Kulisy spotkania w Pałacu. Mentzen ujawnił, co usłyszał od Dudy

Sławomir Mentzen Źródło: Wprost / Piotr Barejka Sławomir Mentzen, kandydat Konfederacji w wyborach prezydenckich, ujawnił kulisy swojego spotkania z prezydentem Andrzejem Dudą. Jak sam przyznał w programie „Rymanowski Live”, głowa państwa wyraziła swoje preferencje co do wyniku przyszłorocznej elekcji: — Prezydent Andrzej Duda powiedział mi, że jest dwóch kandydatów, co do których chciałby, żeby jeden z nich wygrał i że wyobraża sobie poparcie każdego z nich — przekazał Mentzen. Zdaniem komentatorów, stwierdzenie nadaje jego kandydaturze dodatkowy ciężar polityczny, sugerując, że prezydent nie wyklucza udzielenia wsparcia jednemu z polityków spoza głównego nurtu obecnej koalicji rządzącej. Rozmowa odbyła się 18 marca 2025 roku w Pałacu Prezydenckim w Warszawie. Jak ujawnił Mentzen, spotkanie trwało ponad godzinę i przebiegło w rzeczowej atmosferze. Kandydat Konfederacji zaznaczył, że rozmowa dotyczyła m.in. jego kampanii, doświadczeń prezydenta Dudy z kampanii prezydenckich, bezpieczeństwa Polski, a także sektora zbrojeniowego i „wielu innych tematów”. W dalszej części rozmowy z Bogdanem Rymanowskim Mentzen odniósł się do zarzutów, jakoby „uciekał” ze swoich spotkań wyborczych na hulajnodze. — Ja nie uciekam. Ja jadę gdzieś i to nie bez powodu. Na początku na wiece przychodziło po 150–300 osób. Miałem w tygodniu dwa wiece, w sobotę cztery. W styczniu frekwencja zaczęła bardzo rosnąć i nie byłem w stanie zrobić sobie z każdym zdjęcia. W pewnym momencie zaczęło dochodzić do niepokojących sytuacji — ludzie otwierali drzwi od mojego samochodu, wrzucali mi jakieś przedmioty — relacjonował Mentzen. Z jego relacji wynika, że sytuacja była na tyle poważna, iż konieczne było podejmowanie niestandardowych środków ewakuacji ze spotkań. Jedna z takich sytuacji miała szczególnie nietypowy przebieg: — Jeden z moich samochodów utknął w korku i nie dało się wyjechać. Wyszedłem, zacząłem biec do drugiego samochodu. Przypałętała się banda nastolatków. Zauważyłem, że mają rowery. Zapytałem, czy mi pożyczą. Jeden z chłopaków mi pożyczył, drugi kolega pilotował mnie na stację benzynową, gdzie czekał drugi samochód. Ten chłopak odzyskał potem rower. Nie jestem złodziejem rowerów ani hulajnóg — skwitował kandydat Konfederacji. Mentzen zaznaczył, że jego kampania zyskała na popularności, co przełożyło się na rosnącą frekwencję podczas wieców wyborczych. Na początku spotkania przyciągały kilkaset osób, jednak w kolejnych miesiącach liczba uczestników wzrosła na tyle, że niemożliwe stało się osobiste spotkanie z każdym z nich. To wymusiło zmianę w logistyce kampanii, a także zwiększenie środków bezpieczeństwa. Kandydat Konfederacji przyznaje, że takie działania jak szybkie przemieszczanie się, korzystanie z alternatywnych środków transportu czy unikanie tłumów nie wynikają z braku chęci kontaktu z wyborcami, lecz są próbą zachowania porządku i ochrony osobistej. Słowa prezydenta Dudy, przytoczone przez Mentzena, mogą mieć strategiczne znaczenie dla przyszłego układu sił politycznych. Jeśli rzeczywiście rozważa on poparcie kandydata Konfederacji, może to oznaczać próbę wskazania alternatywnego kierunku dla prawicowego elektoratu, rozczarowanego dotychczasową polityką PiS. W tym kontekście nie można lekceważyć politycznego znaczenia takiego gestu. Nawet jeśli nie padło formalne poparcie, sam fakt odbycia długiego i rzeczowego spotkania może być odczytywany jako sygnał gotowości do dialogu z Konfederacją. Choć Mentzen stanowczo odciął się od spekulacji na temat ewentualnego wspólnego rządu Konfederacji i PiS czy premiery dla Dudy, media i komentatorzy polityczni nie przestają analizować tego spotkania. Pojawiają się pytania o to, czy prezydent testuje możliwość stworzenia nowej osi politycznej po zakończeniu swojej kadencji. Również sam Mentzen zyskuje na tym wizerunkowo — jako polityk, którego notowania wzrosły na tyle, że spotyka się z urzędującym prezydentem i którego kampania przyciąga tłumy oraz zainteresowanie mediów.Mentzen ujawnił, co usłyszał od Dudy. Padły zaskakujące słowa
Niepokojące incydenty na wiecach: skąd hulajnoga?
Rosnąca frekwencja i wyzwania organizacyjne
Duda i Mentzen – nieoczywiste zbliżenie?
Reakcje i spekulacje