07 March, 2026

Macron i Sanchez idą na zwarcie z Trumpem. Europa przestaje mówić półgębkiem. “Jedziemy na jednym wózku”

Macron i Sanchez idą na zwarcie z Trumpem. Europa przestaje mówić półgębkiem. "Jedziemy na jednym wózku"

Napięcie między Europą a USA rośnie. Emmanuel Macron otwarcie wspiera Pedro Sancheza i daje do zrozumienia, że Bruksela nie zamierza już tylko przyglądać się ruchom Waszyngtonu.

Posłuchaj artykułu

x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy Macron i Sanchez idą na zwarcie z Trumpem. Europa przestaje mówić półgębkiem. "Jedziemy na jednym wózku" MUSTAFA YALCIN / ANADOLU / Anadolu via AFP, Win McNamee / Staff, mammuth / AFP Premier Hiszpanii Pedro Sanchez i prezydent Francji Emmanuel Macron przed szczytem przywódców Koalicji Chętnych w Pałacu Elizejskim w Paryżu, Francja, 6 stycznia 2026 r. Po prawej prezydent USA Donald Trump w Gabinecie Owalnym Białego Domu w Waszyngtonie, 3 marca 2026 r. Hiszpański premier Pedro Sanchez nie jest już jedynym przywódcą w Unii Europejskiej, który otwarcie konfrontuje się z prezydentem USA Donaldem Trumpem w sprawie wojny w Iranie. Po jego stronie coraz wyraźniej staje także prezydent Francji Emmanuel Macron.Obaj europejscy liderzy znajdują się pod silną presją w polityce wewnętrznej, jednak na arenie międzynarodowej coraz śmielej zabierają głos. Wspólnie przedstawiają amerykańsko-izraelską wojnę przeciwko Teheranowi jako działanie nielegalne — co trafia na podatny grunt w krajach, gdzie Donald Trump cieszy się bardzo niewielką sympatią społeczną.

“Tego nie możemy zaakceptować”

Macron okazuje także wyraźne wsparcie dla Sancheza, podkreślając, że Europa powinna mówić jednym głosem i stanąć w obronie Hiszpanii wobec gróźb handlowych ze strony Trumpa. We wtorek amerykański prezydent zagroził wstrzymaniem handlu z Hiszpanią po decyzji Madrytu, który nie zgodził się, by USA wykorzystywały wspólnie zarządzane bazy wojskowe do operacji przeciwko Iranowi. W środę 4 marca Macron zadzwonił do Sancheza, aby wyrazić swoje poparcie i podkreślić, że wszystkie 27 państw Unii Europejskiej powinno zjednoczyć się i wspólnie odpowiedzieć na ewentualne działania Waszyngtonu, jeśli Trump rzeczywiście zrealizuje swoją groźbę handlową.

Prezydent odbył rozmowę telefoniczną z premierem Sanchezem, aby wyrazić europejską solidarność Francji wobec niedawnych gróźb nacisku gospodarczego skierowanych wczoraj przeciwko Hiszpanii

— przekazał po rozmowie jeden ze współpracowników francuskiego prezydenta.W niedzielny wieczór, po ataku na Iran, Macron podpisał wspólne oświadczenie wraz z Niemcami i Wielką Brytanią — tzw. grupą E3. Zadeklarowali oni chęć “współpracy ze Stanami Zjednoczonymi i sojusznikami” w celu “podjęcia kroków służących obronie naszych interesów oraz interesów naszych partnerów w regionie, w tym — jeśli zajdzie taka potrzeba — umożliwienia koniecznych i proporcjonalnych działań obronnych, które zniszczą zdolności Iranu do odpalania rakiet i dronów u źródła”.

  • Lecą iskry. Madryt chce wzniecić europejski bunt przeciwko USA. Donald Trump wściekły. “Nie chcemy mieć nic wspólnego z Hiszpanią”

Niechęć tej trójki do otwartego potępienia amerykańskiego ataku na Teheran wyraźnie kontrastowała z ostrym stanowiskiem Sancheza. Hiszpański premier nazwał działania USA “naruszeniem prawa międzynarodowego” oraz “nieuzasadnioną i niebezpieczną interwencją militarną”. Macron i Sanchez idą na zwarcie z Trumpem. Europa przestaje mówić półgębkiem. "Jedziemy na jednym wózku" Premier Hiszpanii Pedro Sanchez, Madryt, 4 marca 2026 r.Europa Press News / Contributor / Getty Images We wtorkowy wieczór Macron wyraźnie zbliżył się jednak do stanowiska Sancheza. W telewizyjnym wystąpieniu niemal wprost skrytykował amerykańskie uderzenia na Iran.— Te działania zostały przeprowadzone poza ramami prawa międzynarodowego, a tego nie możemy zaakceptować — powiedział.

“Jedziemy na jednym wózku”

Zaostrzenie stanowiska Francji w sprawie legalności wojny potwierdziła także środowa rozmowa między Paryżem a Madrytem. Osoba z otoczenia francuskiego prezydenta podkreśliła, że Macron jest przekonany, iż “Europa musi być zjednoczona i odpowiadać jednym głosem zawsze wtedy, gdy atakowany jest któryś z jej członków — także w sferze handlu”. Francja nie pierwszy raz znajduje się na celowniku gospodarczych gróźb Trumpa. Macron odmówił przystąpienia do inicjatywy Rady Pokoju, która ma na celu odbudowę Strefy Gazy. W odpowiedzi amerykański prezydent zapowiedział nałożenie 200-procentowego cła na francuskie wina i szampany.

