Miesiąc od strzelaniny w Minneapolis. W stronę policji poleciały butelki

W sobotę mija miesiąc od zabójstwa Renee Nicole Good przez funkcjonariuszy ICE. W południe czasu lokalnego przed budynkiem federalnym im. biskupa Henry’ego Whipple’a w Minneapolis zgromadziło się kilkudziesięciu protestujących. Doszło do starć z policją, kilku demonstrantów trafiło do aresztu.
Posłuchaj artykułu
x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Stephen Maturen / AFP Protest przed budynkiem im. Henry'ego Whipple'a
- Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej Onetu
- Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Kilkudziesięciu zgromadzonych przed budynkiem, w którym mieszczą się siedziby kilku federalnych agencji (w tym ICE), rzucali w funkcjonariuszy butelkami i zabawkami erotycznymi. Jak informuje “Minnesota Star Tribune”, policjanci zaczęli zatrzymywać protestujących po tym, jak ci zaczęli rzucać lodem. Ranny został jeden z funkcjonariuszy.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Protestujący starli się z funkcjonariuszami amerykańskich organów ścigania w Los Angeles
Poznaj kontekst z AI
Jakie wydarzenie miało miejsce w Minneapolis 7 stycznia? Ile osób protestowało przed budynkiem federalnym? Co protestujący rzucali w stronę policji? Jakie działania podjęła policja w związku z protestem?
- Protest przed wioską olimpijską. Policja użyła gazu łzawiącego
Policja uznała, że zgromadzenie jest niezgodne z prawem i nakazała je rozwiązać. Około 100 osób pozostało jednak na miejscu, wchodząc w konfrontację z funkcjonariuszami. Władze stanowe nie przekazały, ile osób zostało aresztowanych.
7 stycznia w Minneapolis w stanie Minnesota funkcjonariusz ICE (Urzędu ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł) śmiertelnie postrzelił 37-letnią Renee Good. Zdarzenie to doprowadziło do fali protestów w Stanach Zjednoczonych oraz krytyki polityki antyimigracyjnej Donalda Trumpa. Ulice Minneapolis stały areną regularnych demonstracji, a sceny starć z użyciem środków przymusu stały się codziennością.
Opracowanie:
- Aleksander Łazor