10 February, 2026

Ma 22 punkty w Indeksie Percepcji Korupcji i się tego nie wstydzi. W Rosji Putina to nie patologia, tylko zasada gry [ANALIZA]

W Rosji korupcja przestała być wyjątkiem — stała się regułą. Najnowszy Indeks Percepcji Korupcji (IPK) ukazuje kraj w ogonie świata, z wynikiem, który nie zmienia się mimo narastających problemów. Władza zablokowała obywatelską kontrolę, odcięła dostęp do danych i sparaliżowała niezależne inicjatywy antykorupcyjne. Gdy państwo słabnie, korupcja przejmuje stery. A w Rosji nikt nawet nie udaje, że chce ten kurs zmienić.

Posłuchaj artykułu

x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy Ma 22 punkty w Indeksie Percepcji Korupcji i się tego nie wstydzi. W Rosji Putina to nie patologia, tylko zasada gry [ANALIZA] PAP/EPA/VYACHESLAV PROKOFYEV / SPUTNIK / KREMLIN POOL, Royalty–Free / PAP Prezydent Rosji Władimir Putin, Moskwa, Rosja, 9 lutego 2026 r. W tle rosyjskie ruble (zdj. poglądowe)

Alona Wandyszewa jest dyrektorką generalną Transparency International — Rosja. To międzynarodowa, niezależna i pozarządowa organizacja badająca, ujawniająca i zwalczająca praktyki korupcyjne, przede wszystkim w życiu publicznym.

Nowa edycja — IPK 2025 — to dobra okazja, by sprawdzić, co zmieniło się w Rosji i na świecie. Co więc, poza suchymi liczbami, miejscami w rankingu i punktacją, pokazuje nam IPK 2025?

Zaledwie 40 krajów na 182 uzyskało w najnowszym Indeksie więcej niż 50 punktów na 100 możliwych. Oznacza to, że w pozostałych państwach sektor publiczny uznawany jest za poważnie skorumpowany.

Co w praktyce kryje się pod pojęciem “skorumpowanego sektora publicznego”? To brak bezpieczeństwa pacjentów w szpitalach, zawyżone ceny leków, strach przed samowolą policji, bezradność obywateli wobec sądów, masowa wycinka lasów i zanieczyszczone powietrze.

Średni wynik globalny znacząco spadł w ciągu ostatniej dekady i obecnie wynosi 42 punkty. Powodem jest brak realnych postępów w polityce antykorupcyjnej: aż 100 państw albo tkwi w stagnacji, albo pogorszyło swoje wyniki, a 50 zanotowało wyraźny regres.

Co naprawdę kryje się za tymi liczbami?

W niemal wszystkich krajach, które cofają się w walce z korupcją, równolegle obserwujemy ograniczanie podstawowych praw i wolności obywatelskich. Wniosek jest oczywisty: bez aktywnego udziału społeczeństwa obywatelskiego w monitorowaniu działań państwa, bez rzetelnej edukacji antykorupcyjnej i kampanii społecznych na rzecz przejrzystości i rozliczalności władzy, skuteczna walka z korupcją jest niemożliwa.

A Rosja jest tego modelowym przykładem.

  • Tekst publikujemy dzięki uprzejmości The Moscow Times

Dziś praktycznie wszystkie liczące się inicjatywy i organizacje antykorupcyjne, a także media śledcze, zostały obłożone dyskryminującymi etykietami — od “agentów zagranicznych”, przez “organizacje niepożądane”, aż po “ekstremistów” czy “terrorystów”. W efekcie oddolne działania antykorupcyjne zostały w kraju faktycznie sparaliżowane.

To jedna z głównych przyczyn — obok wojny oraz ograniczania dostępu do informacji o znaczeniu społecznym — dla których Rosja w IPK 2025 na stałe znalazła się w gronie outsiderów, tuż pomiędzy Hondurasem a Zimbabwe. Kraj zdobył 22 punkty, nie poprawiając swojego wyniku ani o jotę w porównaniu z rokiem ubiegłym.

  • Tajemnica wokół wydarzeń w obwodzie kurskim i głośna na cały świat porażka rosyjskich służb. Oto prawdziwa lista “osiągnięć” Putina w 2025 r.

Władza, która próbuje ograniczać korupcję wyłącznie za pomocą organów ścigania, prędzej czy później napotyka mur. Ten model nie jest trwały — z czasem zaczyna szwankować i tworzy kolejne luki, sprzyjające nadużyciom.

