14 March, 2026

Kulturowa wojna Donalda Trumpa wymusza zmiany w europejskich firmach. “Chcą uniknąć politycznych lub wizerunkowych nieprzyjemności”

Amerykańska prawica od lat walczy z ekologią i polityką różnorodności. Odkąd do Białego Domu wrócił Donald Trump, presja przynosi efekty także poza USA. Widać to na przykładzie premii dla szefów największych europejskich spółek.

Posłuchaj artykułu

x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy Kulturowa wojna Donalda Trumpa wymusza zmiany w europejskich firmach. "Chcą uniknąć politycznych lub wizerunkowych nieprzyjemności" Joshua Sukoff / Shutterstock Donald Trump w czapce Make America Great Again. Zdjęcie ilustracyjne Skrót ESG (environment, social responsibility, corporate governance) oznacza środowisko, społeczną odpowiedzialność oraz ład korporacyjny. Przez pewien czas było to magiczne hasło branży finansowej. Dziś wywołuje wiele kontrowersji.Jeszcze zanim Donald Trump ponownie objął urząd prezydenta USA, republikańskie stany, takie jak Floryda czy Teksas, wycofały miliardy dolarów z funduszy nastawionych na ESG i pozwały największe firmy zarządzające aktywami. Zarzuciły im, że ich polityka klimatyczna szkodzi amerykańskiemu sektorowi paliw kopalnych.

  • “MAGA to Trump”. Ale czy pójdzie za nim na dno lub na szczyt? Największy test lojalności nadchodzi

Presja polityczna przyniosła efekty: Blackrock i inni giganci rynku finansowego zaczęli wycofywać się z komunikacji jednoznacznie sprzyjającej ESG i opuszczać kluczowe inicjatywy klimatyczne. Od powrotu Trumpa do Białego Domu w styczniu 2025 r. ten kurs jeszcze się zaostrzył.Porozumienia klimatyczne są podważane, forsowane są nowe kontrakty na ropę, a przepisy dotyczące zrównoważonego rozwoju – luzowane. To, co wcześniej było przedmiotem sporu w poszczególnych stanach, stało się obecnie elementem ogólnokrajowej polityki. Skutki tego zwrotu są wymierne: już w 2022 i 2023 r. z funduszy ESG w USA odpłynęły dziesiątki miliardów dolarów. Nawet w Europie, dotąd uważanej za bastion inwestycji odpowiedzialnych społecznie, w 2025 r. odpływ kapitału przewyższył napływ.

“Zrównoważony rozwój ma pod górkę”

Według najnowszego badania wśród brytyjskich doradców finansowych jedynie 9 proc. uważa ESG za bardzo istotny czynnik przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych, a aż jedna czwarta twierdzi, że nie odgrywa on już żadnej roli. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo "OZE-sroze", a na dachu fotowoltaika. Naczelni o Przemysławie Czarnku To, co zaczęło się jako amerykańska wojna kulturowa, zmienia tym samym globalną logikę rynków kapitałowych i dotyka dziś szczególnie wrażliwego obszaru – wynagrodzeń prezesów europejskich firm.Najnowsze badanie systemów płacowych w 600 największych spółkach giełdowych w Europie pokazuje, że cele środowiskowe i zarządcze mają coraz mniejsze znaczenie w systemach premiowych szefów firm. Zrównoważony rozwój nie znika wprawdzie całkowicie, ale jego wpływ na wyznaczanie celów korporacyjnych wyraźnie słabnie.Początkowo ideą ESG było zapewnienie, by osoby zarządzające firmami kierowały się nie tylko krótkoterminowym zyskiem, ale brały pod uwagę także długofalowe cele. Dlatego w wielu kontraktach menedżerskich pojawiły się konkretne wymogi związane z ESG, które decydują o tym, jaką premię otrzyma członek zarządu. W ciągu roku, jak wynika z badania, odsetek europejskich firm uwzględniających cele klimatyczne w premiowaniu rocznym spadł z 37 do 28 proc. Jeszcze większy spadek zanotowano w przypadku celów dotyczących różnorodności w zarządach i kierownictwie – ich udział niemal się zmniejszył o połowę, z 18 do zaledwie 7 proc.

