26 March, 2025

Lech Wałęsa chciał rozweselić Jana Pawła II, ale „palnął”. „Usłyszałem: synu, co ty mówisz?”

Lech Wałęsa chciał rozweselić Jana Pawła II, ale „palnął”. „Usłyszałem: synu, co ty mówisz?”

Lech Wałęsa chciał rozweselić Jana Pawła II, ale „palnął”. „Usłyszałem: synu, co ty mówisz?”

Lech Wałęsa podczas konferencji naukowej o Janie Pawle II Źródło: PAP / Jakub Kaczmarczyk Lech Wałęsa ocenił, że gdyby nie Jan Paweł II „komunizm by upadł znacznie później i miałby bardziej krwawą końcówkę”. Były prezydent wspomniał również swoją wpadkę.

W Poznaniu rozpoczęła się międzynarodowa konferencja „Jan Paweł II: czytać historię, tworzyć historię”. W popołudniowej, popularnonaukowej sesji „Jan Paweł II – mosty idei współczesnego świata” wziął udział m.in. Lech Wałęsa. Jak czytamy były prezydent „zakłócił rytm spotkania”, bo zamiast odpowiedzieć na pytanie o papieża Polaka „poprosił o trochę wolności” i swobodę wypowiedzi.

Wałęsa podkreślił znaczenie „Solidarności” dla odzyskania suwerenności kraju. Wspomniał też o wpływie Jana Pawła II, który „musiał występować w dwóch rolach: papieża i polityka, bo zorientował się, że sypie się komunizm oraz nadchodzi nowa epoka i era”. – Komunizm miał prostą filozofię – nie pozwolić im się zorganizować. Walczył z nami. Tak złamano Polaków i cały świat. Przekonując, że komunizm będzie do końca świata i o dzień dłużej – mówił noblista.

Lech Wałęsa o Janie Pawle II

– Gdy rok po wyborze przyjechał do nas papież, zobaczyliśmy, jak jest nas dużo. Zorganizował nas nie do rewolucji, ale modlitwy. Zadał kłam temu, że nas nie ma. Przestaliśmy się bać. Były tysiące ludzi, nawet komuniści nauczyli się robić znak krzyża i brali udział w tych spotkaniach – kontynuował Wałęsa. Były prezydent ocenił, że „gdyby nie papież, komunizm też by upadł, ale znacznie później i miałby bardziej krwawą końcówkę”.

Wałęsa wspomniał m.in. nieudaną próbą rozweselenia Jana Pawła II. – Wszyscy do papieża chodzili tacy nobliwi, a ja zawsze postanowiłem rozweselić Ojca Świętego, zawsze coś mu palnąłem. Bardzo chwalił przy mnie moją żonę, a ja tak słucham i w końcu mówię: Ojcze Święty, ma mnie wymienić na lepszy model? Usłyszałem: synu, co ty mówisz? No nie udał mi się ten kawał, bardzo był ze mnie niezadowolony – podsumował.

Podobne artykuły