Ma 22 punkty w Indeksie Percepcji Korupcji i się tego nie wstydzi. W Rosji Putina to nie patologia, tylko zasada gry [ANALIZA] Młody mężczyzna podczas protestu w Moskwie przeciwko prezydentowi Władimirowi Putinowi trzyma czerwony plakat z napisem: "Jestem przeciwny korupcji" (zdj. poglądowe)Gregory Stein / Shutterstock

Kolejny istotny wniosek raportu jest jasny: silne demokracje znacznie skuteczniej kontrolują korupcję niż reżimy autorytarne. W pierwszej dziesiątce rankingu znalazły się przede wszystkim kraje Europy Północnej — z Danią, niezmiennym liderem zestawienia od 2017 r., na czele. Łączy je stabilność instytucji demokratycznych oraz specyficzna kultura polityczna, często określana mianem “nordyckiego ascetyzmu”.

USA przestają być punktem odniesienia

Rok 2025 okazał się wyjątkowo trudny dla aktywistów i inicjatyw antykorupcyjnych na całym świecie. Prawdziwym wstrząsem były działania administracji Donalda Trumpa.

Po pierwsze, rząd zawiesił stosowanie jednego z najskuteczniejszych aktów prawnych w walce z korupcją — Ustawy o zagranicznych praktykach korupcyjnych (FCPA). Przepisy te powstały m.in. w reakcji na aferę Watergate, gdy zostało ujawnione, że łapówki dla zagranicznych urzędników były dla amerykańskich firm powszechną praktyką przy wchodzeniu na nowe rynki i zdobywaniu kontraktów.

  • “Mania Putina kosztuje Rosję bardzo drogo”. Kreml ignoruje błagania o pomoc. “Ludność walczy o przetrwanie”

FCPA była wzorcowym aktem prawnym — pierwszym tego typu na świecie — i wyraźnym sygnałem, że to, co wcześniej uchodziło za “normalne”, przestaje być akceptowalne. Przekupstwo nie miało już być tolerowanym sposobem prowadzenia biznesu. Nawet jeśli ustawa była krytykowana, nikt poważnie nie kwestionował potrzeby jej istnienia.

Ma 22 punkty w Indeksie Percepcji Korupcji i się tego nie wstydzi. W Rosji Putina to nie patologia, tylko zasada gry [ANALIZA] Prezydent USA Donald Trump podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, Szwajcaria, 22 stycznia 2026 r.EPA/LAURENT GILLIERON / PAP

Decyzja o zawieszeniu jej stosowania wysłała bardzo niepokojący sygnał. Na mocy dekretu prezydenckiego zostały wstrzymane śledztwa dotyczące łapówek dla zagranicznych urzędników oraz egzekwowanie zapadłych decyzji.

Departament Sprawiedliwości, kierując się oceną prokuratora generalnego, zmienił praktykę stosowania prawa, uznając za priorytet unikanie “niepożądanych obciążeń” dla amerykańskich firm na rynkach międzynarodowych. To sformułowanie jest na tyle nieprecyzyjne, że skutki tej decyzji poznamy dopiero za kilka lat.

Sam precedens bezpośredniej ingerencji władzy wykonawczej w mechanizmy prawa antykorupcyjnego budzi jednak poważne wątpliwości. W demokracjach to sytuacja wyjątkowa.

Po drugie, amerykańska Prokuratura Generalna zlikwidowała grupę roboczą KleptoCapture, która zajmowała się tropieniem nielegalnych aktywów rosyjskich oligarchów i firm objętych sankcjami oraz przeciwdziałaniem transgranicznej korupcji. To poważnie osłabiło walkę z rosyjskimi “brudnymi pieniędzmi”.

Ma 22 punkty w Indeksie Percepcji Korupcji i się tego nie wstydzi. W Rosji Putina to nie patologia, tylko zasada gry [ANALIZA] Rosyjscy oligarchowie wspierający wojnę Putina w UkrainieŹródło: Project / Project

Po trzecie, decyzje administracji Trumpa doprowadziły do zamknięcia programów i organizacji od lat wspierających agendę antykorupcyjną. W efekcie projekty antykorupcyjne na całym świecie straciły ok. 60 proc. finansowania. Wiele organizacji już zakończyło działalność, a w dłuższej perspektywie odbije się to negatywnie na skuteczności organizacji pozarządowych i mediów śledczych.

Nieprzypadkowo wynik USA w Indeksie okazał się najniższy w historii pomiarów — 64 punkty.

Pokolenie Z mówi “dość” korupcji

W Serbii, Peru, Nepalu i na Madagaskarze rok 2025 upłynął pod znakiem masowych protestów młodych ludzi z pokolenia Z. Głównymi postulatami były pociągnięcie do odpowiedzialności osób nadużywających władzy oraz poprawa jakości usług publicznych z myślą o trwałej przyszłości. W Nepalu i na Madagaskarze protesty doprowadziły nawet do zmiany rządów i kursu politycznego.

