uratuje PiS? Zaskakujące słowa Bodnara