  • Tekst publikujemy dzięki uprzejmości “Die Welt”

Wymogi dotyczące zrównoważonego korzystania z zasobów naturalnych spadły z 8 do 3 proc., a nawet klasyczne cele z zakresu ładu korporacyjnego, takie jak zgodność z przepisami, straciły na znaczeniu.— W czasach niepewności gospodarczej priorytetem staje się przetrwanie, a zrównoważony rozwój ma wtedy tradycyjnie pod górkę — mówi prof. Xavier Baeten, ekspert do spraw wynagrodzeń i ładu korporacyjnego w belgijskiej Vlerick Business School i jeden z autorów badania. Napięcia geopolityczne, wyższe ceny energii, słabszy wzrost – wszystko to przesuwa priorytety w radach nadzorczych. Jednak ekspert nie spodziewa się całkowitego odwrotu od ESG w systemach płacowych. Zamiast tego firmy skupiają się na tych aspektach zrównoważonego rozwoju, które są kluczowe dla ich odporności. W przypadku koncernów przemysłowych, jak wskazuje Baeten, chodzi przede wszystkim o cele związane z emisją.

Długoterminowe cele dałoby się lepiej zintegrować z interesami menedżerów

Warto również zauważyć, że spadek dotyczy przede wszystkim krótkoterminowych programów premiowych dla menedżerów. W dużych europejskich spółkach stanowią one średnio ok. miliona euro (ok. 4,25 mln zł) na jednego CEO. Dla porównania, podstawowe wynagrodzenie to również ok. miliona euro, a długoterminowa premia w formie akcji wynosi niespełna 2 mln (ok. 8,5 mln zł) Kulturowa wojna Donalda Trumpa wymusza zmiany w europejskich firmach. "Chcą uniknąć politycznych lub wizerunkowych nieprzyjemności" Wieżowce w centrum Frankfurtu nad Menem, finansowej stolicy Niemiec. Zdjęcie ilustracyjneNick N A / Shutterstock Szefowie największych spółek giełdowych w Europie zarabiają średnio ok. 4,15 mln euro (ok. 17,6 mln zł) rocznie. Premia to zatem istotny element – stanowi ok. jednej czwartej całkowitego wynagrodzenia i jest ustalana co roku na nowo, w zależności od realizacji wyznaczonych celów. W badaniu szczególnie wyróżniają się Niemcy. Szefowie niemieckich firm należą do najlepiej wynagradzanych w Europie – przeciętnie zarabiają 4,78 mln euro (ok. 20 mln zł) rocznie, co plasuje ich na drugim miejscu, zaraz za Wielką Brytanią. Warto podkreślić strukturę wynagrodzeń: niemieccy CEO otrzymują relatywnie wysokie pensje podstawowe, podczas gdy udział długoterminowych, akcyjnych programów motywacyjnych jest niższy niż np. w Wielkiej Brytanii.Ma to wpływ na podejście do ESG. Jeśli zmienne składniki wynagrodzenia są niższe, maleje również możliwość powiązania premii z celami zrównoważonego rozwoju. W systemach bardziej opartych na akcjach, jak brytyjski, długoterminowe cele ESG można lepiej zintegrować z interesami menedżerów.Kluczową rolę odgrywają jednak akcjonariusze, bo to oni zatwierdzają systemy wynagrodzeń w spółkach. Jak zauważa Baeten, włączanie lub usuwanie celów ESG z programów premiowych to przede wszystkim efekt oczekiwań inwestorów. Część z nich faktycznie ograniczyła swoje zaangażowanie, ale dla większości zrównoważony rozwój pozostaje ważny – zwłaszcza w kontekście zwiększenia odporności spółek w niestabilnych politycznie czasach.

  • Niemcy wybrały ślepą uliczkę. Ursula von der Leyen w końcu posypuje głowę popiołem. “Strategiczna pomyłka” [OPINIA]

Ekspert do spraw wynagrodzeń zauważa jeszcze jedno zjawisko wśród 600 największych spółek giełdowych Europy: o niektórych kryteriach ESG, które przez pewien czas były istotnym instrumentem marketingowym, mówi się dziś po prostu mniej.— Część międzynarodowych firm ujawnia obecnie mniej informacji związanych z ESG, prawdopodobnie chcąc uniknąć politycznych lub wizerunkowych nieprzyjemności — mówi Baeten. Same cele nie zniknęły, po prostu w obecnej sytuacji politycznej nie są już tak wyeksponowane jak wcześniej.

Podobne artykuły