Można powiedzieć, że jedziemy na jednym wózku

— dodała ta sama osoba z otoczenia Macrona.Relacje Macrona z Trumpem od dawna są skomplikowane. Okresy demonstracyjnej przyjaźni przeplatają się w nich z ostrą krytyką i publicznymi polemikami z amerykańskim prezydentem. W ostatnich miesiącach francuski przywódca przyjął jednak znacznie bardziej stanowczą postawę.W styczniu Francja wezwała Unię Europejską do użycia tzw. instrumentu przeciwdziałania przymusowi gospodarczemu — określanego potocznie jako “handlowa bazooka” — przeciwko Waszyngtonowi w szczytowym momencie napięć handlowych. Z kolei podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos Macron powiedział wprost do zgromadzonych, że nie przepada za “politycznymi osiłkami”, co było dość czytelną aluzją do handlowych gróźb Trumpa. Macron i Sanchez idą na zwarcie z Trumpem. Europa przestaje mówić półgębkiem. "Jedziemy na jednym wózku" Prezydent Francji Emmanuel Macron podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, 20 stycznia 2026 r.Harun Ozalp/Anadolu via Getty Images / Contributor / Getty Images

Problemy na krajowym podwórku

Narastający konflikt na Bliskim Wschodzie jest dla Sancheza i Macrona wygodnym odwróceniem uwagi od problemów w polityce wewnętrznej. Jednocześnie pozwala im zdobywać punkty polityczne dzięki zdecydowanej postawie wobec prezydenta Stanów Zjednoczonych.Hiszpański premier stoi na czele słabego rządu mniejszościowego, który od 2023 r. nie zdołał przeforsować nowego budżetu państwa. Jego Partia Socjalistyczna została dodatkowo osłabiona przez skandale korupcyjne oraz porażki w wyborach regionalnych. Mimo to twarda konfrontacja z Trumpem przynosi mu w Hiszpanii sporo pochwał.

  • Lecą iskry. Madryt chce wzniecić europejski bunt przeciwko USA. Donald Trump wściekły. “Nie chcemy mieć nic wspólnego z Hiszpanią”

Według niedawnego sondażu przeprowadzonego przez państwowe Centrum Badań Socjologicznych aż trzy czwarte Hiszpanów przyznaje, że ma o Trumpie “bardzo złą opinię”, a ośmiu na dziesięciu respondentów uważa go za zagrożenie dla pokoju na świecie. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Imperium chaosu: Ameryka i jej siła Sanchez może liczyć na tzw. efekt “Trump-bump”, czyli wzrost popularności dzięki sprzeciwowi wobec amerykańskiego prezydenta — podobnie jak inna centrolewicowa liderka w UE, premier Danii Mette Frederiksen. Jej socjaldemokraci ponieśli w zeszłym roku dotkliwą porażkę w wyborach samorządowych, lecz od stycznia notowania partii wyraźnie rosną dzięki jej zdecydowanemu sprzeciwowi wobec gróźb Trumpa dotyczących aneksji Grenlandii.Także we Francji globalne napięcia polityczne dają Macronowi nowe polityczne “drugie życie”, choć zbliża się on już do końca swojej kadencji i w praktyce jest prezydentem bez szans na ponowny wybór. Starcie z Trumpem niewiele go kosztuje politycznie, a sondaże pokazują nawet wzrost poparcia po tegorocznych międzynarodowych sporach dotyczących handlu i bezpieczeństwa.

Cień Iraku nad Iranem

Przeciwstawianie się potędze Stanów Zjednoczonych jest dla Macrona stosunkowo łatwe, ponieważ może odwoływać się do gaullistowskiej tradycji francuskiej polityki — czyli dążenia do strategicznej niezależności od Waszyngtonu. Francuski sprzeciw wobec ataków na Iran przywołuje także wspomnienia stanowczego sprzeciwu Paryża wobec amerykańskiej inwazji na Irak.Były premier Dominique de Villepin — który jako minister spraw zagranicznych wygłosił słynne przemówienie sprzeciwiające się wojnie w Iraku — ostrzegł teraz w serwisie X, że wojna w Iranie może zakończyć się podobnie: latami wojny domowej po upadku dyktatora. HtmlCode Macron wielokrotnie podkreślał, że konflikt z Iranem nie ma jasnego końca. W tej sytuacji niestabilność w regionie staje się dla niego kolejnym argumentem na rzecz większej samodzielności Europy i ograniczenia zależności od Stanów Zjednoczonych. We wtorek zaproponował utworzenie koalicji europejskich państw, która miałaby zabezpieczyć Cieśninę Ormuz — strategiczny szlak energetyczny prowadzący do Zatoki Perskiej — jednak bez udziału USA.Podczas środowego przemówienia Sanchez podkreślił natomiast, że sprzeciw Madrytu wobec wojny w Iranie wynika wprost z “fundamentalnych zasad, na których została zbudowana Unia Europejska”.

Podobne artykuły