HtmlCode

W Rosji, w warunkach brutalnej represyjności państwa, klasyczne masowe protesty antykorupcyjne praktycznie zanikły. Potwierdzają to obrońcy praw człowieka: według danych [niezależnego rosyjskiego projektu medialnego] OWD-Info liczba zatrzymań podczas demonstracji ulicznych w 2025 r. spadła trzykrotnie w porównaniu z rokiem 2024. Nie oznacza to jednak złagodzenia kursu władzy — represje przenoszą się do “szarej strefy”, rosną wyroki, a prawo staje się coraz bardziej restrykcyjne.

  • “Koszmarna hańba”. Rosjanie zdjęli różowe okulary. Mają po dziurki w nosie putinowskiej gospodarki wojennej

W różnych regionach kraju odbyły się jednak akcje upamiętniające Aleksieja Nawalnego — służby zatrzymały co najmniej 42 osoby. Pojedyncze pikiety miały miejsce także po skazaniu dziennikarzy za współpracę z [założoną przez Nawalnego] Fundacją Walki z Korupcją.

Hasła antykorupcyjne pojawiały się również na protestach w Dagestanie, Udmurcji, Iżewsku, Władywostoku, Barnaule i na Kamczatce. W wielu przypadkach władze odmawiały zgody na zgromadzenia, powołując się na wygodne preteksty — od rzekomych ograniczeń covidowych, formalnie zniesionych dwa lata wcześniej, po zagrożenie atakami dronów.

Społeczeństwo odsunięte na margines

Udział społeczeństwa obywatelskiego w walce z korupcją jest niezbędnym elementem skutecznej strategii. W idealnym modelu organizacje pozarządowe, nieformalne inicjatywy i aktywiści powinni mieć możliwość prowadzenia niezależnych śledztw, realizowania programów edukacyjnych, wpływania na proces decyzyjny poprzez ciała doradcze oraz dialog z władzami.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Korupcja w Ukrainie – sukces czy klęska?

Dzięki wydarzeniom publicznym, akcjom społecznym i platformom internetowym mogą zwiększać świadomość problemu i promować narzędzia ograniczające korupcję. Cyfrowe usługi publiczne powinny natomiast ułatwiać dostęp do informacji o działalności państwa — na przykład w zakresie zamówień publicznych.

Wszystko to jest możliwe wyłącznie przy istnieniu woli politycznej. Represje i przepisy ograniczające dostęp do informacji mogą bowiem całkowicie zniweczyć potencjał obywatelskiego zaangażowania.

Cenzura, procesy sądowe o rzekome zniesławienie oraz kampanie propagandowe, przedstawiające aktywistów jako “piątą kolumnę” i wrogów państwa, tylko pogarszają sytuację. Ryzyko osobiste i organizacyjne rośnie, a skuteczność działań antykorupcyjnych maleje.

Od 2012 r., poza strefami konfliktów zbrojnych, zamordowano 829 dziennikarzy, z czego 150 zajmowało się ujawnianiem przypadków korupcji. W 90 proc. przypadków zabójstwa miały miejsce w krajach, które w Indeksie zdobyły mniej niż 50 punktów — m.in. w Brazylii, Indiach, Meksyku, Pakistanie i Iraku.

“W Rosji korupcja stała się systemem zarządzania państwem”

Z jednej strony — poprzez represyjne ustawodawstwo i nadawanie stygmatyzujących statusów.

Z drugiej — przez bezprecedensowe ograniczenie dostępu do danych: dotyczących własności nieruchomości, zamówień publicznych czy wydatków budżetowych na obronność.

  • “Okres cichego gnicia”. Rosyjską gospodarkę może czekać najgorszy scenariusz. “Stajemy się coraz biedniejsi”

Już wcześniej zakres dostępnych informacji był bardzo ograniczony. Od 2026 r. zniesiony zostanie obowiązek corocznego składania oświadczeń majątkowych przez urzędników. Co prawda nadal będą one wymagane przy zatrudnieniu lub awansach, ale nie będą publicznie dostępne. To drastycznie utrudni niezależny monitoring i dziennikarskie śledztwa — udowodnienie, że urzędnik żyje ponad stan, staje się coraz trudniejsze.

Wyniki Indeksu potwierdzają długotrwałe, negatywne trendy: nawet w rozwiniętych demokracjach instytucje słabną. Równocześnie rośnie znaczenie nieformalnych ośrodków decyzyjnych i zakulisowego lobbingu, co otwiera drogę do zawłaszczania zasobów przez skorumpowane elity. Ta nierównowaga nie tylko się utrzymuje, ale wręcz pogłębia.

Korupcja istnieje we wszystkich krajach świata, ale w Rosji korupcja polityczna stała się de facto systemem zarządzania państwem. Mechanizmy antykorupcyjne sprowadzono do selektywnych postępowań karnych, bez realnej próby usunięcia przyczyn problemu. I nic nie wskazuje na to, by ktokolwiek zamierzał ten stan rzeczy zmienić.

Podobne artykuły