14 March, 2026

Marek Migalski: ustawa o SAFE była pułapką zastawioną na opozycję przez rząd

— Wiedzieliśmy od co najmniej dwóch tygodni, że pieniądze w ramach SAFE można przyjąć bez ustawy. Wobec tego obecna sytuacja była pułapką zastawioną przez rząd na PiS i prezydenta Karola Nawrockiego. Bardzo skuteczna w stosunku do PiS-u, troszkę mniej skuteczna wobec prezydenta — mówi w rozmowie z Onetem politolog dr hab. Marek Migalski z Uniwersytetu Śląskiego, były europarlamentarzysta.

Posłuchaj artykułu

x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy Marek Migalski: ustawa o SAFE była pułapką zastawioną na opozycję przez rząd Radek Pietuszka, Piotr Nowak / PAP Jarosław Kaczyński i Donald Tusk — To jest burza w szklance wody — mówi rozmówca, analizując gorącą debatę wokół programu pożyczkowego SAFE. — Te niespełna 200 mld zł z pożyczki w ramach SAFE to równowartość tego, co już teraz wydajemy na zbrojenia — zauważa Migalski.

Pułapka i plan B

Weto prezydenta Karola Nawrockiego zablokowało ustawę, która miała umożliwić Polsce przyjęcie 43,7 mld euro z unijnej pożyczki na bezpieczeństwo. Rząd proponuje Plan B. Zamiast ustawy — uchwała. Pieniądze popłyną przez Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, omijając biurko prezydenta.

  • Witold Jurasz o SAFE: 15 pytań i odpowiedzi. “Czy pożyczka z SAFE ma wady? Tak, ma”

Donald Tusk, zapowiadając ustawę, wiedział, że stawia opozycję pod ścianą. Jeśli poprą — rząd odniesie sukces. Jeśli skrytykują pomysł — wyjdą na hamulcowych bezpieczeństwa.

Poznaj kontekst z AI

Co oznacza weto prezydenta Nawrockiego w kontekście ustawy o SAFE? Jakie są planowane wydatki Polski na obronność w 2026 roku? Jak Marek Migalski ocenia decyzję rządu o planie B? Czemu Donald Tusk miał wrażenie, że opozycja jest postawiona pod ścianą? Zdaniem politologa PiS wybrał najgorszy z możliwych wariantów. Narracja o “berlińskiej chwilówce” i finansowaniu niemieckiego przemysłu trafiła tylko do najtwardszego elektoratu. Reszta Polaków zobaczyła partię, która z przekory blokuje zbrojenia.

  • Mocne słowa Jurasza o wecie. “Mam moralne prawo to powiedzieć”

Jednak prezydent Karol Nawrocki — wspólnie ze swoimi doradcami i Adamem Glapińskim, prezesem Narodowego Banku Polskiego — zaproponował własną opowieść. — Ośrodek prezydencki zachował się sprytniej niż PiS. Znalazł narrację, która dla wyborcy prawicy brzmi sensownie, nawet jeśli ekonomicznie jest mętna. Nawrocki nie wyszedł z tego wzmocniony, ale wyszedł mniej osłabiony, niż planował Tusk — ocenia Migalski.

“Wojna jest hipotetyczna; ona się może zdarzyć, ale nie musi”

W 2026 r. Polska zamierza wydać na obronność niespełna 200 mld zł. Dokładnie taka sama kwota stała się zarzewiem największej od miesięcy awantury na linii rządu z Pałacem Prezydenckim.

  • Świat zbroi się na potęgę. Polska w ścisłej czołówce [MAPA]

Polska wydaje na armię najwięcej w całym NATO, jeśli mierzyć w relacji do PKB. Wyprzedzamy Stany Zjednoczone, Litwę, Łotwę i Estonię. Potężne wydatki mają jednak swoją cenę.— Czy aby na pewno musimy wydawać tak dużo na zbrojenia? — pyta ekspert. — Wojna jest hipotetyczna; ona się może zdarzyć, ale nie musi. Tymczasem każdego roku, w wyniku braku diagnozy czy niedostępności sprzętu w szpitalach, umierają setki tysięcy Polaków. Inwestujemy w sprzęt, który może się nigdy nie przydać, zaniedbując wydatki na zdrowie, edukację i badania — słyszymy od Marka Migalskiego. — Warto zapytać, czy nie uderzamy w samych siebie, inwestując w sprzęt, który może nigdy nie zostać użyty, a jednocześnie zaniedbując zdrowie, edukację i badania. Ekspert proponuje inwestycję części środków z budżetu zbrojeniowego na lobbing w krajach Zachodu. — Czy kolejne miliardy inwestowane w armię zagwarantują nam bezpieczeństwo lepiej niż skuteczne lobbowanie? Mam na myśli tworzenie think-tanków, instytutów, które będą działać na rzecz zacieśniania solidarności ze społeczeństwami krajów zachodnich — wyjaśnia politolog.

Polityczny trybut Nawrockiego

Część ekspertów wskazywała, że decyzja Karola Nawrockiego o zawetowaniu rządowej ustawy o SAFE była podyktowana bliskimi relacjami ze środowiskiem Donalda Trumpa.— Nie mam żadnych wątpliwości, że za decyzją prezydenta stał lobbing amerykański, prawie bezwstydny. Ambasador USA nie jeździł do Pałacu, bo lubi herbatę. Chodziło o to, by pieniądze nie płynęły do europejskich czy polskich firm, ale do fabryk w USA — słyszymy od Marka Migalskiego.

  • “Wokół SAFE nakręcono spiralę kłamstw”. Ekspert ostro o wecie Karola Nawrockiego. Wskazuje konkretne konsekwencje

— Z perspektywy Waszyngtonu Polska to idealny klient. Kupuje dużo, płaci żywą gotówką i robi to w perspektywie wieloletniej. Twierdzenie, że amerykański przemysł zbrojeniowy nie jest w stanie zrealizować nowych zamówień, jest błędne. Amerykanie nie są aż tak nieudolni i tak niewydajni, żeby odmówić przyjęcia 26 mld dolarów na to, żeby utrzymać swoje miejsca pracy w amerykańskich fabrykach — dodaje.

Zmierzch prezesa

To, co wydarzyło się wokół ustawy o SAFE, znaczy więcej niż spór o finansowanie czołgów.— Ten kryzys pokazał politykom PiS, że sprytniejszym graczem może być Karol Nawrocki, a nie Jarosław Kaczyński. Widzą wzrastającego w siłę kandydata i starzejącego się prezesa, który brnie w antyniemieckie urojenia. Być może to zapowiedź zmiany orientacji części aktywu Prawa i Sprawiedliwości — podsumowuje rozmówca.

Podobne artykuły